Droga Krzyżowa w przyklasztornym kościele Sióstr Bernardynek pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła i św. Józefa w Warcie. Rozważania s. Józefy Marii Revai

2024 – Droga Krzyżowa na krużgankach klasztoru Sióstr Urszulanek SJK w Sieradzu
16 lutego 2024
Featured Video Play Icon
Homilie ks. Zygmunta Majdzińskiego. Rok 2024
10 marca 2024
Udostępnij to:

Warta, 15 lutego 2024

 

„Zmiłuj się, o Boże, zmiłuj się nade mną! Nie dozwól, bym dłużej doświadczał skutków mojej słabości. Łaska wiary niech jeszcze raz oświeci mój umysł. Twoja miłość niech rozgrzeje moje serce, które jest udręczone cierpieniem obrażania Ciebie w godzinie próby” (św. Ojciec Pio).

 

W kalendarzu liturgicznym Kościoła katolickiego rozpoczął się szczególny czas, czas 40-dniowego Wielkiego Postu. Jest on ustanowiony na pamiątkę wydarzeń biblijnych z okresu przebywania Pana Jezusa przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy na pustyni, gdzie był kuszony przez szatana. Czas ten powinien nie tylko przeniknąć całe nasze życie i zmusić nas, ludzi grzesznych i słabych, do refleksji ku cierpiącemu za nasze grzechy Bogu, ale i przygotować do najważniejszej chrześcijańskiej uroczystości – Wielkanocy, czyli Zmartwychwstania Pańskiego.

Wielki Post rozpoczyna się od Środy Popielcowej, kiedy na znak postu i pokuty kapłan posypuje wiernym głowę popiołem pochodzącym z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku. Popiół jest także znakiem oczyszczenia i zmartwychwstania. Pan Bóg stworzył człowieka z prochu ziemi i odrodził go w Chrystusie do nowego życia.

Podczas Wielkiego Postu w kościele odbywają się różne nabożeństwa wielkopostne, które wyrażają wiarę i miłość do Jezusa Chrystusa i wprowadzają nas w głębokie przeżywanie tajemnic naszej wiary. Są to między innymi Droga Krzyżowa, czy Gorzkie Żale.

W ubiegłym roku na rozpoczynający się czas Wielkiego Postu zaprezentowałem Drogę Krzyżową, którą sfotografowałem w 2020 roku podczas pobytu w Lourdes. Do tych niezwykłych stacji Drogi Krzyżowej wykutych w marmurze karraryjskim dodałem rozważania świętego kapłana z Neapolu – ks. Dolindo Ruotolo. Całość, drodzy czytelnicy, możecie zobaczyć, klikając tutaj.

Tym razem na tegoroczne przeżywanie Wielkiego Postu pragnę zaprezentować stacje Drogi Krzyżowej, które znajdują się w pięknie odnowionym przyklasztornym kościele Sióstr Bernardynek pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła i św. Józefa w Warcie. W tym roku, co trzeba podkreślić, Siostry Bernardynki obchodzą swój piękny jubileusz 400-lecia obecności w Warcie. Do poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej, które uwieczniłem na zdjęciach w dniu 10 lutego 2024 roku, pragnę dołączyć przepiękne, wypływające z serca rozważania, które napisała przed kilku laty jedna z Sióstr Bernardynek z Warty – s. Józefa Maria Revai.

Wielkie dobro oraz przepełnione miłością serce i radość, które wypływają od sióstr i którego doświadcza człowiek, sprawia, że chce się tam powracać. Tak jest chociażby ze mną. Pisząc wstęp do rozważań Drogi Krzyżowej s. Józefy, to w pokorze dziękuję Ci Boże, że na mojej drodze życia postawiłeś ukryte za klauzurą Siostry Bernardynki, którym pragnę służyć.

Na koniec pragnę przywołać słowa ks. Wacława Buryły, doświadczonego kapłana i zarazem poety, autora kilkudziesięciu tomików wierszy tłumaczonych na wiele języków zamieszczonych we wstępie do książki fotografa Adama Bujaka pt. „Droga Krzyżowa”. Niech te słowa będą wstępem rozważań Drogi Krzyżowej s. Józefy Marii Revai.

Na drodze krzyża nie ma zbyt wielkiego tłoku, bo współczesny człowiek chce mieć życie lekkie, łatwe, przyjemne, niebolące, spokojne. Tylko że takie życie może nie zakończyć się zbawieniem. Nie ma Chrystusa bez krzyża, a więc nie może być chrześcijaństwa bez krzyża. Człowiek, który ucieka od krzyża, to człowiek, który ucieka od Chrystusa.

Perły rodzą się w bólu, w cierpieniu. Wiara, zbawienie także rodzą się w bólu. Chrystus samotnie wędrował drogą krzyża, bez naszego udziału, bez naszego wsparcia. My możemy wędrować razem z Nim, możemy oprzeć się na Jego krzyżu, na Jego miłości. I to jest nasza największa szansa. Warto z niej skorzystać. W życiu chrześcijanina nie ma większego, wspanialszego celu niż zbawienie. A zbawić można się tylko za życia, tylko teraz i tylko tutaj. Warto mieć to poczucie niepowtarzalności czasu i miejsca.

Obyśmy nie zrezygnowali z drogi krzyża. Abyśmy kiedyś mogli usłyszeć te wspaniałe słowa, które znamy z kart Ewangelii: „Zaprawdę powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23,43).

I jak powiedział ks. Bronisław Mokrzycki SJ: „Rozważając Drogę Krzyżową Pana naszego Jezusa Chrystusa, całym sercem bądźmy przy Nim. Niech wszystkie nasze myśli, uczucia, a przede wszystkim decyzje będą przy Panu, który za nas cierpiał rany i wciąż je cierpi, w każdym człowieku i w całej ludzkości, w swoim Mistycznym Ciele – świętym Kościele. Uwielbiajmy Boga Ojca i dziękujmy za Jego miłość, jaką nam objawił w swoim Synu, Jezusie Chrystusie, w Jego ukrzyżowanym Człowieczeństwie”.

Tego Wam, drodzy czytelnicy i sobie z głębi serca życzę!

Łukasz Piotrowski

 

***

 

Kościół Sióstr Bernardynek pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła i św. Józefa w Warcie podczas Wielkiego Postu; fot, 16 lutego 2024

 

+++

Rozważania Drogi Krzyżowej s. Józefy Marii Revai z klasztoru Sióstr Bernardynek w Warcie

+++

 

Stacja I – Pan Jezus na śmierć skazany


Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Jezus w wieczerniku zgromadził uczniów, aby przekazać im coś bardzo ważnego. Klękał przed każdym i obmywał im nogi. Klękał przed grzesznym człowiekiem. On Jezus – Zbawiciel świata, dzisiaj również klęka przede mną i przed tobą, i ze łzami w oczach błaga o miłość.

Ile razy skazuję Jezusa na śmierć, wydając pochopne opinie, osądy, przyklejam etykietkę. Pytanie Jezusa o moją miłość: Czy ja kocham? Czy kocham Jezusa? Czy kocham swoich bliźnich?

Tu liczą się gesty, a nie słowne deklaracje, gdyż można pięknie mówić o miłości, a czynem skazywać na śmierć.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

+++

 

Stacja II – Pan Jezus bierze krzyż na ramiona swoje

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Jezus posłuszny woli swego Ojca, bierze krzyż i rozpoczyna swoją drogę krzyżową.

Czy ja chętnie biorę na siebie krzyż swoich obowiązków?

Czy chcę wziąć na siebie to, co jest ciężkie i mnie przytłacza?

Czy zauważam na drodze, co jeszcze mogłabym udźwignąć?

Czy chętnie podejmuję się tego, co do mnie nie należy, ale w imię miłości chcę pomagać innym?

Miłość nigdy się nie wacha, ale odważnie i zdecydowanie podejmuje wciąż nowe wyzwania.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

+++

 

Stacja III – Pan Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem

 

 Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Czy przypominam sobie mój najtrudniejszy upadek? Zdradę, niewierność, odejście od Pana.

Jezus wstaje, aby pokazać również i nam, że Jego miłość jest mocniejsza od naszej słabości. Kto zdecyduje się iść drogą krzyżową, ten zazna goryczy klęski, ale zazna również miłości, która podnosi z kurzu ziemi i każe iść dalej…

Jezu powstający z pierwszego upadku naucz mnie ciągle powstawać.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

+++

 

Stacja IV – Pan Jezus spotyka Matkę swoją


Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

W życiu towarzyszą nam różne spotkania. Spotykamy różnych ludzi, jednak spotkania z naszą Matką, tą, która przekazała nam życie, jest jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne. Tak wiele łączy nas z naszą Matką. Rozumiemy się niejednokrotnie bez słów. Ona najlepiej zna nasze potrzeby, zna nasze serce. Jej miłość, którą nam przekazała, pomaga nam w naszych najtrudniejszych chwilach życia.

Maryjo nasza najlepsza Matko, pomagaj nam nieustannie na drogach naszego życia.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

+++

 

Stacja V – Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi


Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Jezu, pomimo że byłeś Bogiem, ale zniżyłeś się do tego stopnia, żeby prosić o pomoc, aby mnie nauczyć pokory.

Trudno jest prosić o pomoc, bo uwłacza to naszej ludzkiej godności.

Miłość wszystko może, potrafi dostrzec każdego potrzebującego.

Szymonie, naucz mnie odwagi, bym służyła pomocą innym z miłości, a nie z przymusu.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

+++

 

Stacja VI – Święta Weronika ociera twarz Panu Jezusowi


Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Jak bardzo cieszymy się, kiedy spotykamy dobrych, życzliwych i przyjaznych ludzi.

Weroniko, proszę Cię, naucz mnie takiej spontanicznej miłości, otwartej na każdego przypadkowego człowieka spotkanego może jedyny raz w życiu, bo innym razem go już mogę nie spotkać.

Naucz mnie rozpoznawać oblicze Jezusa we wszystkich potrzebujących.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

+++

 

Stacja VII – Pan Jezus po raz drugi upada pod krzyżem


Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Jezu na pewno przyczyną twojego upadku byłam ja, moje grzechy, wady, zaniedbania.

Ciągle powtarzające się moje upadki przytłaczają Cię do ziemi. Jednak Twoja miłość jest tak silna, że udaje Ci się wstać i idziesz dalej pełnić wolę Twego Ojca, którego bardzo kochasz.

Jezu dodawaj mi odwagi, bym zawsze powstawała ze swego upadku i pełniła wolę Boga.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

+++

 

Stacja VIII – Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty


Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Tak często użalamy się nad swoim życiem. To ci inni są winni, że tak się dzieje w naszym życiu.

Tak trudno dostrzec nam w naszych trudnych wydarzeniach, że my mamy również w nich swój ważny udział, że to od nas w dużej mierze zależy, co z tym zrobimy. Czy zaprosimy Jezusa do naszego życia, czy będziemy chcieli wszystko po swojemu poukładać?

Jezu, naucz nas opłakiwać swoje grzechy i swoje niewłaściwe wybory.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

+++

 

Stacja IX – Pan Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem


Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Upadasz Jezu po raz kolejny. Ciężar moich grzechów przytłacza Cię do ziemi. Wiem Jezu, że najbardziej boli Cię brak miłości. Tyle razy postanawiam, obiecuję poprawę, a jednak wciąż upadam.

Dzisiaj uroczyście chcę Cię zapewnić Jezu, że będę się starała jak nigdy dotąd. Nie chcę, żebyś miał cierpieć więcej z mojego powodu.

Jezu od dziś zapisuję się do Twojej Szkoły Miłości, gdzie nie ma trwania w upadku, ale zaraz się podnosi.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

+++

 

Stacja X – Pan Jezus z szat obnażony


Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Pozwoliłeś, żeby zdjęto z Ciebie szatę. Ty Pan i mój Bóg. To jest lekcja pokory dla mnie.

Wiele razy zdejmuję szaty z innych, obnażając ich słabości. Tyle spowiedzi, tyle dobrych postanowień, tyle rekolekcji i nie ma żadnych efektów poprawy. Wciąż, kiedy nadarzy się okazja, następuje obnażenie z szat dobrego imienia.

Jezu Cichy i pokornego serca, uczyń serce moje według Serca Twego.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

+++

 

Stacja XI – Pan Jezus do krzyża przybity


Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Pozwoliłeś na wszystko, oddałeś najpierw szatę, a teraz pozwoliłeś przybić się do krzyża. To jest wyraz Twojej wielkiej Miłości do Twojego Ojca. Poddałeś się w pełni Jego woli.

Czy jestem gotowa oddać wszystko dla Jezusa?

Czy jestem gotowa oddać swój czas, zdanie, to co jest mi najcenniejsze?

Po tym wszyscy poznają, że jesteśmy dziećmi Jezusa, jeśli potrafimy oddać swoją wolność w Jego ramiona.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

+++

 

Stacja XII – Pan Jezus umiera na krzyżu


Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Umierasz Panie, pozwoliłeś doprowadzić do końca zamiar Twojego Ojca.

Czy ja potrafię być konsekwentna z moimi wyborami?

Czy potrafię ujawnić w sobie to, co zadaje śmierć innym?

Czy potrafię uśmiercić w sobie to, co zadaje ból innym?

Jezu umierający na krzyżu dopomóż mi, bym zadawała śmierć grzechowi, który niszczy mnie i moich bliskich.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

+++

 

Stacja XIII – Pan Jezus z krzyża zdjęty i złożony u stóp Matki


Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Taka jest rola matki, towarzyszy ona od poczęcia do śmierci. Zapewne nigdy nie przypuszczała, że owoc jej miłości tak będzie potraktowany. Trzymała najpierw w swych ramionach, kiedy go porodziła, a później martwe ciało swego Syna. Szła za nim całe życie jak cień, ale nigdy nie przeszkadzała w wypełnieniu Jego misji.

Maryjo nasza Matko, naucz mnie cierpieć w milczeniu.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

+++

 

Stacja XIV – Pan Jezus do grobu złożony


Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Wypełniło się dzieło odkupienia.

Wypełniłeś to, co miałeś wypełnić.

Naucz mnie dobry Jezu wypełniać wolę Bożą.

Naucz odczytywać Twoje zamiary, bym nigdy nie opierała się na drodze do mojego Boga.

Naucz mnie odczytywać Twój Plan Miłości względem mojego życia i powołania.

Chcę z nową gorliwością podążać za Tobą Panie, wypełnić do końca Twoją świętą wolę.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

 

***

 

Zobacz także:

Udostępnij to: