Moja Praga / Mieszkańcy Pragi, którzy odeszli do Domu Ojca…

Uroczystość Wszystkich Świętych w Sieradzu
26 października 2020
1 listopada 2020 – Uroczystość Wszystkich Świętych na cmentarzu parafialnym w Sieradzu
1 listopada 2020

Sieradz, 27 lipca 2019
aktualizacja: 31 października 2020

„Dla Jego bolesnej Męki miej Miłosierdzie dla nas i całego świata”

Zakładka zatytułowana Mieszkańcy Pragi, którzy odeszli do Domu Ojca, szczególnie bliska mojemu sercu, jest w całości poświęcona nieżyjącym już naszym drogim praskim sąsiadom. Wszyscy oni tutaj, na sieradzkiej Pradze, wiedli swoje zazwyczaj spokojne, proste i przepełnione pobożnością życie.

Zakładka powstała już kilka lat temu, ale obecnie postanowiłem ją uaktualnić, uzupełniając o krótkie przemyślenia i dodanie, gdzie jest to tylko możliwe, lepszych jakościowo fotografii, tak by jak najbardziej uplastycznić piękne wspomnienia o naszych bliskich, których Pan Bóg powołał już do wieczności.

Praga w ciągu kilku ostatnich lat bardzo się zmieniła, wypiękniała, stając się ważnym miejscem na mapie Sieradza. Niestety jednak nieubłagany czas sprawia, że wraz z gruntowną odnową tego miejsca powoli odchodzą jego mieszkańcy. Jestem pewien, drodzy czytelnicy, że gdybyście poprosili „rodowitych” mieszkańców Pragi o jakąś wypowiedź na temat ich dzielnicy, to usłyszelibyście przede wszystkim same piękne wspomnienia o ludziach, dla których Praga była czymś więcej niż tylko miejscem zamieszkania.

Pamiętam czas, gdy wraz z innymi dzieciakami tutaj właśnie wzrastaliśmy, spędzając całe dnie na beztroskiej zabawie. Nie zawsze oczywiście zachowywaliśmy się wzorowo, niejednokrotnie drocząc się ze „starszyzną”. Zakradaliśmy się, na przykład, całą paczką na orzechy do pani Zofii Konopackiej, której dom znajdował się na końcu ulicy Stawowej, a przy nim rosło dorodne drzewo orzechowe. Słodkimi i soczystymi gruszkami zajadaliśmy się u państwa Stanisława i Wiktorii Woźniaków, którzy niejednokrotnie musieli nas przeganiać. Na tej samej ulicy mieszkali państwo Filipczakowie, na których podwórku rosły jabłonie o przepysznych jabłkach. Pamiętam, jak pani Celinka Filipczak powiedziała nam kiedyś, że jabłka, które wiszą na gałęziach za jej płotem, należą do nas i możemy je sobie zrywać, ale to, co na jej podwórku, jest jej. Była bardzo ciepłą i życzliwą sąsiadką, którą szczególnie lubiliśmy i darzyliśmy szacunkiem. Dopiero po wielu latach dowiedziałem się, że była Sybiraczką, a dzisiaj jej  wspomnienia z tamtych wojennych lat można przeczytać na stronie Sieradz-Praga.pl. Na Rynku Praskim mój wujek, Józef Fornalczyk, często kosił kosą trawę, by ją następnie ususzyć na siano dla swoich królików. Kilka domów dalej znajdował się słynny zakład garncarski pana Tomali, gdzie można było podejrzeć, jak powstają jego wyroby garncarskie. Na ulicy Zamkowej mieszkała pani Barbara Stasiak, do której chodziło się ze słoiczkiem po pyszny barszcz, przygotowywany według własnej receptury. Na ulicy Wschodniej przed swoim drewnianym domkiem siadywał, popalając w szklanej lufce papieroski pan Tadeusz Powalski. A nieco dalej miał zakład szewski pan Mieczysław Nawrocki, zmarły w 1991 roku. Zakład znajdował się na poddaszu, a prowadziły do niego dość strome schody. Tam zanosiliśmy do naprawy nasze buty. Tych miłych, uprzejmych i często charakterystycznych mieszkańców nie ma już pośród nas, odeszli do innego, piękniejszego i wiecznego świata, w którym kiedyś i my – wierzę – się znajdziemy. Część domów, w których mieszkali, stoi dzisiaj pustych, w innych zamieszkują nowi ludzie, po wyborze Pragi na swój nowy dom. Byli też tacy mieszkańcy, za którymi jako dzieci nie przepadaliśmy, lubiąc się z nimi droczyć i robić im psikusy.

Większość najstarszych mieszkańców Pragi latem najchętniej spędzała czas na dworze, odwiedzając się wzajemnie i tocząc sąsiedzkie pogaduszki. Było to zupełnie inne pokolenie ludzi niż dzisiejsze – dziś bowiem człowiek coraz częściej izoluje się od drugiego człowieka, a świat rzeczywisty zastępuje wirtualnym. Dawniejsza Praga tętniła życiem i ilekroć wychodziło się na dwór, zawsze spotykało się znajomych.

Wszystkie te wspomnienia – czy to dobre, czy bardziej humorystyczne – mam ciągle w żywej pamięci i tak już zapewne pozostanie do końca moich dni. Przywołałem tylko kilka osób, ale przecież każdy z nas, mieszkańców dawnej Pragi, ma inne wspomnienia związanymi z ludźmi i mógłby jeszcze więcej opowiedzieć. Dzisiaj o tych wszystkich, którzy odeszli, staram się pamiętać i modlić za nich, wierząc, że Dobry Bóg przyjął ich do siebie i mogą cieszyć się nagrodą za trudy swojego ziemskiego, często niełatwego życia.

Z nostalgią, smutkiem i tęsknotą spoglądam na poniższe zdjęcia. Wielu z tych ludzi nie było dane mi poznać, bo zmarli przed moim przyjściem na świat, ale wierzę głęboko, że kiedyś tam, po drugiej stronie, się spotkamy, bo jesteśmy wszyscy dziećmi Dobrego i Miłosiernego Boga.

Z czasów, których nie mogę pamiętać, trzeba wspomnieć okres drugiej wojny światowej i tragiczny styczeń 1945 roku, kiedy w czasie sowieckiego nalotu na Sieradz również na Pradze śmierć poniosło wielu jej bezbronnych mieszkańców, w tym również i dzieci. Dokładną listę osób, którzy zginęli na Pradze, opracował swego czasu sieradzki regionalista Jan Pietrzak, lista ta znajduje się również na mojej stronie w zakładce „Historia Pragi”.

Pokolenie najstarszych ludzi było dla mnie zawsze pewnym wzorcem, szczególnie w aspekcie ich wiary. Pamiętam, jak co niedzielę większość z nich udawała się na Mszę Świętą do pobliskiej kolegiaty, by spotkać się podczas Eucharystii z żywym Bogiem i przyjąć Go do swojego serca. Kiedy odbywały się w naszej parafii Dni Krzyżowe, zawsze byli obecni na nabożeństwie i każdego roku przychodzili pod krzyż na Rynku Praskim, by wspólnie z innymi uczestnikami się modlić. Oczywiście, byli i tacy, którym Kościół nie zawsze był po drodze, ale przecież nie nam, grzesznym ludziom oceniać drugiego człowieka. Prawdziwą postawą chrześcijanina jest miłość bliźniego i modlitwa do Pana Boga za tych, którzy się oddalili od Kościoła. Dni Krzyżowe odbywają się nadal każdego roku, co mnie bardzo cieszy, jednak patrząc na zdjęcia archiwalne, przekonujemy się, jak już niewielu pozostało gorliwie uczestniczących w życiu Kościoła.

Na naszej Pradze panuje piękny i godny pochwały zwyczaj, że kiedy umiera człowiek, są zbierane ofiary na Mszę św. za jego duszę oraz kupowane znicze i kwiaty. Wszystko to z szacunku dla osoby zmarłej, która była częścią naszej praskiej społeczności. Wierzę, że ów piękny zwyczaj przetrwa, bo kiedyś i nas Pan Bóg powoła do wieczności, a Msza św. jest najpiękniejszym podarunkiem. jaki możemy ofiarować zmarłemu.

Msza św. i modlitwa mają ogromną moc, gdyż nieskończona jest moc Pana Boga. Każdą naszą modlitwę i błaganie nie tylko za zmarłych, ale i za największych grzeszników, słyszy Bóg i będzie ona wysłuchana. Nawet jeżeli modlimy się za osobę bardzo grzeszną, albo prowadzącą życie, gdzie nie ma miejsca dla Pana Boga, to ta nasza pokorna i gorliwa modlitwa zostanie kiedyś wysłuchana, dlatego nigdy nie przestawajmy modlić się za grzeszników. Dopiero po śmierci człowiek zrozumie, w jakiej czasem przez całe życie żył ciemności.

Na koniec chciałbym was, drodzy czytelnicy, prosić o modlitwę nie tylko za zmarłych mieszkańców Pragi, ale za wszystkie dusze czyśćcowe, a zwłaszcza te, o których nikt już nie pamięta, a które czekają w czyśćcu na zbawienie. Pragnę również zachęcić do odmawiania koronki do Bożego Miłosierdzia, mającej ogromną moc. Tę koronkę podyktował Pan Jezus Siostrze Faustynie w Wilnie 13-14 września 1935 roku jako modlitwę o przebłaganie i uśmierzenie gniewu Bożego. Odmawiając ją, ofiarujemy Bogu Ojcu Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa na przebłaganie za grzechy swoje, bliskich i całego świata. W modlitwie tej prosimy również o miłosierdzie dla nas i całego świata i tym samym spełniamy uczynek miłosierdzia. Możemy być wtedy pewni spełnienia obietnicy Pana Jezusa, która dotyczy szczególnie godziny śmierci: łaski nawrócenia i odejścia w spokoju. Kiedy przy konającym odmawiają tę koronkę – powiedział Pan Jezus – uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę (Dz. 811). Przez odmawianie tej koronki podoba Mi się dać wszystko, o co Mnie prosić będą (Dz. 1541), jeżeli to (…) będzie zgodne z wolą moją (Dz. 1731). Wszystko bowiem, co jest niezgodne z wolą Bożą, nie jest dobre dla człowieka, zwłaszcza dla jego wiecznej szczęśliwości.      

Żyjąc na tym świecie, nie wiemy, ile tak naprawdę zostało nam jeszcze czasu i kiedy wyruszymy w drogę ku wieczności. Nie wiemy, czy będzie nam dane doczekać sędziwego wieku w zdrowiu, czy może pojawi się choroba, cierpienie, a może samotność. Nie wiemy, czy śmierć dopadnie nas niespodziewanie, czy może będziemy jej świadomi. Żyjmy tak, jakby dzień dzisiejszy był ostatnim dniem naszego życia, tzn. byśmy w tej decydującej godzinie trzymali w rękach krzyż i byli w stanie łaski uświęcającej. Dusza w stanie łaski trwa w przyjaźni z Bogiem. Święta Magdalena de Pazzi napisała: „Gdyby człowiek, będący w stanie łaski uświęcającej, poznał, jak bardzo miłuje go Bóg, musiałby umrzeć z nadmiaru radości”. Jezus mówił w przypowieści o winnym krzewie, że już nie jesteśmy Jego sługami, ale przyjaciółmi. Człowiek w stanie łaski jest więc przyjacielem Boga. Tego wam wszystkim z całego serca życzę, byście w Jezusie Chrystusie odnaleźli swojego najpiękniejszego Przyjaciela, przy którym będziecie trwać na dobre i złe. Za Nim każdego dnia podążając, na końcu swojej ziemskiej drogi dostąpimy radosnego z Nim spotkania, jak również spotkania z naszymi bliskimi, którzy na nas po tamtej drugiej stronie czekają.

Łukasz Piotrowski, mieszkaniec Pragi

 

 

Wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci.
Przez Miłosierdzie Boże, za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, niech odpoczywają w pokoju wiecznym. Amen.

 

.
+ Karol Nawrocki, mieszkaniec ul. Żabiej, zmarł 5 lipca 2020 roku w wieku 69 lat [*]
+ Marianna Jakubowska, mieszkanka ul. Stawowej, zmarła 16 grudnia 2019 roku w wieku 89 lat [*]
+ Genowefa Rosiak (żona Antoniego Rosiaka), mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła 2 sierpnia 2019 roku w wieku 86 lat [*]
+ Marianna Balcerzak (żona Mieczysława Balcerzaka), mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła 8 lutego 2019 roku w wieku 90 lat [*]
+ Ryszard Wasilewski, mieszkaniec ul. Wschodniej, zmarł 29 marca 2019 roku w wieku 71 lat [*]
+ Czesława Kosatka z d. Kamola, mieszkanka ul. Stawowej, zmarła 4 marca 2019 roku w wieku 79 lat [*]
+ Celina Filipczak (żona Kazimierza Filipczaka), mieszkanka ul. Stawowej zmarła, 3 stycznia 2019 roku w wieku 84 lat [*]
+ Gertruda Szewczyk, mieszkanka ul. Zamkowej, zmarła 6 grudnia 2018 roku w wieku 95 lat [*]
+ Aniela Ewa Kurowska, mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła 22 sierpnia 2018 roku w wieku 63 lat [*]
+ Wiesław Balcerzak wychowany na ul. Wschodniej, zmarł 11 czerwca 2018 roku w wieku 68 lat [*]
+ Roman Sibera, mieszkaniec ul. Wschodniej, zmarł 20 marca 2017 roku w wieku 63 lat [*]
+ Bolesław Ratajczyk, mieszkaniec ul. Wschodniej, zmarł 15 marca 2017 roku w wieku 76 lat [*]
+ Magdalena Bobrowska z d. Jabłońska, wychowana na ul. Wąskiej, zmarła 15 lutego 2017 roku w wieku 47 lat [*]
+ Zenon Grzelak, mieszkaniec ul. Stawowej, zmarł 12 lutego 2017 roku w wieku 79 lat [*]
+ Zenia Mroczek, mieszkanka ul. Zamkowej, zmarła 9 sierpnia 2016 roku w wieku 75 lat [*]
+ Anna Gajda z d. Pinakiewicz, mieszkanka ul. Podzamcze, zmarła 27 kwietnia 2016 roku w wieku 65 lat [*]
+ Stanisława Kamola (żona Tadeusza Kamoli), mieszkanka ul. Stawowej, zmarła 5 kwietnia 2016 roku w wieku 88 lat [*]
+ Teresa Stasiak, mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła 1 kwietnia 2016 roku w wieku 78 lat [*]
+ Ewa Borkowska z d. Czyżak, wychowana na ul. Stawowej, zmarła w 2016 roku w wieku 56 lat [*]
+ Urszula Grabska-Sobczak z d. Balcerzak, wychowana na ul. Wschodniej zmarła, 25 marca 2016 roku w wieku 60 lat [*]
+ Marianna Płachta, mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła w 18 stycznia 2016 roku w wieku 85 lat [*]
+ Tadeusz Powalski mieszkaniec ul. Wschodniej, zmarł w 2015 roku w wieku 67 lat [*]
+ Marianna Mikołajczyk, mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła w 2015 roku w wieku 93 lat [*]
+ Henryk Puchała, mieszkaniec ul. Wschodniej, zmarł 23 sierpnia 2015 roku w wieku 58 lat [*]
+ Weronika Mielczarek (żona Jana Mielczarka), mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła 20 lipca 2015 roku w wieku 89 lat [*]
+ Zygmunt Szewczyk, mieszkaniec ul. Stawowej, zmarł 18 kwietnia 2015 roku w wieku 66 lat [*]
+ Mieczysław Balcerzak (mąż Marianny Balcerzak), mieszkaniec ul. Wschodniej, zmarł 10 kwietnia 2015 roku w wieku 88 lat [*]
+ Jan Wiąz (mój ukochany Dziadziuś), mieszkaniec ul. Stawowej, zmarł 29 marca 2015 roku w wieku 88 lat [*]
+ Kazimierz Filipczak (mąż Celiny Filipczak), mieszkaniec ul. Stawowej, zmarł w 2014 roku w wieku 87 lat [*]
+ Aldona Owczarek, mieszkanka ul. Stawowej, zmarła w 2014 roku w wieku 52 lat [*]
+ Romualda Woźniak (żona Jana Woźniaka), mieszkanka ul. Stawowej, zmarła w 2014 roku w wieku 85 lat [*]
+ Marianna Piotrowska (żona Stanisława Piotrowskiego, a zarazem moja ukochana Babcia), mieszkanka ul. Stawowej, zmarła 26 sierpnia 2014 roku w wieku 87 lat [*]
+ Marianna Sibera, mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła w 2014 roku w wieku 87 lat [*]
+ Jadwiga Stasiak, wychowana na ul. Zamkowej, zmarła 17 stycznia 2014 roku w wieku 64 lat [*]
+ Marian Pszczółkowski, mieszkaniec ul. Zamkowej, zmarł 28 września 2013 roku w wieku 87 lat [*]
+ Zygmunt Marek Serwaciński, mieszkaniec ul. Zamkowej, zmarł 29 sierpnia 2013 roku w wieku 79 lat [*]
+ Irena Nawrocka, mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła w 2013 roku w wieku 87 lat [*]
+ Teresa Pawlicka, mieszkanka ul. Zamkowej, zmarła w 2013 roku w wieku 82 lat [*]
+ Helena Pinakiewicz z d. Kanty, mieszkanka ul. Podzamcze, zmarła 8 grudnia 2012 roku w wieku 83 lat [*]
+ Helena Pertkiewicz, mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła 3 czerwca 2012 roku w wieku 84 lat [*]
+ Barbara Stasiak (żona Stefana Stasiaka), mieszkanka ul. Zamkowej , zmarła w 2012 roku w wieku 82 lat [*]
+ Józef Fornalczyk (mąż Józefy Fornalczyk), mieszkaniec ul. Rynek Praski, zmarł w 2012 roku w wieku 90 lat [*]
+ Kazimierz Antoni Rosiak, mieszkaniec ul. Podzamcze, zmarł 13 kwietnia 2011 roku w wieku 63 lat [*]
+ Janina Jarząb, mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła w 2010 roku w wieku 66 lat [*]
+ Romana Klimas, mieszkanka ul. Zamkowa, zmarła 23 września 2010 roku w wieku 46 lat [*]
+ Stanisława Szarzała, mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła 17 maja 2010 roku w wieku 89 lat [*]
+ Antoni Rosiak (mąż Genowefy Rosiak), mieszkaniec ul. Wschodniej, zmarł w 2009 roku w wieku 83 lat [*]
+ Jan Mielczarek (mąż Weroniki Mielczarek), mieszkaniec ul. Wschodniej, zmarł 18 sierpnia 2009 roku w wieku 84 lat [*]
+ Franciszek Czyżak (mąż Heleny Czyżak), mieszkaniec ul. Stawowej, zmarł 11 czerwca 2009 roku w wieku 83 lat [*]
+ Ewa Dąbek (żona Jana Dąbka), mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła 25 grudnia 2007 roku w wieku 50 lat [*]
+ Marianna Pośpiech, mieszkanka ul. Wąskiej, zmarła w 2006 roku w wieku 77 lat [*]
+ Edward Dąbek, wychowany na ul. Wschodniej, zmarł 29 lipca 2006 roku w wieku 51 lat [*]
+ Helena Czyżak (żona Franciszka Czyżaka), mieszkanka ul. Stawowej, zmarła 14 grudnia 2005 roku w wieku 73 lat [*]
+ Henryk Perka, mieszkaniec ul. Wschodniej zmarł 2 grudnia 2005 roku w wieku 56 lat [*]
+ Józefa Fornalczyk (żona Józefa Fornalczyka), mieszkanka ul. Rynek Praski, zmarła 17 lipca 2002 roku w wieku 77 lat [*]
+ Stanisław Woźniak (mąż Wiktorii Woźniak), mieszkaniec ul. Stawowej, zmarł 28 marca 2002 roku w wieku 78 lat [*]
+ Janina Zgarda z d. Abrysiewicz (żona Adama Zgarda), mieszkanka Pragi, zmarła 24 lipca 2001 roku w wieku 82 lat [*]
+ Zdzisław Łacina (mąż Marianny Łaciny), mieszkaniec ul. Stawowej, zmarła 28 listopada 1998 roku w wieku 65 lat [*]
+ Stefan Dąbek, mieszkaniec ul. Wschodniej, zmarła 17 kwietnia 1998 roku w wieku 69 lat [*]
+ Jan Dąbek (mąż Ewy Dąbek), mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła 8 czerwca 1997 roku w wieku 39 lat [*]
+ Stefan Stasiak (mąż Barbary Stasiak), mieszkaniec ul. Zamkowej , zmarł 3 września 1992 roku w wieku 70 lat [*]
+ Bogdan Mikołajczyk, mieszkaniec ul. Rynek Praski, zmarł w 24 lutego 1997 roku w wieku 53 lat [*]
+ Józef Górecki (mąż Marii Góreckiej), mieszkaniec ul. Wschodniej, zmarł 15 maja 1991 roku w wieku 80 lat [*]
+ Marianna Chaber (żona Władysława Chabra), mieszkanka ul. Stawowej, zmarła 22 sierpnia 1986 roku w wieku 82 lat [*]
+ Kazimierz Abrysiewicz, mieszkaniec Pragi, zmarł 17 maja 1989 roku w wieku 78 lat [*]
+ Aleksander Abrysiewicz, mieszkaniec Pragi, zmarł 24 sierpnia 1982 roku w wieku 55 lat [*]
+ Bolesław Abrysiewicz (mąż Zuzanny Abrysiewicz), mieszkaniec ul. Rynek Praski, zmarł 29 grudnia 1980 roku w wieku 92 lat [*]
+ Piotr Czyżak, mieszkaniec ul. Stawowej, zmarł 13 grudnia 1979 roku w wieku 24 lat [*]
+ Marianna Łacina (żona Zdzisława Łaciny), mieszkanka ul. Stawowej, zmarła 4 kwietnia 1979 roku w wieku 47 lat [*]
+ Tadeusz Kamola (mąż Stanisławy Kamoli), mieszkaniec ul. Stawowej, zmarł 10 października 1977 roku w wieku 48 lat [*]
+ Maria Motyl z d. Kozak, mieszkanka ul. Wschodniej, zmarła 19 lipca 1977 roku w wieku 54 lat [*]
+ Stanisław Piotrowski (mąż Marianny Piotrowskiej, a zarazem mój ukochany Dziadziuś), mieszkaniec ul. Stawowej, zmarł 4 października 1975 roku w wieku 54 lat [*]
+ Władysław Chaber (mąż Marianny Chaber), mieszkaniec ul. Stawowej, zmarł 1 czerwca 1974 roku w wieku 71 lat [*]
+ Jerzy Abrysiewicz, mieszkaniec Pragi, zmarł 30 sierpnia 1971 roku
+ Zuzanna Abrysiewicz z d. Lesiak (żona Bolesława Abrysiewicza), mieszkanka ul. Rynek Praski, zmarła 22 lutego 1966 roku w wieku 77 lat [*]
+ Adam Zgarda (mąż Janiny Zgarda), mieszkaniec ul. Rynek Praski, zmarł 22 września 1958 roku w wieku 49 lat [*]

 

 

***

 

 

 

cdn…