Kazania ks. dr Tadeusza Miłka, ówczesnego proboszcza parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Sieradzu w latach 2001–2017

Polska, moja ojczyzna / 2021 – Łódzki Ogród Botaniczny im. Jakuba Mowszowicza
14 października 2021

Sieradz, 17 kwietnia 2021
aktualizacja: 17 października 2021

 

Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje. Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz. To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: Pójdź za Mną!  (J 21,15-19).

 

Nie wyobrażam sobie lepszego wstępu do wpisu o nauczaniu ks. dr Tadeusza Miłka niż ten piękny fragment Ewangelii mówiący o zaproszeniu, jakie Pan Jezus skierował do św. Piotra mówiąc: Pójdź za Mną! Te słowa zapewne przed wielu laty usłyszał ks. Tadeusz, młody chłopak pochodzący z położonej nieopodal Sieradza Dąbrówki.

Przed laty Pan Jezus zapukał do jego młodzieńczego, pokornego serca, bo widział w nim swojego ucznia, którego umiłował. Chrystus powołał ks. Tadeusza tak jak kiedyś Apostołów, którzy byli gotowi pójść za Nim. Spójrzmy, do jakiego stopnia Pan Jezus rozpala serca nie tylko młodych, lecz także starszych ludzi. Na wezwanie Chrystusa są oni gotowi zostawić wszystko (rodziców, rodzeństwo, przyjaciół, niejednokrotnie i wielką miłość) i wyruszyć za Panem, który zachęca ich do tego, by zostali Jego uczniami i głosili światu Ewangelię.

Niejednokrotnie, kiedy czytamy świadectwa nawracających się ludzi, spotykamy się z wyznaniem, iż z chwilą, w której w ich życiu pojawił się Pan Jezus, w ich sercach zagościła wielka miłość i przepełniła ich radość nie do opisania, taka, której nie można z niczym innym porównać. Pan Jezus w tak niezwykły sposób dotyka serca człowieka, że ten chce poświęcić Panu całe swoje życie. Nic i nikt inny się nie liczy, tylko Chrystus – Bóg Prawdziwy. Ksiądz Tadeusz nie musiał się nawracać, bo pochodzi z religijnej, praktykującej, przykładnej rodziny. Już jako młody i zdolny dzieciak był ministrantem w sieradzkiej kolegiacie (obecnie Bazylika Mniejsza), gdzie służył przy ołtarzu kapłanom i ludowi Bożemu, a przez to i samemu Bogu. Już zapewne wtedy Pan Jezus zapukał do jego serca i skierował do niego słowa podobne do tych, jakimi przemówił do Piotra: Tadeuszu, czy mnie miłujesz? Wiemy, jaka była odpowiedź młodego człowieka, którego z czasem Pan Jezus uczynił rybakiem ludzi.

Wizytacja biskupa Jana Zaręby i bierzmowanie w kolegiacie sieradzkiej w czerwcu 1974 r. Tutaj ks. Tadeusz jeszcze jako młody kleryk. Takie zdjęcia, to istne perełki. Zdjęcie archiwalne ze zbiorów Andrzeja Kałuziaka.
Ks. Tadeusz (pierwszy z lewej) przez wiele lat brał udział w sieradzkich pielgrzymkach na Jasną Górę. Zdjęcie wykonane na ul. Kolegiackiej w Sieradzu, 1986.
W otoczeniu swoich najmłodszych parafian. Pięknym zwyczajem ks. Tadeusza, na który czekały wszystkie dzieci, było częstowanie ich cukierkami po zakończonej Mszy św. Wspomniane słodycze widać w koszyczku na pierwszej ławeczce z lewej strony; fot. 1 kwietnia 2012.
W klasztorze sióstr urszulanek SJK w Sieradzu ks. Tadeusz w koncelebrze sprawuje Mszę św. u boku ks. Zygmunta Majdzińskiego, rektora kościoła pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika; fot. 8 grudnia 2019.
A to zdjęcie zrobiłem przypadkowo na cmentarzu parafialnym w Sieradzu, kiedy ks. Tadeusz wracał z pogrzebu; fot. 4 lipca 2015.
W klasztorze Sióstr Urszulanek SJK w Sieradzu ks. Tadeusz w koncelebrze sprawuje mszę świętą u boku ks. Zygmunta Majdzińskiego, rektora kościoła pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika; fot. 8 grudnia 2019.

Ks. dr. Tadeusza Miłka poznałem w 2007 roku w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny – Królowej Polski w Sieradzu (Brzezinki), gdzie przez 16 lat (2001-2017) był proboszczem. Ks. Tadeusz jest bardzo lubianym i szanowanym duchownym, którego parafianie po dziś dzień bardzo ciepło i nostalgicznie wspominają. Choć ks. Tadeusz jest już na emeryturze, nadal utrzymujemy ze sobą kontakt, z czego się bardzo cieszę. O tym, jak się poznaliśmy, nie będę tutaj pisał, bo wspomnienia o tym zamieściłem w odrębnym artykule na mojej stronie; przeczytać go, możecie klikając tutaj. Ten wpis jest w całości poświęcony kazaniom, które udało mi się nagrać na dyktafon podczas sprawowanych przez ks. Tadeusza Mszy świętych. Ubolewam dzisiaj jedynie nad tym, że w swoim domowym archiwum mam tylko kilkanaście takich nagrań. Ale cóż, dobrze, że udało mi się udokumentować chociaż tak skromną liczbę kazań, którymi pragnę się z wami, Drodzy Czytelnicy, podzielić.

Dzięki tym nagraniom możemy się przekonać, jak starannie przygotowane były to kazania i jak wielka mądrość z nich płynęła. Miały one wielką moc i skłaniały wiernych do głębokiej refleksji. Możemy posłuchać kazań adresowanych nie tylko do dorosłych, lecz także do dzieci, do których ks. Tadeusz zawsze wychodził przed ołtarz z mikrofonem i niejednokrotnie z odpowiednim dla siebie dystansem i poczuciem humoru objaśniał maluchom w niezwykle prosty i przejrzysty sposób Słowo Boże. Jak daleko sięgam pamięcią, zawsze po zakończonej Mszy św. obdarowywał dzieci – tak przez nie lubianymi – cukierkami.

Szczególnym dla mnie kazaniem jest to, które 20 lutego 2012 roku ks. Tadeusz wygłosił w parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Sieradzu podczas pogrzebu swojego przyjaciela, ks. Henryka Wieczorka. To ponad 40-minutowe piękne i przejmujące kazanie, w którym ks. Tadeusz przypomniał wszystkim sylwetkę ks. Henryka Wieczorka było nie tylko bardzo wzruszające, lecz także ukazało, jak wielkim szacunkiem darzył ks. Tadeusz swojego serdecznego przyjaciela, który większość swojej kapłańskiej posługi pełnił w Sieradzu, ciesząc się ogromnym szacunkiem wiernych..

Inne nagranie, które możecie odsłuchać, jest w sposób szczególny dla nas – ludzi wierzących – ważne, bo dotyczy całej nagranej Mszy św., którą sprawuje ks. Tadeusz w dniu 29 czerwca 2014 r. w uroczystość świętych Apostołów: Piotra i Pawła. Możemy usłyszeć, z jakim pietyzmem i spokojem, bez pośpiechu sprawuje najświętszą ofiarę Mszy św. Czynił to zawsze w wielkim skupieniu i z namaszczeniem. Wręcz można było wyczuć jego osobisty kontakt z Bogiem. Każdy gest świadczył o głębokim uczuciu, szacunku i miłości do Boga. Tak zostało do dziś.

Mam głęboką nadzieję, że tymi wszystkimi nagraniami kazań ks. Tadeusza, które są dla mnie bardzo cenne i ważne, sprawię Wam radość. Zapewne w przypadku wielu z Was uruchomią one wspomnienia z czasów, kiedy ks. Tadeusz był Waszym proboszczem, którego znacie, spotykacie na ulicy, z którym rozmawiacie. Dzisiaj pomimo emerytury ks. Tadeusz nadal służy Kościołowi i pomaga innym. I to jest niezwykłe. Piękne dla mnie jest to, że nasza przyjaźń wciąż trwa, że dalej utrzymujemy ze sobą kontakt, tak jak to miało miejsce, kiedy był proboszczem na Brzezinkach w Sieradzu. I zapewne, gdy ks. Tadeusz zobaczy ten wpis, po raz kolejny mi powie: „Łukaszku, czym ja sobie zasłużyłem, że tak o mnie zawsze ładnie mówisz?” Mówię to wszystko, co wypływa z mojego serca, piszę o tym, czego doświadczałem, kiedy Pan Bóg na mojej drodze postawił Ciebie, księże Tadeuszu. I za to Panu Bogu w swoich modlitwach dziękuję. Jestem mu wdzięczny za Twoją obecność i życzę, by Boża radość towarzyszyła Ci w każdym dniu kapłańskiej posługi (szczególnie teraz – na zasłużonej już emeryturze). Niech Matka Boża, którą tak bardzo ukochałeś i czcisz, dalej otacza Cię płaszczem swojej miłości i obdarza zdrowiem, a Duch Święty niech nie opuszcza Twojego serca, by Boski Zbawiciel dalej prowadził Cię po pięknej, choć niełatwej, drodze służenia Bożej owczarni.

Łukasz Piotrowski

 

Kazania wygłoszone podczas niedzielnych nabożeństw przez ks. dr Tadeusza Miłka, proboszcza parafii pw. Najświętszej Maryi Panny – Królowej Polski w Sieradzu, w latach 2001-2017 oraz te, kiedy ks. Tadeusz przeszedł na emeryturę.

 

Cieszę się, mogąc w dniu, kiedy Kościół obchodzi uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, zaprezentować kazanie szczególnie mi bliskiej, znanej i szanowanej przez sieradzan osoby ks. dr Tadeusza Miłka. Na początku homilii kaznodzieja przypomniał, że: „Pismo Święte określa czas oczekiwania na przyjście obiecanego Mesjasza, Zbawiciela jako czas nocy, ciemności”. (…) „I tak jak pierwszym zwiastunem kończącej się nocy i zapowiedzią wschodzącego słońca jest jutrzenka, zorza, tak z chwilą poczęcia i narodzenia Maryi zaczyna się wypełniać Boży Plan zbawienia wobec ludzi. Stąd nazywamy Maryję Jutrzenką, która zwiastuje bliski już czas narodzin Zbawiciela”. (…) „Pan Bóg znał serce Maryi. Znał Jej wierność, napełnił Ją swoją Łaską aby była święta i bez skazy od chwili poczęcia, a przez to godna nosić Nieskalanego Świętego Syna Bożego”. Ksiądz Tadeusz przypomina nam, że Polacy od początku swoich dziejów w sposób szczególny czcili Maryję, szerzyli kult Jej Niepokalanego Poczęcia.

Niestety, dzisiaj Matka Boża i Jej Syn bywają w naszym kraju znieważani, a ludzie wierzący i praktykujący wyśmiewani. Wyśmiewane są święte wizerunki Maryi, co zdarza się nam widzieć na tzw. marszach równości. Ks. Tadeusz pyta: „Co złego zrobiła wam Maryja? Za co Ją tak nienawidzicie i tak straszliwie obrażacie? Za  dobroć Matki Bożej, która śpieszy z pomocą każdemu, kto jej wzywa? Za Jej szczególną opiekę nad naszym narodem?”

Przy czym, co szczególnie bolesne, dzieje się to przy głuchym milczeniu tych, którzy powinni głośno protestować, a więc biskupów, kapłanów, wiernych…

Homilia wygłoszona przez ks. dr Tadeusza Miłka w dniu 8 grudnia 2019 roku w klasztorze Sióstr Urszulanek SJK w Sieradzu

 

==============================================================================

 

cdn…
Wzruszające kazanie (audio) ks. dr Tadeusza Miłka, proboszcza parafii pw. Najświętszej Maryi Panny – Królowej Polski w Sieradzu wygłoszone podczas wspomnianego pogrzebu śp. ks Henryka Wieczorka w dniu 20 lutego 2012 roku

 

==============================================================================

Ksiądz Tadeusz w kazaniu, które dane mi było nagrać 23 października 2011 roku, porusza piękny, choć niełatwy temat miłości. „Prawdziwa miłość zawiera w sobie ofiarę, poświęcenie, wyrzeczenie, toteż miarą miłości zawsze będzie zdolność do ofiary, do poświęcenia się na rzecz drugiej osoby” – mówi kaznodzieja. Jednocześnie zwraca uwagę na to, jak nie tylko w wielu rodzinach, ale i między sąsiadami bywa wiele nienawiści, kłótni, zazdrości. Wskazuje też na dramatyczne statystyki rozwodów: „Bardzo młodzi ludzie, ci, którzy tak niedawno zapewniali o swojej wielkiej miłości, często po roku, dwóch w wielkiej nienawiści się rozchodzą”. Odnosi się również do ludzi starszych, samotnych, niejednokrotnie zapomnianych przez swoich najbliższych. A przecież wszystkie te przykłady dotyczą osób, które w pacierzu wypowiadają słowa: „Będziesz miłował Pana Boga swego, a bliźniego swego jak siebie samego”. Na zakończenie ks. Tadeusz podsumowuje: „Każdy człowiek, żeby był szczęśliwy, musi kochać i być kochanym. Dziś zbyt wielu ludzi mówi – nikt mnie nie kocha, nikt o mnie nie pamięta. Jest to smutne stwierdzenie, ale nie zapominajmy, że choćby nawet bliscy o nas zapomnieli, to jesteśmy wszyscy umiłowani przez Boga”. I podsumowuje: „Miłość jest tą wartością, która nigdy nie przestanie być w cenie, za którą wszyscy tęsknimy, a która jest w zasięgu naszej ręki”.

To bardzo mądre i życiowe kazanie, które choć upłynęło od jego wygłoszenia 10 lat, jest wciąż, a może jeszcze bardziej aktualne niż wtedy, kiedy ks. Tadeusz wygłaszał je w swojej parafii na sieradzkich Brzezinkach.

Kazanie (audio) ks. dr Tadeusza Miłka, które nagrałem 2 października 2011 r., jest pierwszym, które udokumentowałem przy użyciu dyktafonu. Kazanie w całości poświęcone jest Matce Bożej i różańcowi, bo – jak wiemy – październik jest miesiącem poświęconym Matce Bożej.

Ks. Tadeusz zachęca nas do odmawiania tej szczególnej modlitwy. Jak mówi, do odmawiania różańca zachęca nas Matka Boża, która ukazuje tę modlitwę jako „Ratunek dla dzisiejszego świata”. I dodaje, że: „Modlitwa różańcowa niesie z sobą wielkie wartości. Trzeba byśmy na nowo odkryli jej wartość. Historia poszczególnych ludzi i narodów uczy, jak wielką pomocą w wielu różnych trudnych momentach jest różaniec”. Ks. Tadeusz podaje przykłady tych, którzy zawierzyli się Matce Bożej. Mówi, że „Wiele jest postępów w technice, ale w dziedzinie moralności ludzkość cofa się. Nigdy nie było chyba takiego zdziczenia obyczajów, nie było tyle nieprawości tyle zła, co jest w dzisiejszych czasach. Żaden postęp nie zmieni świata jeżeli nie zmieni się człowiek, jeżeli nie zmieni się jego moralność”. Przestrzega tych, którzy naśmiewają się z ludzi, którzy odmawiają różaniec, by zaczęli myśleć o wieczności, bo nikt z nas nie wie czy doczekamy starości i czy wcześniej nie wezwie nas Pan Bóg. Ks. Tadeusz mówi nam byśmy w tych niełatwych czasach zaufali Panu Bogu i Matce Bożej.

Kończąc kazanie, przywołuje słowa papieża Jana Pawła II, który zachęcał do modlitwy różańcowej: „Bądźcie wytrwali w odmawianiu różańca. Czy to w kościelnej wspólnocie czy w zaciszu naszych rodzin. Modlitwa ta w miarę powtarzanych wezwań połączy serca, rozgrzeje płomień domowego ogniska, umocni nadzieję oraz sprowadzi na wszystkich wielki pokój radość Chrystusa.

 

***

Ponadto zapraszam do przeczytania i obejrzenia zdjęć: