lukasz

22 sierpnia 2025

2025 – Opactwo Benedyktynów w Tyńcu, klasztor oo. Kamedułów na Bielanach, zoo w Krakowie

Pomimo że mamy już końcówkę wakacji, chciałbym cofnąć się do 20. i 21. maja br., kiedy to udałem się wraz ze swoim aparatem do trzech wyjątkowych miejsc znajdujących się na południu Polski. Pierwszym, które odwiedziłem, było Opactwo Benedyktynów w Tyńcu, które zostało założone w 1044 roku i jest najstarszym istniejącym i wciąż czynnym klasztorem w Polsce (981 lat). Drugim miejscem, do którego pojechałem, był klasztor oo. Kamedułów na Bielanach (Srebrna Góra). Jest on jedynym eremem kamedulskim w Polsce istniejącym nieprzerwanie od XVII wieku. Jest powszechnie uważany za jeden z najbardziej surowych zakonów w Kościele katolickim. Życie mnichów charakteryzuje się surową regułą obejmującą ciągłą modlitwę, ascezę, milczenie, samotność i pracę. Niestety, kiedy dotarłem do klasztoru, był zakaz robienia zdjęć w remontowanym kościele. Ostatnim punktem mojego dwudniowego wyjazdu było odwiedzenie znajdującego się na terenie krakowskiego Lasu Wolskiego, na wzgórzu Pustelnik, krakowskiego zoo. Bardzo lubię odwiedzać ogrody zoologiczne i, mimo że zwierzęta żyją w niewoli, to ogrody te pełnią ważną rolę edukacyjną, badawczą i ochronną, pomagają chronić zagrożone gatunki, prowadzą badania naukowe i edukują społeczeństwo na temat dzikiej przyrody...
14 września 2025

Związani z Sieradzem / s. Maria Urbanowicz (szarytka, 1907-2006)

|AKTUALIZACJA| Kiedy przed kilkoma laty byłem na sieradzkim cmentarzu parafialnym, robiąc zdjęcia, podeszła do mnie pani Teresa Stasiak, proponując, bym podszedł z nią do jednego z grobów, który chciała mi pokazać. Tym grobem, znajdującym się w bliskiej odległości od kościółka Świętego Ducha, był grób Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo, nazywanych potocznie szarytkami. Pani Teresa zaczęła mi opowiadać o tych zakonnicach, które przez ponad 100 lat, aż do 1987 roku pełniły posługę w naszym mieście, początkowo pracując w starym sieradzkim szpitalu, a gdy za rządów komunistycznych nie było to możliwe – posługiwały na różny sposób chorym i biednym mieszkańcom Sieradza. Dbały również o ministrantów w pobliskiej kolegiacie, by ich komże – jak wspomina Waldemar Kurek (ministrant) – były zawsze czyste i wyprasowane. Wielu mieszkańców zapamiętało je, jak jeździły rowerem do ludzi chorych, robiły zastrzyki, stawiały bańki, zmieniały opatrunki i pomagały w różny sposób. Tyle pozostało ciepłych i pięknych wspomnień… W grobie szarytek na sieradzkim cmentarzu spoczywają zaledwie trzy siostry i „symbolicznie” upamiętniona została s. Maria Urbanowicz, której ciało spoczywa na warszawskich Powązkach. Pani Teresa wypowiedziała wiele ciepłych słów o szarytkach, wyrażając wdzięczność za to, co czyniły dla sieradzan, a szczególnie ciepło wspominając siostrę Marię. Zachęciła mnie, bym jej postać zechciał upamiętnić na swojej stronie internetowej, co niniejszym z wielką radością czynię. Żeby ten artykuł wzbogacić, sięgnąłem do książki p. Ity Turowicz pt. „I wszystko w sny odchodzi…”..
6 października 2025

2025 – Odpust Matki Bożej Różańcowej w klasztorze Sióstr Urszulanek SJK w Sieradzu

Zapraszam do obejrzenia fotoreportażu składającego się z 234 fotografii, które wykonałem 5 października 2025 roku z okazji odpustu ku czci Matki Bożej Różańcowej w klasztorze Sióstr Urszulanek SJK w Sieradzu. Uroczystej Mszy Świętej przewodniczył i wygłosił kazanie nasz rodak, ks. dr Tomasz Michalski...
28 października 2025

Poznaję Boży świat / 2025 – Włochy, Mediolan. Monumentalny cmentarz w Mediolanie

Za oknem mamy już kalendarzową jesień, a więc taką porę roku, która niesie ze sobą symbolikę przemijania. Ten czas powinien jeszcze bardziej skłonić nas do refleksji na temat śmierci, która często jest dla wielu z nas tematem tabu. Nie chcemy, albo boimy się o niej rozmawiać, jakby miała ona nas nie dotyczyć. Jednak prędzej czy później dotknie każdego z nas. Dla nas, chrześcijan, a więc tych, którzy prawdziwie wierzą w Jezusa Chrystusa, i którzy podążają za Nim, nie może być ona czymś, czego mamy się tak bardzo bać. Lękać mamy się nie tylko naszych niewyznanych w Sakramencie Pojednania grzechów, które oddalają nas od Pana Jezusa, ale również odejścia człowieka zwiedzionego przez szatana od Kościoła, a więc wtedy, kiedy porzucamy Pana Jezusa w Jego Kościele i wybieramy drogę, która prowadzi w ostateczności do zatracenia duszy. Już za kilka dni będziemy tak uroczyście i pięknie w całej Polsce obchodzić uroczystość Wszystkich Świętych (1 listopada), czyli tych, którzy dostąpili chwały niebieskiej, a później Dzień Zaduszny (2 listopada), a więc poświęcony wszystkim duszom, które w Czyśćcu przygotowują się do wejścia do chwały Nieba. Dla mnie jest to zawsze szczególny czas, który lubię wykorzystywać do częstszych nawiedzeń cmentarzy. Prawie zawsze towarzyszy mi wtedy aparat fotograficzny, dzięki któremu mogę zatrzymać w kadrze tych, którzy już od nas odeszli i spoczywają w grobach...