2018 – Wadowice

2018 – Kalwaria Zebrzydowska i Dróżki Pana Jezusa
23 czerwca 2020
2018 – Łagiewniki
23 czerwca 2020
Udostępnij to:

Nadszedł długo wyczekiwany przeze mnie dzień. 29 sierpnia 2018 roku był dla mnie ważny także z tego względu, że tego dnia do Sieradza powracali sieradzcy pielgrzymi. Toteż wówczas w myślach i w modlitwie łączyłem się z tymi, którzy zdecydowali się na powrót pieszo. Magię naszej sieradzkiej pielgrzymki opisywałem w swojej ilustrowanej fotografiami relacji, którą możecie odnaleźć na mojej stronie internetowej. Kto wie, być może znajdzie się jakaś osoba, która zdecyduje się na pieszą pielgrzymkę do Jasnogórskiej Pani z Sieradza. Kiedy sieradzcy pielgrzymi mieli do pokonania ostatni liczący ponad 30 km odcinek, ja byłem w Kalwarii Zebrzydowskiej i powoli udawałem się do rodzinnego miasta św. Jana Pawła II. Kiedy w 1999 roku Jan Paweł II odwiedził po raz kolejny swoją ojczyznę i 16 czerwca odwiedził swoje miasto, Wadowice, powiedział o nim z wielkim wzruszeniem: „Tutaj, w tym mieście, w Wadowicach wszystko się zaczęło. I życie się zaczęło, i szkoła się zaczęła, studia się zaczęły i teatr się zaczął. I kapłaństwo się zaczęło”. Słowa te padły pod wieczór 16 czerwca 1999 roku z ołtarza polowego przed wadowickim kościołem parafialnym. Wadowice znałem jedynie z materiałów telewizyjnych, artykułów ukazujących się w prasie czy Internecie, stąd radość moja była wielka, iż dane mi było wreszcie być w miejscu, w którym nasz ukochany papież – Polak – Karol Wojtyła przyszedł na świat i spędził swe dzieciństwo.

Bazylika Ofiarowania Najświętszej Marii Panny z cudownym obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy stoi w centrum Wadowic, przy Rynku. Tuż za rogiem mieszkał Karol Wojtyła, który w tej świątyni 20 czerwca 1920 roku przyjmował chrzest, a później I Komunię Świętą; fot. 29 sierpnia 2018
Wykonany z brązu dwu i półmetrowy pomnik przedstawia uśmiechniętego papieża w stroju pontyfikalnym. Figura ta stoi na granitowej skale; w lewej dłoni papież trzyma pastorał, a prawą rękę wyciąga w geście błogosławieństwa. Autorem pomnika jest rzeźbiarz Maksymilian Biskupski. Jego dzieło zostało odsłonięte 30 sierpnia 2006 roku przez metropolitę krakowskiego kardynała Stanisława Dziwisza oraz burmistrz Wadowic Ewę Filipiak. Pomnik stoi w miejscu, w którym papież spotykał się z mieszkańcami miasta podczas jego wizyt w Wadowicach w 1979 i 1999 roku.

Wnętrze Bazyliki Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach.
To w tej Chrzcielnicy dnia 20 czerwca 1920 roku ks. Franciszek Żak, kapelan wojskowy, udzielił Chrztu Świętego w 33 dniu życia Karolowi Wojtyle, synowi Karola i Emilii z Kaczorowskich. Chrzcielnicę tę Karol Wojtyła ucałował dwukrotnie: 18 maja 1970 r. jako Kardynał Metropolita Krakowski w 50 rocznicę urodzin i 7 czerwca 1979 r. jako Papież Jan Paweł II podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny.

W bocznej kaplicy św. Jana Pawła II znajduje się relikwiarz z Jego Krwią.

Tuż po wyjściu z Bazyliki udałem się do Domu Rodzinnego św. Jana Pawła II, który oddalony jest od świątyni dosłownie o kilka metrów. Wcześniej zrobiłem sobie rezerwację, bez której mogło by być ciężko wejść do środka. Obowiązkowa rezerwacja organizuje wejścia turystów do muzeum – grupy wpuszczane są w odpowiednich godzinach, dzięki czemu nie ma chaosu i zamieszania spowodowanego zbyt dużą ilością ludzi. Nasza grupa miała przewodnika, który był skarbnicą wiedzy i historii. Cała kamienica, w której znajdował się rodzinny dom Karola Wojtyły, została przekształcona w przepiękne muzeum. Nowoczesna, multimedialna wystawa narracyjna nie tylko pozwala poznać lub odkryć na nowo życie, działalność i nauczanie Człowieka, który zmienił oblicze współczesnego świata, lecz także zabiera zwiedzających w podróż w czasie przez najnowszą historię Polski. Twórcami ekspozycji są Barbara i Jarosław Kłaputowie. Zapraszają oni do swego rodzaju spotkania z naszym ukochanym Ojcem Świętym. Wystawa ta nie jest kolejnym pomnikiem – ona prezentuje Ojca Świętego jako człowieka z krwi i kości.

Obowiązkowym punktem tego dnia była wizyta w Muzeum – Domu Rodzinnym św. Jana Pawła II. Cała ekspozycja muzealna przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Jeżeli będziecie w Wadowicach, koniecznie odwiedźcie to miejsce, które znajduje się tuż przy Bazylice.
Około 1 200 m2 powierzchni wystawienniczej na czterech kondygnacjach budynku podzielono na szesnaście stref, które prowadzą śladami Karola Wojtyły – Jana Pawła II. Najważniejszą strefą – sercem Muzeum – jest Mieszkanie Wojtyłów, w którym Karol przyszedł na świat i przeżył 18 lat.
Robienie zdjęć pozwala na oswojenie się ze świadomością, że wszystko kiedyś się skończy. Zdjęcia pozwalają nam przypomnieć sobie przeszłość – znajome twarze, miejsca i emocje, które towarzyszyły nam w danej chwili.
Karol Wojtyła wychował się u podnóża Beskidu Małego, od najmłodszych lat wędrował po pobliskich górach. Z górami związany był przez całe życie. Nic więc dziwnego, że nazwał siebie człowiekiem gór. Zawsze był blisko natury, zachwycał się jej pięknem i potęgą, co niejednokrotnie znajdowało wyraz w jego poezji.
Idąc schodami w górę, można oglądać fotografie i eksponaty związane z górskimi wyprawami Karola Wojtyły, np. wełniane podkolanówki, trampki czy pojemnik na wodę.
Jedna ze ścian tej strefy składa się z setek kolorowych tabliczek układających się w wielkie zdjęcie Jana Pawła II otoczonego młodzieżą. Stojąc przy niej można ujrzeć siebie w lustrze po przeciwnej stronie i symbolicznie poczuć się częścią tej fotografii. Na niewielkich ekranach można obejrzeć fragmenty filmów m.in. ze Światowych Dni Młodzieży. To właśnie Jan Paweł II był pomysłodawcą spotkań młodych.
Jan Paweł II w otoczeniu świętych i błogosławionych, których wyniósł na ołtarze i w końcu sam do nich dołączył. Takie oto graffiti otwiera kolejną część wystawy.
Podpis do zdjęcia znajduje się tuż nad moją głową. Dodam tylko, że papieskie kremówki, o których wspominał Jan Paweł II są przepyszne i godne polecenia.

Do Wadowic przyjechałem tuż po godzinie siódmej rano i dzięki temu mogłem się cieszyć względnym spokojem. Dopiero po kilku godzinach wadowicki rynek zaczął wypełniać się ludźmi. To był dla mnie sygnał, że powoli mój pobyt w tym miejscu dobiega końca i należy udać się do kolejnego miejsca, które tego dnia zaplanowałem zobaczyć. Udałem się więc do podkrakowskich Łagiewnik, miejsca kultu św. s. Faustyny Kowalskiej, której Pan Jezus powierzył misję ogłoszenia całemu światu Orędzia Bożego Miłosierdzia. Natężenie ruchu w stronę Krakowa było już dosyć spore, lecz udało mi się dotrzeć do celu tylko z lekkim opóźnieniem. Parking samochodowy znajdujący się przy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia nie należy do największych, dlatego ucieszyłem się, że bez większego trudu znalazłem miejsce postojowe. Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, a teraz Łagiewniki są to miejsca, w których nigdy wcześniej nie miałem okazji być, a teraz szedłem za głosem wypełnionego radością serca do miejsca wybranego przez Pana Boga (uśmiech). Kiedy stanąłem przed Bazyliką Bożego Miłosierdzia i spojrzałem na nią, z moich ust wyrwało się tylko przeciągłe: Wow! Oczom nie wierzyłem, że świątynia ta jest tak duża i piękna. Wiele osób twierdzi, że Bóg tylko raz objawił się ludziom – 2000 lat temu, a potem pozostawił ich samym sobie. Nic bardziej błędnego! Bóg nigdy o nas nie zapomina. W tajemniczy sposób obecny jest w życiu każdego człowieka. Jednak co jakiś czas dochodzi do szczególnych interwencji Bożych, a nawet objawień samego Pana Jezusa. Tego właśnie doświadczyła św. s Faustyna Kowalska.

 

Ciąg dalszy…

– Wstęp / Auschwitz-Birkenau
– Kalwaria Zebrzydowska i Dróżki Pana Jezusa
– Wadowice
Łagiewniki
Kraków

 

***

Ponadto zapraszam do obejrzenia fotorelacji z:

Udostępnij to: