Sieradz, 8 czerwca 2025
Uroczystość Zesłania Ducha Świętego
Jak biedny jest człowiek, który Ciebie Jezu nie poznał! Tom II –365 myśli
10 listopada 2024 roku, w dniu moich 41. urodzin, po raz pierwszy zaprezentowałem „Tom I – 266 myśli świętych i błogosławionych Kościoła katolickiego”. Był to początek czegoś, co z każdym kolejnym miesiącem zaczęło nabierać dla mnie coraz większego znaczenia. Minęło niespełna siedem miesięcy i dziś, w dniu, w którym Kościół obchodzi uroczystość Zesłania Ducha Świętego, pragnę podzielić się z Wami kolejnym zbiorem myśli i aforyzmów świętych oraz błogosławionych, które na przestrzeni ostatnich miesięcy wyszukiwałem, opracowywałem i gromadziłem.
„Tom II” to już 365 niezwykłych myśli ludzi Kościoła, którzy swoim życiem podążali za Jezusem. Liczba ta nie jest przypadkowa. Chciałem, aby odpowiadała liczbie dni w roku, tak aby każdego dnia mogła towarzyszyć nam jedna myśl – czasem będąca pocieszeniem, czasem drogowskazem, a innym razem impulsem do zatrzymania się i głębszej refleksji nad własnym życiem, wiarą i relacją z Bogiem. Ogromnie cieszy mnie to, że tych pięknych i wartościowych myśli z każdym dniem przybywa. Mam świadomość, że jest to praca, która właściwie nigdy się nie kończy, bo przez wieki żyli ludzie, którzy swoją wiarą, mądrością i świadectwem pozostawili nam niezwykłe duchowe dziedzictwo.
Dzisiejszą publikację pragnę jednak zadedykować szczególnie moim ukochanym, już nieżyjącym dziadkom – Mariannie i Stanisławowi Piotrowskim, rodzicom mojego taty. To właśnie o nich chciałbym napisać kilka słów we wstępie do tego tomu, ponieważ ich życie, wiara i wartości, które przekazywali swoim dzieciom, są częścią historii mojej rodziny, a pośrednio również mojego życia.
Czasami zastanawiam się, jak wyglądałoby moje życie, gdyby nie moi dziadkowie, którzy na początku lat 70. XX wieku sprowadzili się spod sieradzkiej Dąbrówki do Sieradza, na Pragę. Być może nie byłoby mnie dziś na świecie, bo przecież gdyby nie ta przeprowadzka, moi rodzice być może nigdy by się nie poznali. Tego oczywiście nigdy się nie dowiem i nie ma sensu zastanawiać się nad tym, co mogłoby się wydarzyć. Faktem pozostaje jednak to, że decyzja moich dziadków sprzed ponad pięćdziesięciu lat stała się jednym z elementów historii, która doprowadziła również do mojego istnienia. Miałem także ogromne szczęście, że moi drudzy, również już nieżyjący dziadkowie – Anna i Jan Wiąz – mieszkali na Pradze, i to przy tej samej ulicy, zaledwie kilka domów dalej. Można więc powiedzieć, że obie gałęzie mojej rodziny spotkały się właśnie tutaj – na sieradzkiej Pradze.
Praga jest dla mnie czymś znacznie więcej niż tylko dzielnicą Sieradza. Często podkreślam, że jest nie tylko najstarszą częścią miasta, ale również – w moim przekonaniu – jedną z jego najpiękniejszych i najbardziej wyjątkowych części. Kiedy jednak moi dziadkowie przyprowadzili się tutaj w 1971 roku, wyglądała ona zupełnie inaczej niż dzisiaj. Było tutaj niemal jak na wsi – i nie jest to określenie na wyrost. Spokojne uliczki, domy, ogrody i charakterystyczny wiejski klimat sprawiały, że Praga miała zupełnie inny charakter niż obecnie. Być może właśnie ta cisza, prostota i bliskość natury sprawiły, że moi dziadkowie zapragnęli związać z tym miejscem swoje życie.
Byli ludźmi głęboko wierzącymi i tę wiarę przekazywali swoim dzieciom – mojej cioci Annie, która jest również moją matką chrzestną, oraz mojemu tacie Krzysztofowi. Dziś coraz częściej myślę o tym, jak wielką wartością jest przekazanie dziecku nie tylko miłości, troski i poczucia bezpieczeństwa, ale również wiary. Dziecko od pierwszych dni swojego życia powinno być otaczane miłością rodziców, ale również uczone miłości do Boga. To właśnie wiara może stać się dla człowieka fundamentem, na którym będzie budował swoje dorosłe życie. Bo przecież Jezus nie powinien być jedynie częścią naszego życia. To On powinien być jego centrum. Mamy Go poznawać, kochać, ufać Mu i każdego dnia uczyć się podążać Jego drogą, ponieważ to właśnie Jezus Chrystus jest Drogą prowadzącą do Ojca i do życia wiecznego.
W pamięci szczególnie mocno zapisały mi się opowieści babci o jej młodzieńczych latach. Potrafiła wracać wspomnieniami do czasów, które dzisiaj wydają się niemal odległą epoką. Opowiadała kiedyś, że jako nastolatka wybierała się na zabawę i chciała umalować sobie usta na czerwono. Ponieważ nie było wtedy kosmetyków dostępnych tak jak dzisiaj, zrobiła to „bibułką”. Kiedy jednak jej tata to zobaczył, szybko dał jej do zrozumienia, że na taką ekstrawagancję nie ma jego zgody. Mówiąc dzisiejszym, młodzieżowym językiem – „oberwało jej się poduszką” i musiała wszystko zetrzeć.
Babcia wspominała również sytuację, która była dla niej znacznie trudniejsza. Jej rodzice, a moi pradziadkowie, chcieli wydać ją za mąż za wybranego przez siebie chłopaka. Były to czasy, w których rodzice często mieli ogromny wpływ na wybór przyszłego męża czy żony swoich dzieci. Uczucia młodych ludzi nie zawsze były najważniejsze. Rodzice babci wiedzieli jednak, że podoba jej się ktoś inny – Stasiu, który w przyszłości miał zostać jej mężem. Babcia, choć młoda, potrafiła postawić na swoim. Powiedziała rodzicom, że prędzej zrobi sobie krzywdę, niż poślubi człowieka, którego nie kocha. Na szczęście jej historia potoczyła się tak, jak sama tego pragnęła.
W 1948 roku moi dziadkowie Marianna i Stanisław wzięli ślub. Babcia miała wtedy 21 lat, a dziadziuś 27. Ich małżeństwo nie trwało jednak tak długo, jak oboje zapewne pragnęli. Kiedy w 1971 roku przeprowadzili się na sieradzką Pragę, nie dane im było długo cieszyć się wspólnym domem. W 1975 roku u dziadziusia wykryto guza mózgu i po zaledwie kilku miesiącach zmarł. Babcia została wdową w wieku zaledwie 47 lat. I już nigdy nie związała się z innym mężczyzną. Jak opowiadała, jeszcze za życia dziadka oboje obiecali sobie, że jeśli któreś z nich odejdzie pierwsze, to drugie nie zwiąże się już z nikim. Babcia dotrzymała tej obietnicy.
Zawsze bardzo mi to imponowało. Szczególnie dzisiaj, kiedy słowa przysięgi małżeńskiej bywają przez wielu traktowane mniej poważnie niż dawniej. Moi dziadkowie potraktowali swoją przysięgę naprawdę – jako zobowiązanie na całe życie, również wtedy, gdy tego wspólnego życia zostało już tylko jedno z nich. Po śmierci dziadka mój tata, będąc jeszcze młodym człowiekiem, niejako przejął rolę głowy rodziny. Z czasem poznał swoją przyszłą żonę – moją mamę – która mieszkała zaledwie kilka domów dalej. Mama przeprowadziła się do taty i właśnie na Pradze moi rodzice mieszkają do dziś.
Kiedy patrzę na historię mojej rodziny, widzę, jak wiele rzeczy połączyło się tutaj w jedną całość. Wiara moich dziadków została przekazana ich dzieciom, a następnie również nam – kolejnemu pokoleniu. Mój tata i moja ciocia są ludźmi głęboko wierzącymi, a przede wszystkim praktykującymi katolikami. Również ja i mój brat byliśmy wychowywani w przekonaniu, że niedziela jest szczególnym dniem – dniem, kiedy cała rodzina powinna pójść razem do kościoła na Mszę Świętą.
Kiedy mieszkałem z rodzicami i babcią, miałem możliwość obserwowania jej wiary. Nie była to wiara jedynie deklarowana. Była to wiara żywa. Każdej niedzieli babcia szła do kościoła. Wieczorami, klęcząc, odmawiała pacierz. W ciągu dnia wielokrotnie widziałem ją z różańcem w dłoniach. Kiedy przychodził maj, razem z sąsiadkami chodziła pod krzyż na Rynku Praskim, gdzie śpiewały pieśni maryjne. To właśnie z takich pozornie zwyczajnych obrazów składa się pamięć o człowieku. Dziś wiem, że babcia swoją wiarę nie tyle opowiadała, ile przede wszystkim pokazywała własnym życiem.
Czasami jest mi smutno, że nigdy nie poznałem swojego dziadka. Nie mogłem z nim porozmawiać, zobaczyć, jakim był człowiekiem, ani stworzyć własnych wspomnień. Znam go jedynie z opowieści rodziców i osób, które go znały. A kiedy o nim opowiadają, niemal zawsze robią to z ogromną życzliwością i szacunkiem. Babcia dożyła 87 lat. Zmarła 26 sierpnia 2014 roku – w święto Matki Bożej Częstochowskiej – w swoim domu na sieradzkiej Pradze.
Ostatnie lata jej życia były bardzo trudne. Choroba Alzheimera i Parkinsona sprawiły, że pod koniec życia nie poznawała już najbliższych, nie wstawała z łóżka i wymagała stałej opieki. Z silnej, samodzielnej kobiety stała się człowiekiem całkowicie zależnym od innych. A jednak wierzę, że w tym wszystkim Bóg był blisko niej. Babcia przez całe życie darzyła ogromną miłością Matkę Bożą. Dlatego wierzę, że Maryja, której tak bardzo ufała, właśnie 26 sierpnia 2014 roku – w dniu swojego święta – przyszła po nią i poprowadziła ją przed oblicze swojego Syna Jezusa.
Jestem Panu Bogu ogromnie wdzięczny za to, że w chwili jej śmierci mogłem być przy niej. Mogłem trzymać babcię za rękę. Nie odchodziła sama. Nie umierała w samotności, w obcym miejscu czy w szpitalnej sali. Odeszła w swoim domu, wśród najbliższych, otoczona rodziną. I choć był to jeden z najbardziej bolesnych momentów mojego życia, pozostało we mnie również poczucie wdzięczności. Bo czasami największym darem, jaki możemy dać drugiemu człowiekowi, jest po prostu być przy nim, kiedy odchodzi.
Moi dziadkowie spoczywają na starym cmentarzu parafialnym w Sieradzu. Ich grób znajduje się nie w głębi cmentarza, lecz przy alejce. Dzisiaj, kiedy czasami o tym wszystkim myślę, mam wrażenie, że również w tym jest jakiś sens. Kiedyś w tym samym grobie spoczną moi kochani rodzice. Wierzę również, że pewnego dnia moje ciało zostanie złożone w tym miejscu, obok moich dziadków i rodziców.
Nie piszę tego ze smutkiem. Śmierć jest przecież częścią naszego ziemskiego życia. Każdy z nas kiedyś odejdzie. Ważniejsze od tego, kiedy nastąpi ten dzień, jest to, jak przeżyjemy czas, który został nam tutaj dany. Ta alejka przy grobie ma dla mnie również bardzo praktyczne znaczenie. Jest wyłożona kostką brukową, dzięki czemu można łatwo dojść do grobu, bez konieczności przeciskania się między innymi mogiłami. Ma to dla mnie szczególne znaczenie, ponieważ mój najukochańszy syn Kacper jest osobą niepełnosprawną i ma między innymi problemy z chodzeniem.
Wierzę, że kiedyś będzie mógł samodzielnie przyjść na ten grób. Bez pomocy innych. Podejść do miejsca, w którym spoczywa jego tata, dziadkowie i pradziadkowie.
W tym jednym miejscu spotka się kilka pokoleń mojej rodziny. Ludzi, którzy kiedyś chodzili tymi samymi ulicami sieradzkiej Pragi, patrzyli na te same domy, mijali tych samych sąsiadów, modlili się w tym samym kościele i tworzyli historię, której kolejnym ogniwem jestem również ja. I kiedyś także ja do nich dołączę – moje ciało spocznie w tym samym grobie, obok moich rodziców i dziadków. W ten sposób, nawet po zakończeniu naszej ziemskiej wędrówki, w jednym miejscu pozostaną kolejne pokolenia naszej rodziny, związane wspólną historią, nazwiskiem i miejscem, które przez lata nazywaliśmy domem. Noszę ich nazwisko – Piotrowski – i czuję, że wraz z nim noszę również część ich historii.
Dlatego właśnie chciałem, aby „Tom II – 365 myśli świętych i błogosławionych Kościoła katolickiego” był dedykowany moim dziadkom. Bo choć ich już nie ma, ich życie nadal we mnie trwa. Trwa w pamięci, w rodzinnych opowieściach, w wartościach, które przekazali swoim dzieciom, w wierze, której byli świadkami, a także w miejscu, które wybrali na swój dom – na sieradzkiej Pradze.
A może właśnie na tym polega prawdziwe życie człowieka – że choć jego ziemska droga kiedyś się kończy, to dobro, wiara, miłość i wartości, które pozostawił po sobie, mogą żyć dalej w kolejnych pokoleniach.
Nasze życie tutaj, na ziemi, jest tylko krótką drogą prowadzącą do spotkania z Bogiem, ale również – jak głęboko wierzę – do ponownego spotkania z naszymi bliskimi, którzy odeszli przed nami. Wierzę, że po drugiej stronie życia spotkamy się ponownie i że będziemy już razem, bez końca, wielbić Boga, ciesząc się Jego obecnością i życiem wiecznym. Nie wiem, jak długa będzie droga mojego ziemskiego pielgrzymowania. Nie znam dnia ani godziny, w której przyjdzie mi ją zakończyć. Wiem jednak, że warto przeżyć ją najlepiej, jak potrafię – z miłością, wiarą, nadzieją i pamięcią o tym, dokąd naprawdę zmierzam.
Ważne, abyśmy potrafili żyć i przeżyć swoje życie po Bożemu. A kiedy przyjdzie również czas mojego odejścia, wierzę, że ci, z którymi dzieliłem życie i których kochałem, wyjdą mi na spotkanie i – za Bożym pozwoleniem – wprowadzą mnie przed tron Boga. Wierzę, że tam nie będzie już bólu, cierpienia, samotności ani rozłąki, lecz wieczna radość ze spotkania z Bogiem i tymi, których kochaliśmy tutaj, na ziemi.
Oby więc kiedyś, u kresu mojego ziemskiego pielgrzymowania, można było powiedzieć, że pozostawiłem po sobie coś więcej niż tylko wspomnienie – że pozostawiłem, choćby w najmniejszym stopniu, dobro płynące z serca, miłość, wiarę i choć odrobinę światła w sercach tych, których spotkałem na swojej drodze.
3. „Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata i wyciągasz do niego ręce, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać, jest Boże Narodzenie” (św. Matka Teresa z Kalkuty).
4. „Nie bój się, bo ja jestem z tobą. Nie martw się, bo jestem twoim Bogiem. Wzmocnię cię, naprawdę ci pomogę. Naprawdę będę cię mocno trzymał swoją silną ręką, ręką, która niesie sprawiedliwość” (Księga Izajasza 41,10).
5. „Jak słońce oświeca równocześnie cedry i każdy mały kwiatek, tak jakby był on jedyny na ziemi, tak Nasz Pan troszczy się o każdą duszę z osobna, jakby nie miała sobie podobnych, i tak jak w przyrodzie następstwo pór roku sprawia, że w oznaczonym dniu może zakwitnąć najdrobniejsza stokrotka, podobnie wszystko odpowiada dobru każdej duszy” (św. Tereska z Lisieux od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza).
9. „Kochaj bardzo tych, co są przeciw tobie i nie kochają cię. Tym sposobem rozbudzasz miłość w sercu, w którym jej nie było. Tak postępuje Bóg z nami: kocha nas, abyśmy Jego kochali tą samą miłością, którą nam okazuje” (św. Jan od Krzyża).
13. „Jasna Góra jest sanktuarium Narodu i dlatego trzeba przykładać ucho do tego świętego Miejsca, aby czuć, jak bije serce Narodu w Sercu Matki” (papież św. Jan Paweł II).
14. „Śmierć Pana Boga naszego nie powinna być powodem do wstydu; raczej powinna być naszą największą nadzieją, naszą największą chwałą. Przyjmując na siebie śmierć, którą znalazł w nas, obiecał niezawodnie dać nam życie w Nim jakiego nie możemy mieć sami z siebie” (św. Augustyn z Hippony).
16. „Wraz ze spowiedzią ożywa dusza, grzech zostaje odpuszczony i nie chowa się w nas; odnajdujemy wartości stłamszone przez grzechy, gdyż znów stają się żywe, a przede wszystkim na nowo odzyskujemy kontakt z Bogiem” (ks. Dolindo Ruotolo, Sługa Boży).
17. Jezus: „Hojność Łazarza przypomniała Mi o tym, że bogactwo można wykorzystać w dobrym celu. Jego szczodrość świadczyła też o pokorze, ponieważ zawsze był przekonany, że dał za mało i chciał dać więcej… Pomagał biednym, karmił głodnych i leczył chorych. Łazarz był prawdziwym przyjacielem Boga, który w swój własny subtelny sposób okazywał, że bogactwo także może być źródłem radości, którą da się podzielić z innymi” (fragment z książki pt. „Oczami Jezusa” autorstwa Carvera Alana Amesa).
18. Jezus: „Mówię wam, człowiek, który obdarowuje biednych, obdarowuje Boga, więc kiedy dajecie coś biednym, to tak, jakbyście dawali dar miłości Bogu. Człowiek, który obdarował miłością i przyjaźnią biedaków, podzielił się także z Bogiem. Człowiek, który bronił żebraków i oddał za nich życie, oddał życie Bogu. Albowiem kiedy poświęcacie się dla biednych, składacie ofiarę Bogu” (fragment z książki pt. „Oczami Jezusa” autorstwa Carvera Alana Amesa).
22. „Przy rozpoczęciu Nowego Roku, stara Matuchna znów posyła najlepsze życzenia dobrego Nowego Roku, tj. bogatego w zasługi dla nieba. Tylko taki rok można nazwać prawdziwie dobrym, podczas którego pracowałyśmy nie tylko nad własnymi uświęceniem, ale jeszcze i na chwałę Bożą, dla zbawienia dusz” (św. Urszula Ledóchowska).
25. „W Męce Pańskiej należy rozważać głównie trzy rzeczy: dzieło, sposób i przyczynę. W dziele uwidacznia się cierpliwość Zbawiciela, w sposobie – Jego pokora, w przyczynie – Jego miłość (św. Ambroży z Mediolanu).
26. „Jeżeli usuniecie Maryję, tę gwiazdę morza, to cóż zostanie jak nie noc wokoło, jak nie cień śmierci i gęste ciemności?” (św. Ambroży z Mediolanu).
29. „Co to znaczy być chrześcijaninem? Być chrześcijaninem, to należeć do Jezusa, być częścią Jego mistycznego ciała, niemal organem Jego życia” (ks. Dolindo Ruotolo, Sługa Boży).
30. „Jakże pięknym domem jest Niebo! Wszystkie najbardziej bogate pałace monarchów, to stajnie w porównaniu z tym niebiańskim miastem” (św. Alfons Maria Liguori).
31. W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: „Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?”. On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: „Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje” (Mt 18, 1-5).
32. „Teraz jest czas, aby okazać swoją wierność Bogu, obejmując całkowicie święte drzewo życia, to znaczy krzyż Jezusa Chrystusa. Trzymając się blisko tego świętego drzewa, nigdy nie rozbijesz się, ale bezpiecznie dotrzesz do portu zbawienia. Błogosław Pana za wszystkie twoje kłopoty z cichą cierpliwością” (św. Paweł od Krzyża).
33. „Święci w niebie, módlcie się za nami, którzy jeszcze walczymy na tym łez padole… Dajcie nam choć trochę zapomnieć o ziemi, by radować się szczęściem waszym w niebie!” (św. Urszula Ledóchowska).
35. „Gdyby dzisiaj zażądał Pan Bóg ode mnie mej duszy, tj. gdybym wiedział, że za chwilę mam umrzeć, co bym wtenczas uczynił?” (św. Franciszek Ksawery).
36. Jezus: „Życie pochodzi od Ojca, a gdy jest zabierane, zabiera je Ojciec w czasie Jemu wiadomym. Życie ziemskie jest zaledwie początkiem miłości wiecznej, którą odnajduje się w śmierci. Śmierć nie skrywa w sobie żadnych lęków, jest bowiem przejściem do Nieba dla tych, którzy wierzą w Boga – mówiłem. Śmierć często bywa źle rozumiana, podczas gdy nietrudno przeniknąć jej znaczenie. Przyjdzie jednak dzień, gdy rozjaśnię ciemności dla tych, którzy zechcą słuchać, patrzeć i wierzyć. Wtedy poznają prawdę o śmierci, dla wierzących zmieni się ona w radość, a dla niewierzących w smutek. Śmierć jest darem dla tych, którzy dobrze żyją, ale dla tych, którzy grzeszą, jest źródłem smutku” (fragment z książki pt. „Oczami Jezusa” autorstwa Carvera Alana Amesa).
37. „Nigdy bowiem nie czcimy Jezusa Chrystusa bardziej niż wtedy, kiedy czcimy Najświętszą Dziewicę; czcimy Ją zaś tylko dlatego, by doskonalej czcić Jezusa Chrystusa. Idziemy do Niej, jako do drogi prowadzącej do zamierzonego celu, którym jest Jezus Chrystus” (św. Ludwik Maria Grignion de Montfort).
41. „Maryja widzi i zna o wiele lepiej niż ktokolwiek inny wszelkie sprawy (potrzeby), które nas dotyczą: pomoc, jakiej potrzebujemy w obecnym życiu, zagrażające niebezpieczeństwa prywatne i publiczne, trudności i choroby, walki o zbawienie duszy (…). Może i pragnie nam pomóc dzięki modlitwie różańcowej” (papież Leon XIII).
42. „Panie Boże, nie można życzyć innym lepiej niż samemu sobie. Toteż błagam Cię, z łaski swej nie oddzielaj mnie po śmierci od tych, których tak czule kochałem na ziemi” (św. Ambroży z Mediolanu).
43. „Świętość kapłana zawiera się w procesie duchowego stawania się biednym, wycofywania siebie wobec Innego, zatracenia się dla Innego: Chrystusa i od Niego dla innych, dla ludzi, których Chrystus chce nam powierzyć” (papież Benedykt XVI).
44. Potem Bóg rzekł: «Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!» Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, pobłogosławił je tymi słowami: «Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi» I tak upłynął wieczór i poranek – dzień piąty. (Księga Rodzaju 1,20-23).
46. „Gdy podziwiamy cenny eksponat, antyk, uderza nas wspomnienie jego historii. Wystarczy dowiedzieć się, że oglądana szpada należała do Napoleona, by zatopić się we wspomnieniach wielu bitew i wielkiej chwały! Kontemplowanie Serca Jezusa zamkniętego w Jego Boskiej piersi jest przypomnieniem sobie Jego miłości do nas” (ks. Dolindo Ruotolo, Sługa Boży).
50. „Adwent jest w pełnym tego słowa znaczeniu duchowym czasem nadziei, a cały Kościół jest w nim wezwany do tego, by stać się nadzieją, dla siebie i dla świata” (papież Benedykt XVI).
52. „Tylko religijne wychowanie w szkole da naszej młodzieży te cnoty, bez których nie można skutecznie umacniać sprawiedliwości społecznej” (bł. kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia).
54. „Maryjo, teraz jesteś Matką moją, a to dlatego, że Syn Twój ukochany jest Oblubieńcem moim, a więc jesteśmy oboje dziećmi Twymi” (Dzienniczek św. Siostry Faustyny 240).
58. „Jezu, daj mi ducha poznania Ciebie, serce, które Cię czuje, duszę rozumiejącą Twoją wolę, siłę, która spełnia Twoje upodobania, stałość wytrwania z Tobą” (św. Gertruda z Helfty).
59. „Nie lękajmy się o Kościół, że gdy za bardzo wejdzie w życie ludzkie, to się trochę przybrudzi. To jest Kościół grzeszników i świętych, Kościół pszenicy i kąkolu, Kościół wprawdzie Boży, ale ludzki” (bł. kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia).
61. „O duszo pełna pychy, patrz na mnie ukrzyżowanego, a zobaczysz, ile pokoju zlewam na ciebie z wnętrza Mojej nagości okrytej krwią!” (ks. Dolindo Ruotolo, Sługa Boży).
62. „Jak dorosnę, poproszę tatusia, aby wybudował mi maleńki domek z jednym oknem – tam będę mieszkała, pracowała i modliła się” (bł. Karolina Kózkówna).
65. „Polska jest matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej” (św. Jan Paweł II).
69. „Został stworzony z matki, którą stworzył. Był niesiony rękami, które sam uformował. Płakał w żłóbku w niemowlęctwie bez słów. On, Słowo, bez którego wszelka ludzka wymowa jest niema” (św. Augustyn z Hippony).
71. „Przyjmujcie zawsze jak najczęściej Ciało Chrystusa i Jego Krew, a przezwyciężycie wszelkie trudności w drodze; dojdziecie w końcu na górę Boga, do owego niebieskiego Jeruzalem, gdzie będziecie oglądać twarzą w twarz Tego, którego teraz domyślacie się pod postacią chleba i wina” (św. Karol Boromeusz).
73. „Wiara jest wspólnotą Krzyża i dopiero na Krzyżu staje się ona pełna: miejsce ostatecznego braku zbawienia jest właściwym urzeczywistnieniem się zbawienia” (papież Benedykt XVI).
74. „Śmierć jako śmierć została pokonana w Chrystusie, w którym dokonało się to dzięki mocy bezgranicznej miłości; zostaje ona pokonana tam, gdzie umiera się z Chrystusem i w Chrystusie” (papież Benedykt XVI).
78. „Gdy milczysz, milcz z miłością; gdy mówisz, mów z miłości; gdy karcisz, karć z miłości; gdy przebaczasz, przebaczaj z miłości. Niechaj tkwi w sercu korzeń miłości; wyrośnie z niego tylko dobro” (św. Augustyn z Hippony).
80. „Jeśli naprawdę chcecie podążać za Chrystusem, jeśli chcecie, aby wasza miłość do Niego wzrastała i nabierała powagi, to musicie być wierni modlitwie. Modlitwa jest kluczem do życia z Chrystusem” (papież św. Jan Paweł II).
82. „Różnorodność stworzenia pozwala wytyczyć wiele fascynujących dróg, na których dusza wrażliwa i wierząca bez trudu odnajduje echo owego tajemniczego i najdoskonalszego piękna, którym jest sam Bóg, źródło istnienia wszelkiej rzeczywistości” (papież św. Jan Paweł II).
83. „W życiu nie istnieje ani powodzenie ani niepowodzenie. Jeżeli zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, to wypełniliśmy swoją misję” (św. Tomasz z Akwinu).
87. „Modlitwa za zmarłych jest ważną powinnością, bowiem nawet jeśli odeszli w łasce i w przyjaźni z Bogiem, być może potrzebują jeszcze ostatniego oczyszczenia, by dostąpić radości nieba” (papież św. Jan Paweł II).
88. „Nie znoszę być fotografowana, ale staram się ze wszystkiego zrobić użytek na chwałę Bożą. Kiedy pozwalam zrobić sobie zdjęcie, proszę Jezusa, aby w tym czasie zabrał jedną duszę z czyśćca do nieba” (św. Matka Teresa z Kalkuty).
89. „Bądźcie wymagający wobec otaczającego was świata, ale przede wszystkim wymagajcie od siebie samych. Jesteście synami Bożymi: bądźcie z tego dumni! Nie popadajcie w przeciętność, nie ulegajcie dyktatom zmieniającej się mody, która narzuca styl życia niezgodny z chrześcijańskimi ideałami, nie pozwólcie się mamić złudzeniom konsumizmu. Chrystus wzywa was do rzeczy wielkich. Nie sprawcie Mu zawodu, bo w ten sposób wy sami spotkalibyście się z zawodem” (papież św. Jan Paweł II).
90. „Z tęsknotą wyglądam tego dnia szczęśliwego, który na zawsze ma mnie połączyć z Jezusem moim. (…) Im więcej wnikam w znaczenie ślubów świętych, tym bardziej widzę, że całkowicie chyba na łożu śmiertelnym pojmę wielkość tego, co ma być moim udziałem. Żebym tylko miłować umiała! Palić, spalać się miłością!” (św. Urszula Ledóchowska).
91. „Chrystus Król nikogo nie przytłacza swoją mocą, ale prosi nas o odrobinę miłości, w ciszy pokazując nam swoje poranione ręce” (św. Josemaria Escrivá de Balaguer).
94. „Drogi synku, kocham cię. Jestem Maryja, zawsze Dziewica, Matka Prawdziwego Boga, który daje i zachowuje życie. On jest Stwórcą wszechrzeczy, jest wszechobecny. Jest Panem nieba i ziemi. Chcę mieć świątynię w miejscu, w którym okażę współczucie twemu ludowi i wszystkim ludziom, którzy szczerze proszą mnie o pomoc w swojej pracy i w swoich smutkach. Tutaj zobaczę ich łzy. Ale uspokoję ich i pocieszę. Idź teraz i powiedz biskupowi o wszystkim, co tu widziałeś i słyszałeś” (Matka Boża do św. Juana Diego).
95. „Szczęśliwa dusza, która rzeczywiście całym sercem przylgnęła do Jezusa, bo w Nim ma najcenniejszy skarb jaki ziemia posiada” (św. Urszula Ledóchowska).
96. „W czasie Pasterki ujrzałam małe Dzieciątko Jezus w Hostii, duch mój pogrążył się w Nim. Choć mała Dziecina, jednak majestat Jego przenikał moją duszę. Głęboko przeniknęła mnie ta tajemnica, to wielkie uniżenie się Boga, to niepojęte wyniszczenie Jego. Całe święta żywe mi to było w duszy” (Dzienniczek św. Siostry Faustyny 182).
99. „Myśl o tym, gdzie postawić kolejny krok, aby nie był chybiony. Patrz na drogę, którą przychodzi ci przebyć, aby dotrzeć do celu, do JEZUSA” (św. Ojciec Pio).
103. „Gdy nad morzem jest odpływ, brodzimy w piasku. Łódź może się wywrócić na mieliźnie, należy ją zatem wyprowadzić w morze. Kiedy morze staje się niespokojne, należy wpłynąć do portu. Przeżywamy w duszy falowanie naszego charakteru, naszych pasji, naszych słabości, więc winniśmy zanurzyć się w nieskończone morze miłości Jezusa, bo tam nie ma podstępnych skał i niebezpiecznych wirów” (ks. Dolindo Ruotolo, Sługa Boży).
104. „(…) wydało mi się, że czas nie jest niczym innym jak rozciągłością. Lecz czego rozciągłością? – nie wiem. Zastanawiam się, czy nie jest on rozciągłością samego umysłu” (św. Augustyn z Hippony).
105. „Łatwiej jest wydostać się z piekła niż porzucić picie. Dla mnie możliwe to było jedynie z pomocą Boga i Matki Bożej” (Mateusz Talbot, Sługa Boży).
107. „Augustyn objaśnił znaczenie żłobu, posługując się myślą, która w pierwszej chwili wydaje się niemal niestosowna, która jednak, gdy się jej bliżej przyjrzeć, zawiera głęboką prawdę. Żłób jest miejscem, w którym zwierzęta znajdują dla siebie pokarm. Teraz zaś w żłobie leży Ten, który siebie samego nazwał prawdziwym chlebem przychodzącym z nieba – pokarmem, którego człowiek potrzebuje dla swego człowieczeństwa. Jest to pokarm, który daje człowiekowi właściwe, wieczne życie” (papież Benedykt XVI).
109. „Zdaje mi się, że gdyby mały kwiatek mógł mówić, powiedziałby po prostu to, co doby Bóg dla niego zrobił” (św. Tereska z Lisieux od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza).
110. „Ofiara ołtarza jest sprawowana ku czci świętych, którzy radują się w raju, dla dobra tych, którzy jeszcze żyją na tym świecie oraz dla wyzwolenie dusz wybranych w czyśćcu cierpiących” (św. Albert Wielki).
112. „Życie mija, wieczność zbliża się szybkimi krokami, wkrótce będziemy żyć życiem Jezusa. Napojeni przez pewien czas u źródła wszelkiej goryczy, zostaniemy przebóstwieni u źródła wszelkich radości” (św. Tereska z Lisieux od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza).
114. „Nie lękaj się mówić Jezusowi, że Go kochasz, nawet gdybyś tego nie czuła. W ten sposób zmusisz Go, żeby ci dopomógł” (św. Tereska z Lisieux od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza).
116. „Trwajcie mocno w wierze! Nie dajcie się zmylić! Jezus Chrystus jest naprawdę Drogą, Prawdą i Życiem, a Kościół, przy wszystkich swoich niedoskonałościach, jest naprawdę Jego Ciałem” (papież Benedykt XVI).
122. „A jeśli ktoś nie dba o swoich, a zwłaszcza o domowników, ten wyparł się wiary i gorszy jest od niewierzącego” (List św. Pawła do Tymoteusza 5,8).
123. „W chwili konsekracji, na głos kapłana otwierają się niebiosa i chóry anielskie stawiają się na cud Jezusa Chrystusa. Na ołtarzu łączy się to co najniższe z tym, co najwznioślejsze, niebo i ziemia, widzialne i niewidzialne” (papież św. Grzegorz I Wielki).
128. Boże, proszę, daj mi siłę, gdy jestem słaby. Miłość, gdy czuję się opuszczony. Odwagę, kiedy się boję. Pocieszenie, gdy jestem samotny. Nadzieję, gdy czuję się odrzucony i pokój, gdy jestem w rozsypce.
130. „Świętość jest niczym sól; jej użyteczność dla innych musi zacząć się od jej własnych właściwości. Podobnie jak tylko mądry człowiek może przekazać mądrość innym, tak tylko człowiek świątobliwy może zarażać innych świętością. Człowiek może przekazać innym tylko te skarby, które sam zgromadził już w swoim sercu” (abp Fulton J. Sheen, Sługa Boży).
131. „Uważajcie, aby nikt nikomu nie odpłacał złem za zło. Przeciwnie, starajcie się zawsze czynić dobro – nie tylko sobie nawzajem, ale także wszystkim innym ludziom (I Tesaloniczan 5,15).
134. „Umiłowani bracia i siostry, nie wstydźcie się krzyża. Starajcie się na co dzień podejmować krzyż i odpowiadać na miłość Chrystusa. Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym czy rodzinnym. Dziękujmy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych, szpitali. Niech on tam pozostanie! Niech przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, i gdzie są nasze korzenie. Niech przypomina nam o miłości Boga do człowieka, która w krzyżu znalazła swój najgłębszy wyraz” (papież św. Jan Paweł II).
135 „Szanuj każdego człowieka, bo Chrystus w nim żyje. Bądź wrażliwy na drugiego człowieka, twojego brata” (bł. kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia).
136. „Kiedy spożywamy Eucharystię, dzieje się coś odwrotnego, niż zwykle. Jedząc inny chleb przyswajasz go i po części za każdym razem chleb zmienia się w ciebie. Natomiast ten drugi Chleb jest silniejszy niż ty. Nie będziesz więc w stanie przemienić go, za to on przemieni ciebie: za każdym razem będziesz w części tym, czym jest ten Chleb” (św. Augustyn z Hippony).
140. „Kiedy przeżywasz trudne chwile, wezwij Maryję. Odmów tę prostą modlitwę: Maryjo, Matko Jezusa, bądź w tej chwili moją Matką. Muszę przyznać, że ta modlitwa nigdy mnie nie zawiodła” (św. Matka Teresa z Kalkuty).
141. „Kiedy się zbliżasz do spowiedzi, wiedz o tym, że ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w duszy. Tu nędza duszy spotyka się z Bogiem miłosierdzia” (Dzienniczek św. Siostry Faustyny; 1602).
142. „Kiedy konałem na krzyżu, nie myślałem o Sobie, ale o biednych grzesznikach i modliłem się do Ojca za nimi” (Dzienniczek św. Siostry Faustyny; 324).
143. „Taka jest droga, umiłowani, na której znajdujemy zbawienie nasze, Jezusa Chrystusa, Arcykapłana naszych dóbr, obrońcę i Wspomożyciela naszej słabości. Przez niego nasz wzrok może sięgnąć wyżyn niebieskich, w Nim widzimy odbicie najczystszego i pełnego majestatu oblicza Boga” (papież, św. Klemens Rzymski).
144. „Ile czasu da mi Pan, abym pracował i Mu służył? Nie wiem i nie chcę wiedzieć. Jestem zawsze gotowy na to, aby żyć i umrzeć” (papież św. Jan XXIII).
145. „Nie starajcie się szukać prawdy poza Chrystusem. Nie istnieje prawda poza Chrystusem. On jest Prawdą i kiedy poznacie Chrystusa, poznacie prawdę, która was wyzwoli” (św. Charbel, Orędzia z Nieba).
150. „Musimy przy tym uświadomić, że śmierć nie już tym samym, odkąd zstąpił w nią Chrystus, odkąd Chrystus przeniknął przez jej rzeczywistość i przyjął ją; tak samo jak życie, ludzka egzystencja, nie jest taka sama, odkąd ludzka natura w Chrystusie mogła i nadal może dotykać własnego bytu Boga” (papież Benedykt XVI).
151. „Nieraz uśmiech twój wlać może do duszy zniechęconej jakby nowe życie, nadzieję, że nastaną lepsze czasy, że nie wszystko stracone, że Bóg czuwa” (św. Urszula Ledóchowska).
152. „Krzyż jest tajemnicą – wymaga wiary. Krzyż jest światłem, które oświeca umysł. Szczęśliwy, kto mu odda serce – dostanie łaskę zmiłowania” (św. Brat Albert Chmielowski).
159. „Przede wszystkim trzymaj się krzyża – niewzruszonego fundamentu! Na nim buduj wszystko, co wynika z wiary! Nie zapieraj się krzyża!” (św. Cyryl Jerozolimski).
162. „Niektórzy twierdzą, że habit albo koloratka oddzielają nas od świata. Doskonale! Naszym przeznaczeniem jest być „znakiem sprzeciwu” i różnić się od ludu. Tego właśnie chce od nas Pan Jezus: abyśmy byli W świecie, a nie ZE świata” (abp Fulton J. Sheen, Sługa Boży).
164. „Oddajcie się Jezusowi, by wejść w niezmierzone przestrzenie Jego wielkiego Serca, obejmującego Serce Jego Świętej Matki i wszystkich świętych, i by zatracić się w tej otchłani miłości, miłosierdzia, pokory, czystości, cierpliwości, poddania się i świętości” (św. Jan Eudes).
166. „Cokolwiek będziesz robił, będzie to miało sens tylko wtedy, kiedy będziesz to robił z myślą o życiu wiecznym” (Chiara Corbella Petrillo, Służebnica Boża).
169. „Spowiedź jest w Kościele Świętym instytucją najcenniejszą – mogliby o tym zaświadczyć zarówno błogosławieni w niebie, jak i na wieki potępieni w piekle” (św. Jan Maria Vianney z Ars).
170. „W cichych rozmowach serca z Bogiem przygotowywane są żywe kamienie, z których rośnie Królestwo Boże” (św. Teresa Benedykta od Krzyża, Edyta Stein).
183. „Panie Jezu, narodziłeś się z Dziewicy Maryi, córki świętych Anny i Joachima. Patrz z miłością na dziadków na całym świecie. Ochraniaj ich! Oni są bogactwem dla rodzin, dla Kościoła i dla całego społeczeństwa. Wspieraj ich! Kiedy przybywa im lat, niech wciąż będą dla swojej rodziny mocnymi filarami wiary ewangelicznej, stróżami szlachetnych wartości rodziny, żywymi skarbcami trwałych tradycji religijnych. Spraw, by jako nauczyciele mądrości i odwagi przekazywali przyszłym pokoleniom owoce swoich dojrzałych doświadczeń ludzkich i duchowych…” (papież Benedykt XVI).
187. „W niebezpieczeństwach, w smutkach i w wątpliwościach myśl o Maryi, wzywaj Ją. Idąc za Nią, nie zmylisz drogi, a wzywając Ją, nie zgubisz się, myśląc o Niej, nie zgrzeszysz. Trzymaj się blisko Niej, a nie upadniesz” (św. Bernard z Clairvaux).
197. „To prawdziwa ulga mieć kogoś przed kim możesz otworzyć własne serce, kogo możesz uczynić współuczestnikiem swoich intymności, komu możesz powierzyć swoje tajemnice” (św. Ambroży z Mediolanu).
198. „Ty, który zanurzyłeś Otchłań miłosierdzia w strumieniach Jordanu, Proroku, osusz teraz, przez swoje wstawiennictwo, wiele źródeł moich wad, dając mi strumienie łez” (Z kantyku o św. Janie Chrzcicielu).
199. „Cóż jest lepszego, cóż cenniejszego od spowiedzi? Jezus ustanowił ją nie tylko po to, abyśmy mogli zyskać przebaczenie grzechów, ale także po to, abyśmy mogli ulżyć naszemu sercu” (św. Elżbieta od Trójcy Świętej).
201. „Pamiętaj, że wszystko to, co ci się przydarza dobrego czy złego, pochodzi od Boga, abyś z jednej strony nie wbijał się w pychę i z drugiej nie tracił odwagi” (św. Jan od Krzyża).
204. „Życie ludzkie jest bezcenne, ponieważ jest darem Boga, którego miłość nie ma granic. A kiedy Bóg daje życie, daje je na zawsze” (papież św. Jan Paweł II).
214. „Czcij i ty Słowo Boże i pragnij go słuchać jak najczęściej, bo jak głód cielesny jest oznaką zdrowia ciała, tak głód duchowy jest oznaką zdrowia duszy” (św. Józef Sebastian Pelczar).
217. „Tego, kto przyjmuje Zbawiciela w Komunii Świętej, coraz bardziej będzie pociągało na co dzień życie Boże; będzie wzrastał w Mistycznym Ciele Chrystusa, a jego serce ukształtuje się na wzór serca Bożego. Każdy potrzebuje Komunii: dobrzy, aby pozostali dobrymi, i źli, aby stali się dobrymi” (św. Teresa Benedykta od Krzyża, Edyta Stein).
222. „Jestem maleńką duszą, która może ofiarować dobremu Bogu tylko maleńkie rzeczy” (św. Tereska z Lisieux od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza).
230. „Panie, chcę Cię prosić, abyśmy się wszyscy kiedyś znaleźli w Twoim pięknym niebie” (św. Tereska z Lisieux od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza).
233. „Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii: czyż Jego miłość mogłaby obmyśleć jeszcze coś piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On” (św. Brat Albert Chmielowski).
237. „W betlejemskiej stajence spotykają się niebo i ziemia. Niebo przyszło na ziemię. Dlatego z tego właśnie miejsca na wszystkie czasy rozchodzi się światło; dlatego tam rozpala się radość; dlatego tam rodzi się śpiew” (papież Benedykt XVI).
238. „Nie ulega wątpliwości, że Chrystus wynagradza św. Józefa teraz nawet więcej, kiedy jest on w niebie, aniżeli był on na ziemi. Nasz Pan, który w życiu ziemskim miał Józefa jako Swego ojca, z pewnością nie odmówi mu niczego, o co prosi on w niebie” (św. Bernardyn ze Sieny).
241. „Życie krótkie, a wieczność długa. Nikt na tamten świat niczego wziąć nie może, ani bogacz, ani ubogi – ale odnaleźć możemy wszystko, a mianowicie jałmużny udzielane biednym w kraju i biednym w Afryce, a także i czas poświęcony przez pracę dla Boga i Jego świętej chwały” (bł. Maria Teresa Ledóchowska).
242. „Nie wiemy dokąd na tej ziemi zaprowadzi nas Chrystus. Wiemy tylko, że wszystko ostatecznie na dobre się obróci” (św. Teresa Benedykta od Krzyża, Edyta Stein).
243. „Wieczorem udając się na spoczynek – tak radziła jednej z towarzyszek – niech siostra weźmie różaniec i niech zasypia, odmawiając go. W ten sposób siostra będzie postępować tak, jak małe dzieci, które zasypiają powtarzając: mama, mama…” (św. Bernadetta Soubirous).
244. „Wiem, że na tym ołtarzu kochasz mnie tą samą miłością, jaką mnie kochałeś, kiedy swoje Boskie życie trawiłeś wśród tylu goryczy Krzyża!” (św. Alfons Maria Liguori).
246. „Byłam u sióstr w Sieradzu – ciężko jeszcze biedaczkom… Najgorzej wieczorem: wiatr huczy, ciemno, trzeszczy, piszczy w nie zamieszkanym klasztorze, stare drzwi trzaskają. Idziemy na pacierz na chór muzyczny z małą latarką. Kościół ciemny, tylko z daleka błyszczy mała lampka i mówi, że Jezus jest ty” (św. Urszula Ledóchowska).
247. „Obowiązkiem Kościoła jest troska «by nie zamilkł Duch Prawdy». Nie możemy ulec pokusie relatywizmu czy subiektywnego i selektywnego interpretowania Pisma Świętego. Tylko cała prawda pozwoli przylgnąć do Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał dla naszego zbawienia” (papież Benedykt XVI).
248. „Panie mój, Jezu Chryste… udziel mnie, owieczce swojej łaski i siły, by żadna choroba ani lęk, ani ból nie odłączyły mnie od Ciebie” (św. Franciszek z Asyżu).
250. „Musimy zatem po prostu wyznać, że Najświętsza Maryja Panna nie popełniła żadnego rzeczywistego grzechu, ani śmiertelnego, ani powszedniego, tak, aby spełniło się to, co napisano” (Pieśń nad pieśniami 4:7): „Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja, i nie ma w tobie żadnej skazy…” (św. Tomasz z Akwinu).
251. „Niezapomnianym spotkaniem z Panem Jezusem jest bez wątpienia Pierwsza Komunia Święta – dzień, który wspomina się jako jeden z najpiękniejszych w życiu” (papież św. Jan Paweł II).
254. „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem” (Księga Liczb 6,24-26). Kocham Cię Córeczko!
255. „Gdy grzesznik postanawiający zmienić swoje postępowanie upada do nóg Maryi, znajduje w Niej Matkę najmiłościwszą, jeszcze bardziej zdolną w przygarnięciu go do siebie i poratowaniu aniżeli najbardziej przywiązana matka rodzona!” (św. Alfons Maria Liguori).
258. „Bóg wystarcza i nie ma w Nim żadnej ciemności. Zostań blisko Jego światła, a wszystkie ciemności twojego życia zostaną rozproszone” (św. Katarzyna ze Sieny).
260. „W rodzinie, wspólnocie osób, szczególną troską winno być otoczone dziecko; należy rozwijać głęboki szacunek dla jego godności osobistej, oraz ze czcią i wielkodusznie służyć jego prawom. Odnosi się to do każdego dziecka, ale szczególnie ważkie staje się wobec dziecka małego, wymagającego opieki całkowitej, wobec dziecka chorego, cierpiącego lub upośledzonego” (papież św. Jan Paweł II).
261. „Ludzie starsi pomagają nam mądrzej patrzeć na ziemskie wydarzenia, ponieważ dzięki życiowym doświadczeniom zyskali wiedzę i dojrzałość. Są strażnikami pamięci zbiorowej, a więc mają szczególny tytuł, aby być wyrazicielami wspólnych ideałów i wartości, które są podstawą i regułą życia społecznego” (papież św. Jan Paweł II).
262. „Dusze dobrych złączą się na stałe z celem do którego dążyły już w obecnym życiu – z Bogiem, a zatem dusze złych złączą się na stałe z celem jakie same wybrały” (św. Tomasz z Akwinu).
270. „Pozostawanie w zgodzie z Wolą Bożą nie pozbawia cię bólu serca. Ofiaruj Bogu właśnie ten ból, i choć teraz tego nie czujesz, przybliży cię to bardziej do Niego” (św. Maria Maravillas od Jezusa).
271. „Patrzcie, bracia, na pokorę Boga i wylewajcie przed nim serca wasze, uniżajcie się i wy, abyście zostali wywyższeni przez Niego” (św. Franciszek z Asyżu).
273. „Wszystkie znaki przemawiają za tym, że nasze czasy potrzebują – obok klasztorów, które na pewno wcale się „nie przeżyły” – ludzi o życiu konsekrowanym „w świecie” (św. Teresa Benedykta od Krzyża, Edyta Stein).
274. „Powierzam Ci, daję Ci ziemię uprawną mojej duszy; rozkaż, Pani świata, rozkaż, Królowo Aniołów, a zostanie przemieniona w raj rozkoszy dla Ciebie i Twego Syna” (bł. Franciszek Palau y Quer).
275. „Nie dziw się wcale swoim słabościom i niedoskonałościom, lecz uznając się za takiego, kim jesteś, zawstydzaj się z powodu swej niestałości i niewierności Bogu, ofiaruj się Mu i ufaj, z zaufaniem spocznij w ramionach Ojca Niebieskiego, jak małe dziecko w ramionach matki” (św. Ojciec Pio).
276. „Każde Zdrowaś Maryjo jest spowijaniem w chwałę Maryi. Są to jakby róże, a w każdej różyczce Jezus” (bł. kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia).
278. „Kiedy mam mówić o Pięknej Pani, która ukazała mi się na Świętej Górze, to czuję bezradność (…) Nie, oko człowieka nigdy nie widziało, a jego ucho nigdy nie słyszało tego, co mnie było dane widzieć i słyszeć. (…) To było światło, ale światło niepodobne do żadnego innego: trafiało bezpośrednio do mojego serca” (Wspomnienia Maksymina Giraud – świadka objawienia Matki Bożej w La Salette, 2 lutego 1866).
279. „Znakiem Boga jest prostota. Znakiem Boga jest dziecko. Znakiem Boga jest to, że On się dla nas uniża. To jest Jego sposób panowania. On nie przychodzi z mocą i z zewnętrznym przepychem. Przychodzi jako dziecko – bezbronne i potrzebujące naszej pomocy” (papież Benedykt XVI).
280. „Zanieście Boga do chorych, a to będzie znaczyło więcej niż jakikolwiek sposób leczenia. Pan niech wam, waszym rodzinom, a w szczególności waszej pracy i waszym chorym błogosławi. Takie jest moje serdeczne życzenie jako kapłana” (św. Ojciec Pio).
281. „Bóg nie rozdaje czekoladek, nie tworzy byle jakich, banalnych historii, nie tworzy jednakowych, seryjnych obrazków. On tworzy dzieła sztuki, rzeczy cudowne, oryginalne” (Chiara Corbella Petrillo, Służebnica Boża).
287. „Daj mi poznać drogi Twoje, Panie, i naucz mnie Twoich ścieżek! Prowadź mnie według Twej prawdy i pouczaj, bo Ty jesteś Bóg, mój Zbawca, i w Tobie mam zawsze nadzieję” (Ps 25 4-5).
291. „Czynić świat bardziej sprawiedliwym, to znaczy dokładać wszelkich starań, aby nie było dzieci niedożywionych i bez możliwości kształcenia” (papież św. Jan Paweł II).
294.„Kiedy mali chłopcy i młodzieńcy pełnią służbę ołtarza z radością i entuzjazmem, dają swoim rówieśnikom wymowne świadectwo doniosłości i piękna Eucharystii” (papież św. Jan Paweł II).
295. „Kościół katolicki nigdy nie powiedział ludzkości, że pragnie ją uchronić od twardego prawa bólu i śmierci. I nie starał się jej oszukiwać, ani nie ofiarowywał jej żałosnego lekarstwa iluzji. Nieustannie mówi, że życie jest pielgrzymowaniem” (papież św. Jan XXIII).
298. „W obliczu godziny sądu, łaska bycia chrześcijaninem staje się dla mnie tak oczywista. Bycie chrześcijaninem daje mi poznanie, a nawet więcej, przyjaźń z Sędzią mojego życia i pozwala mi przejść z ufnością przez mroczną bramę śmierci” (papież Benedykt XVI).
299. „Będę wam pomagał…. Ludzie nie dość gorąco i nie tak jak trzeba zwracają się do mnie. Mogę być bardzo pomocny w zażegnywaniu wielkich katastrof. Mogę nieść ulgę w cierpieniu… Powiedz ludziom, że grożą im straszne rzeczy za to, że zaniedbują sprawy wewnętrznego życia. Możesz mnie zawsze prosić, a wysłucham cię” (św. Andrzej Bobola w objawieniu do Fulli Horak).
304. „Wierny chrześcijanin, oświecony promieniami łaski jak kryształ, powinien oświecać innych swoimi słowami i czynami, światłem dobrego przykładu” (św. Antoni z Padwy).
306. „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną; Ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną” (Mt 6, 19-21).
308. Szymon (św. Piotr) do Jezusa: Opowiadałem o tym, jak odwiedziliśmy dom Twojej Matki, a Ona była gotowa oddać nam swoje jedzenie, nie troszcząc się o siebie. Zapamiętałem radość, jaką wówczas zobaczyłem w Jej oczach. A potem zrobiliśmy Jej niespodziankę i przynieśliśmy wielką torbę z jedzeniem, po czym długo razem świętowaliśmy. Chciałem opowiedzieć innym o tym, co Twoja Matka do mnie wtedy powiedziała: „Jesteście dla mnie jak własne dzieci i kocham was jak Matka. Kiedykolwiek poczujecie się smutni, pamiętajcie, że modlę się za was teraz i będę to robić w przyszłości, ponieważ was kocham”. Teraz Panie, zawsze, gdy czuję się smutny, samotny skrzywdzony lub zagubiony, myślę o Twojej Matce, która się za mnie modli, kocha mnie i łagodzi mój ból. Poza tym czuję, że dzięki temu zbliżam się do Ciebie. Tak jakby Twoja Matka umieściła moje serce w Twoim. Panie, często myślę o Twojej Matce, Marii, i o tym, że w pewien sposób jest Ona także moją matką”. (fragment z książki pt. „Oczami Jezusa” autorstwa Carvera Alana Amesa).
309. „Jeśliby cię zawołano do biedaka idź natychmiast do niego, choćbyś był w świętym zachwyceniu, gdyż opuścisz Chrystusa dla Chrystusa” (św. Brat Albert Chmielowski).
312. Oto jesteś przed Jezusem! Och, jakże na ciebie patrzy, z jakąż miłością cię przyjmuje! Wszystko jest dla ciebie! Jego wszechmoc znalazła sposób, by jedynie tobie udzielić posłuchania! U wielkich tego świata musisz czekać godzinami w przedpokoju – zdenerwowany i przybity. Tu nie! Jesteś sam, z Nim samym, jesteś najważniejszym przyjacielem Króla, jesteś mile widziany. On jest jak słońce, które jest wszystkim dla wszystkich i dla każdego z osobna. Tysiące osób mogą powiedzieć: „To moje słońce” i tysiące dusz mogą powiedzieć: „To jest mój Jezus, cały mój, tylko mój!”. Cóż za radość! (ks. Dolindo Ruotolo, Sługa Boży).
313. „Każdy jest malarzem własnego życia: mistrzem rzemiosła jest wola; cnoty to barwy; Jezus Chrystus stanowi oryginał, który mamy kopiować” (św. Grzegorz z Nyssy).
317. „Ciężko jest być wiernym Bożym przykazaniom, ale zachowanie ich daje radość, a pogwałcenie mnoży krzyże i mękę” (bł. kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia).
318. „W trudnych chwilach patrz na Jezusa, powtarzaj Mu, że Go kochasz i należysz do Niego. Ta modlitwa wleje w twoje serce pokój” (Rozalia Celakówna, Służebnica Boża).
319. „Przez konsekrację chleba i wina dokonywa się przemiana całej substancji chleba w substancję Ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego Krwi. Tę przemianę trafnie i właściwie nazwał święty i katolicki Kościół przeistoczeniem” (papież św. Jan Paweł II).
326. „Nie dostrzegaj w chlebie i winie prostych i naturalnych elementów, ponieważ Pan sam wyraźnie powiedział, że są Jego Ciałem i Jego Krwią: potwierdza to wiara, chociaż zmysły sugerują ci coś innego” (św. Cyryl Jerozolimski).
328. „Z synowskim oddaniem całuję próg domu rodzinnego, wyrażając wdzięczność Opatrzności Bożej za dar życia przekazany mi przez moich Rodziców, za ciepło rodzinnego gniazda, za miłość moich najbliższych, która dawała poczucie bezpieczeństwa” (papież św. Jan Paweł II).
329. „Wielki Post to czas głębokiego zagłębiania się w siebie… Co stoi między nami a Bogiem? Między nami a naszymi braćmi i siostrami? Między nami a życiem, życiem Ducha? Cokolwiek to jest, niechaj bez wahania i bez chwili zwłoki to wyrwiemy” (św. Josemaria Escrivá de Balaguer).
330. „Błogosławieństwo kapłana jest środkiem, poprzez który dobro zatriumfuje nad złem, miłość nad nienawiścią, a miłosierdzie nad sądem. Także błogosławieństwo udzielane relikwiami Moich świętych sprawia Mi wiele radości. Jestem w Moich świętych uwielbiony i rozdaję przez nich bogactwa Mojego Serca dla dusz” (In Sinu Jesu, duchowy dziennik benedyktyńskiego mnicha).
336. „Umiłowani młodzi, u kresu Roku Świętego powierzam wam znak tego Roku Jubileuszowego: Krzyż Chrystusa. Nieście go w świat jako znak miłości, którą Pan Jezus umiłował ludzkość i głoście wszystkim, że tylko w Chrystusie umarłym i zmartwychwstałym jest ratunek i odkupienie” (papież św. Jan Paweł II).
337. „Chrześcijanin jest powołany do świętości; zadanie jego życia – to wyciąganie się ku niej z otchłani grzechu” (św. Teresa Benedykta od Krzyża, Edyta Stein).
338. „Staliśmy się niegodnymi by się modlić, ale Bóg przez swoją dobroć pozwolił nam rozmawiać z Nim. Nasza modlitwa jest kadzidłem, które najbardziej mu się podoba” (św. Jan Maria Vianney z Ars).
340. „Życie, krótkie czy długie, jest podróżą w kierunku raju: tam jest nasza ojczyzna i nasz prawdziwy dom; to tam wyznaczono nam spotkanie. Chrystus oczekuje nas w raju. Nie zapominajmy nigdy o tej najwyższej i pocieszającej prawdzie” (papież św. Jan Paweł II).
341. „Bóg nie powołuje nikogo jedynie dla samego siebie, i […] rozrzutnie daje dowody miłości, gdy przyjmuje czyjeś życie” (św. Teresa Benedykta od Krzyża, Edyta Stein).
343. „Powiodę niewidomych drogą, której nie znali, poprowadzę ich ścieżkami, o których nie wiedzieli. Ciemność zamienię w światłość przed nimi, a miejsca nierówne – w równinę. To są rzeczy, które dla nich uczynię, a nie opuszczę ich” (Księga Izajasza 42,16).
346. „Weź Krzyż!”, przyjmij go, nie pozwól, aby przygniotły cię wydarzenia, ale z Chrystusem zwyciężaj zło i śmierć! Jeżeli z Ewangelii Krzyża uczynisz program swojego życia, jeżeli pójdziesz za Chrystusem aż na Krzyż, w pełni odnajdziesz samego siebie!” (papież św. Jan Paweł II).
347. „Panie, często, bardzo często przeczytam sobie choć stroniczkę Ewangelii. Niech nie będzie dla mnie piękniejszej książki nad Ciebie, Ewangelio moja!”. (św. Urszula Ledóchowska).
348. „Wielki Post jest jak duchowa wiosna, w której nasza modlitwa powinna zakwitnąć z nową mocą. Jest to czas, by obudzić się z duchowego odrętwienia i zaniedbania modlitwy” (św. Jan Chryzostom).
354. „Zdrowaś Maryjo tworzy ziarnko pszenicy; Chwała Ojcu tworzy kłos. Grubość i gęstość ziarna zależy od tego, czy Zdrowaś Maryjo jest mniej lub bardziej żarliwe” (św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego, Mała Arabka).
356. „Śpiew kościelny i muzyka sakralna powinny, dzięki swym melodiom, pobudzać wiernych do pobożności i ułatwiać im przyjmowanie owoców łaski, które towarzyszą wszystkim świętym misteriom celebrowanym z namaszczenia” (papież św. Pius X).
358. „Męczeństwo jest niczym w porównaniu z Mszą Świętą. Przez męczeństwo człowiek ofiarowuje swoje życie Bogu; Natomiast we Mszy Świętej Bóg składa swoje Ciało i Krew jako ofiarę za ludzi. Gdyby człowiek właściwie rozpoznał tę tajemnicę, umarłby z miłości. Eucharystia jest najwyższym cudem Zbawiciela; jest to suwerenny Dar Jego miłości” (św. Tomasz z Akwinu).
359. „Nie słuchaj ludzi i nie chodź za tym co ludzie mówią, lecz słuchaj Boskich przykazań i wskazówek Kościoła. Bo ludzie przyjmują, co im jest wygodne, a co niewygodne odrzucają” (bł. Aniela Salawa).
361. „Obrałam sobie za orędownika i patrona chwalebnego św. Józefa, usilnie jemu się polecając. I poznałam jasno, że jak w tej potrzebie, tak i w innych pilniejszych jeszcze, w których chodziło o cześć moją i o zatracenie duszy, Ojciec ten mój i Patron wybawił mnie i więcej mi dobrego uczynił, niż sama prosić umiałam. Nie pamiętam, bym kiedykolwiek aż do tej chwili prosiła go, o jaką rzecz, której by mi nie wyświadczył. Jest to rzecz zdumiewająca, jak wielkie rzeczy Bóg mi uczynił za przyczyną tego chwalebnego Świętego, z ilu niebezpieczeństw na ciele i na duszy mnie wybawił…” (św. Teresa z Avili).
365. „Jeśli będziesz coraz bardziej zanurzał się w grzechach, stracisz zdolność doznawania wyrzutów sumienia, nie będziesz już myślał o wieczności ani o swojej duszy, stracisz wszelkie światło rozeznania i zdrowy lęk o sobie” (św. Alfons Liguori).