Polska, moja ojczyzna / 2021 – Wojskowe Powązki w Warszawie podczas Świąt Wielkanocnych

Poznaję Boży świat / 2012 – Camino de Santiago de Compostela. Dzień 16 – Astorga, 24 km
23 kwietnia 2021
2012 – 75 lecie koronacji cudownego obrazu w Sanktuarium Matki Bożej Księżnej Sieradzkiej w Charłupi Małej
25 kwietnia 2021

Sieradz, 5 kwietnia 2021
Poniedziałek Wielkanocny

 

„Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez Człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni (…)”  /1 Kor 15,20-22/

Wielkanoc jest dla nas, chrześcijan, najważniejszym świętem. Obchodzimy je na pamiątkę zmartwychwstania Pana Jezusa. To właśnie poprzez zmartwychwstanie potwierdził Pan Jezus, że był prawdziwie Mesjaszem i Synem Boga. Wielkanoc jest więc jakby słońcem rzucającym blask na wszystkie wydarzenia całego roku kościelnego, centrum wszystkich tajemnic związanych z życiem i posłannictwem Chrystusa. Dla nas, katolików, są to bardzo rodzinne święta, które spędzamy zawsze w gronie najbliższych nam osób. Nie bez przyczyny słowa jednej ze śpiewanych w poranek wielkanocny pieśni nawołują: „W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy”. W sposób szczególny pamiętajmy jednak w tym czasie o osobach, które zakończyły już swoją ziemską wędrówkę. Wielu z nas tego dnia nawiedza cmentarze i modli się za zbawienie dusz zmarłych. Ja także w tym świątecznym czasie wybieram się na cmentarz, by odwiedzić swoich bliskich, których staram się zawsze otaczać modlitwą. Przekroczenie cmentarnej bramy dobitnie uświadamia mi, że moje ziemskie życie z każdym przeżytym dniem zmierza ku końcowi, ale nie jest to powód do rozpaczy i smutku. Śmierć – jak wiemy – nie jest końcem, lecz początkiem nowego wiecznego życia, życia w radości z Bogiem. Warto, szczególnie w tym dniu, kiedy obchodzimy pamiątkę zmartwychwstania Pana Jezusa, pochylić się nad tą wielką tajemnicą.


Pamiątkowe zdjęcia przed pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Zaprojektowany przez rzeźbiarza Marka Moderaua monument symbolizuje gwałtownie przerwane życie ofiar katastrofy polskiego Tu-154, do jakiej doszło w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r.

W ostatnich latach, kiedy podczas Świąt Wielkanocnych odwiedzałem czy to stary cmentarz parafialny w Sieradzu, gdzie spoczywają moi bliscy, czy to cmentarz komunalny, zawsze towarzyszył mi aparat fotograficzny. Zdjęcia, które w tych dniach wykonuję, pozwalają mi jeszcze bardziej zbliżyć się do tych, o których nie wolno nam zapominać, o zmarłych. Najwspanialszą modlitwą za zmarłych jest Eucharystia. Jest to bowiem Chrystusowa ofiara miłości. Również nasza modlitwa, uzyskany odpust zupełny, post, jałmużna, ofiarowane cierpienie przynoszą duszom czyśćcowym prawdziwą ulgę w cierpieniu i pozwalają osiągnąć zbawienie.

W tym roku, gdy świat wciąż zmaga się z pandemią koronawirusa, również postanowiłem nawiedzić cmentarz i zrobić fotoreportaż. Tym cmentarzem już nie był jednak cmentarz sieradzki, a założone w 1912 r. Wojskowe Powązki w Warszawie. Spoczywają na nich poza „zwykłymi ludźmi” wysocy rangą oficerowie Wojska Polskiego, wielcy artyści, aktorzy, sportowcy, malarze, politycy i inni znani z pierwszych stron gazet Polacy. Szczególnie nie sposób przejść obojętnie obok grobów, w których spoczywają Polacy, którzy polegli w walce o wolność naszej Ojczyzny. Bardzo się cieszę, że już trzeci raz w odstępie kilkunastu miesięcy miałem okazję odwiedzić cmentarz Powązkowski w Warszawie. I tak, jak mam to w zwyczaju, przed zaprezentowaniem fotografii, chciałbym Was zachęcić do zapoznania się z historią tego wyjątkowego cmentarza. Poniższy artykuł, dotyczący historii warszawskiej nekropolii, zaczerpnąłem ze strony internetowej www.zwiedzanie-powazek.pl

***

Historia Powązek Wojskowych
Historia Powązek Wojskowych jest znacznie krótsza niż historia Starych Powązek. O ile Stare Powązki zostały założone na koniec XVIII wieku, to Powązki Wojskowe dopiero w wieku XX. Do dziś historycy sprzeczają się, czy to właśnie na terenach cmentarza wojskowego Izabella z Flamingów Czartoryska miała swój podwarszawski ogród romantyczny, czy może gdzieś w sąsiedztwie. Niemniej to właśnie owy park został zniszczony podczas Insurekcji Kościuszkowskiej. Tereny zniszczonego parku wykupił szlachcic Władysław Józef Łaszczyński, który wybudował na tych terenach karczmę i browar. W obliczu Powstania Listopadowego w roku 1831, część terenu przeszła pod zarząd wojsk carskich. Przy wybudowanych koszarach i lazarecie w 1912 roku założono pierwszy prawosławny cmentarz, przeznaczony głownie dla żołnierzy. Jednak pochówki odbywały się już na tym terenie znacznie wcześniej. Podczas I Wojny Światowej cmentarz był miejscem pochówku zarówno dla żołnierzy rosyjskich, jeńcy wojenni, którzy zmarli w warszawskich szpitalach, a od 1915 r. żołnierze niemieccy. To właśnie w sierpniu 1915 r. wojska niemieckie przejęły Warszawę.

Odzyskanie Niepodległości
W obliczu powstania II Rzeczypospolitej Polskiej cmentarz podlegał wojsku polskiemu, a zarządcą została Kuria Biskupa Polowego Wojska Polskiego. To właśnie w tym okresie cmentarz liczący ok, 16 hektarów podzielono na kwatery i wytyczono aleje główną. Zarząd również powołał nową parafię św. Józefata, która przejęła opiekę nad cmentarzem. Na Kościół najprawdopodobniej przekształcono dawną cerkiew św. Mikołaja Cudotwórcy. Cmentarz Powązki Wojskowe stał się miejscem pochówku żołnierzy, którzy polegli w I Wojnie Światowej, w walkach o granice Polski, a także stworzono kwatery Powstańców Styczniowych, Wielkopolskich, Śląskich, i oczywiście Wojny Polsko-Bolszewickiej. Część ciał poległych ekshumowano z wcześniejszych miejsc pochówku, tak aby razem walcząc, razem też spoczywali. Tutaj miejsce spoczynku odnalazło wtedy ok. 2,5 tysiąca żołnierzy.

II Wojna Światowa
Obrona Warszawy we wrześniu 1939 roku przyczyniła się do powstawania nowych kwater – Obrońców miasta. Podczas okupacji niemieckiej cmentarz podlegał pod władze kościelne, jednak ze względu na panujący terror pochówki odbywały się dość rzadko. Niemcy chcieli przeznaczyć część nekropolii na cmentarz “tylko dla Niemców”, ale utworzenie go zlecono Polakom, którzy znaleźli inny sposób na wykorzystanie przeznaczonych środków. Zamiast kwatery niemieckiej, wybudowano mur cmentarny i uporządkowano dawne kwatery. Pochówki Niemców odbywały się na terenie od strony ul. Powązkowskiej. Zdarzały się na cmentarzu pochówki osób związanych z konspiracją, jednak było to bardzo niebezpieczne. To tutaj 3.04.1943 odbył się pogrzeb Jana Bytnara “Rudego”, który był pierwszym pochowanym w późniejszej kwaterze batalionu “Zośka”. Do czasów Powstania Warszawskiego pochówki odbywały się tylko w pierwszym rzędzie kwatery. Pozostałe groby utworzono po II Wojnie Światowej ekshumując ciała żołnierzy/harcerzy z różnych części miasta.

Czasy komunistyczne
Wiosną 1945 r. władze miejskie zarządziły uprzątniecie zwłok z ulic, placów, parków. Nakazano utworzyć zbiorowe mogiły. Dawni żołnierze KEDYWU KG AK wywodzący się z batalionów “Zośka” i “Miotła” rozpoczęli akcję poszukiwania i identyfikacji zwłok żołnierzy, którzy polegli w Powstaniu. Podobną akcję podjęli byli żołnierze Batalionu AK “Parasol”. Trzeba było się spieszyć, zanim szczątki nie trafią do masowych grobów. Szczególnie uroczysty pogrzeb miał miejsce w lutym 1945 roku, kiedy koledzy pochowali odnalezione ciało harcmistrza Andrzeja Romockiego, (“Morro”), dowódcę kompanii “Rudy” w batalionie “Zośka”. W zajmujących zwarty obszar kwaterach pochowano poległych w powstaniu żołnierzy Armii Krajowej, m.in. ze zgrupowań i batalionów „Zośka”, „Parasol”, „Golski”, „Gustaw”, „Kiliński”, „Miotła”, „Kryska”, a także żołnierzy Armii Ludowej. Już 1.08.1946 na cmentarzu odsłonięto pomnik Gloria Victis – “Chwała Zwyciężonym”. Pomnik ustawiono w centrum kwater powstańczych. Na cmentarzu zaczęły powstawać kolejne pomniki upamiętniające czasy wojny. Pojawiły się m.in. Pomnik Katyński, Pomnik poświęcony Polakom poległym i pomordowanym w hitlerowskich obozach koncentracyjnych, Pomnik upamiętniający mordy w Ponarach, czy niewielki pomniki ku chwale poszczególnych oddziałów powstańczych. “Łączka” – kwatera Ł, na terenach przylegających do Powązek od zachodu władze komunistyczne utworzyły jedno z miejsc pochówku “Żołnierzy Wyklętych”. To dzisiejsza kwatera Ł była miejscem, gdzie potajemnie, nocami chowano polskich patriotów, zamordowani przez Urząd Bezpieczeństwa w więzieniach warszawskich w latach 1945-56.

Historia Powązek Wojskowych w latach powojennych, to czas tworzenia również alei zasłużonych, ale zasłużonych dla partii. To tutaj byli chowani najbardziej zasłużeni towarzysze partyjni. Tutaj pochowano m.in. Bieruta, Marchlewskiego, Gomułkę.

Historia współczesna
Dziś spacerując po Cmentarzu Powązki Wojskowe może odwiedzić groby zarówno żołnierzy, którzy walczyli za naszą Ojczyznę, ale także osoby zasłużone. Idą głównymi alejami, a szczególnie Aleją Profesorską odnajdziemy groby zasłużonych dla polskiej kultury, sztuki, nauki, polityki, czy sportu. To tutaj znajdują się groby wybranych osób, które zginęły w katastrofach lotniczych 1980, 1987 i 2010 roku. W 2018 roku został odsłonięty Pomnik upamiętniający Polskich Lotników.

Pomimo iż cmentarz przeznaczono na pochówek osób wybitnych to dopuszcza się pochówek w grobach rodzinnych. Pogrzeby odbywają się dość często. Natomiast wiele z nich jest z asystą wojskową Pułku Reprezentacyjnego Wojska Polskiego, gdy chowani są żołnierze pamiętający czasy wojny.

zwiedzanie-powazek.pl

***

Z samego rana, w Poniedziałek Wielkanocny wręcz pustą autostradą udałem się do Warszawy. Podróż przy praktycznie zerowym natężeniu ruchu trwała zaledwie nieco półtorej godziny. Już od dłuższego czasu pragnąłem zobaczyć, jak ta ogromna i jakże piękna warszawska nekropolia wygląda właśnie w okresie wielkanocnym. Chcę tylko nadmienić, że Wojskowe Powązki sąsiadują ze Starymi Powązkami, które udokumentowałem 27 kwietnia 2020 r. (link tutaj), dlatego dzisiejszy fotoreportaż poświęcony jest praktycznie w całości tylko Wojskowym Powązkom.

Ok. godz. 9:30 dotarłem na miejsce i w porannych promieniach słońca przekroczyłem bramę cmentarza. O tej godzinie na cmentarzu panowały jeszcze pustki. Zapewne dlatego, że większość z nas w Poniedziałek Wielkanocny spożywa śniadanie w gronie rodzinnym i dopiero później udaje się na spacer i nawiedza groby bliskich. Będąc już na miejscu, musiałem troszkę się spieszyć, bo prognozy pogody na ten dzień nie były optymistyczne. Rzeczywiście, kiedy kończyłem zbierać materiały do tego fotoreportażu, w godzinach popołudniowych z chmur, które spowiły Warszawę, zaczął padać intensywny deszcz i deszcz ze śniegiem.

Poniedziałek Wielkanocny dla wielu Polaków jest dniem, kiedy licznie nawiedza się cmentarze i groby bliskich. Na fotografii Aleja Zasłużonych na Wojskowych Powązkach w Warszawie.
W okresie wielkanocnym groby często są przyozdabiane świątecznymi stroikami, w których nie brakuje gałązek bukszpanów i bazi. W tym czasie aż roi się od wiosennych kwiatów, wśród których spotkać można narcyzy, hiacynty, bratki, stokrotki czy tulipany. Na zdjęciu grób gen. Sławomira Petelickiego.
Spacerując po cmentarzu, napotykałem wiele oryginalnych i charakterystycznych pomników.
Pomnik Ireny Szewińskiej znajduje się w Alei Zasłużonych na Wojskowych Powązkach. Irena Szewińska była najbardziej utytułowanym w historii polski sportowcem.
A ten jeden z wyjątkowo pięknych wiosennych kwiatów, których na cmentarzu można spotkać wiele, to krokus, znany również pod nazwą szafran wiosenny.
W tym czasie wyjątkowo przemówił do mnie widoczny krzyż, na którym widniała zniszczona figura Chrystusa.
W kwaterze smoleńskiej na Wojskowych Powązkach znajdują się nagrobki 28 osób, które zgineły w katasfrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku.
„Odchodzimy wtedy, kiedy lepsi już nie możemy być”. Takie słowa widnieją na pomniku Kamili Skolimowskiej. Była mistrzynią i rekordzistką świata juniorek w rzucie młotem, najmłodszą Polską złotą medalistką olimpijską z Sydney (2000), zmarła niespodziewanie 18 lutego 2009 roku, w wieku 27 lat.
Wykonany z brązu przez Jana Kuracińskiego pomnik Jana Olszewskiego, byłego premiera, wybitnego prawnika, broniącego niepodległościowych opozycjonistów w czasach PRL. Jan Olszewski zmarł 7 lutego 2019 roku w wieku 89 lat.
Jakże oryginalny i wymowny jest pomnik zmarłego 6 lipca 2020 r. w wieku 70 lat Michała Borowskiego, architekta, historyka sztuki.
Wielu już starszych, schorowanych ludzi przybywa na Powązki, by oddać hołd żołnierzom poległym w obronie ojczyzny.
Pomnik poety, pisarza, publicysty i znawcy kultury cygańskiej Jerzego Ficowskiego zmarłego 9 maja 2006 r. Warto przez chwilę zatrzymać się i przeczytać jego słowa, które wyryto na tablicy nagrobnej.
Na niektórych grobach można było spotkać kolorowe pisanki.
Niestety wiele też jest grobów, które wymagają renowacji.

Swój spacer po cmentarzu zacząłem od nawiedzenia grobów premiera RP Jana Olszewskiego i Kornela Morawieckiego, działacza opozycji demokratycznej w czasach PRL. Znajdują się one przy jednej z prowadzących na cmentarz bram. Po drodze mijałem groby wielu znanych nam osób. Swoje kroki skierowałem w stronę Alei Zasłużonych, w której znajdują się najbardziej imponujące pomniki. W tym szczególnym dniu upamiętniającym zmartwychwstanie Pana Jezusa chciałem udokumentować nie tylko same groby zasłużonych, lecz także mogiły zwykłych obywateli Warszawy. W naszej pięknej polskiej tradycji jest tak, że kiedy obchodzimy chrześcijańskie święta, np. Boże Narodzenie, Zesłanie Ducha Świętego (Zielone Świątki) albo Wielkanoc, której poświęcony jest niniejszy wpis, groby przyozdabiane są kwiatami czy stroikami, które nawiązują do danej pory roku. Uważam, iż cudownie, że przy tych szczególnych okazjach dbamy o to, by groby naszych bliskich wyglądały szczególnie pięknie. Jest to też forma okazania szacunku zmarłym i dowód na to, iż o nich pamiętamy.

Ilekroć mam okazję spacerować po tak okazałych cmentarzach, jestem pod wrażeniem tych wszystkich wyjątkowych i pięknych pomników, które mają nam przypominać o ludziach, których znaliśmy, niejednokrotnie podziwialiśmy oraz którzy wciąż żyją w naszych sercach i wspomnieniach. Tak sobie nieraz myślę, że o ile dla nas, żyjących, te wszystkie wiązanki i okazałe pomniki są bardzo ważne, o tyle dla zmarłych już niekoniecznie. Musimy pamiętać, że dla tych, których ziemska wędrówka dobiegła końca, najważniejsza jest modlitwa, której często im niestety brakuje i o której zapominamy. W oczach Pana Boga jesteśmy wszyscy równi. Zapewne dla Niego nie ma podziałów między ludźmi, nie istnieje rozgraniczenie na bogatych i biednych, wykształconych i prostych, wpływowych i nic nie znaczących. Dla Boga wszyscy jesteśmy Jego dziećmi, które bardzo kocha i które pragnie zaprosić do nieba, by zasiedli po Jego prawicy. Niestety człowiek często odrzuca Jego miłość i pomoc. Człowiek nie słyszy albo nie chce słyszeć Bożego pukania do ludzkiego serca, w którym Pan pragnie zamieszkać. Poza wspomnianymi pięknymi, wręcz artystycznymi nagrobkami, na Wojskowych Powązkach jest też wiele grobów, o których już nikt nie pamięta. Zapewne nie ma już nikogo z rodziny, kto mógłby się zaopiekować grobem, kto mógłby się pomodlić za tych zmarłych. Wiele takich mogił zostaje zlikwidowanych, bo nie ma tzw. „dysponentów”. Dlatego najpiękniejszym podarunkiem dla zmarłych jest nie wiązanka na pomniku, lecz nic nas przecież niekosztująca pokorna modlitwa, która ma ogromną moc zbawczą.

Na zakończenie refleksji pragnę tylko przywołać wyjątkowy wiersz Reginy Sobik, poetki, laureatki wielu konkursów literackich. Mówi on właśnie o modlitwie, która – jak wskazuje sam tytuł – jest „Światłem do Boga”. Niech ten piękny utwór będzie puentą dla tej poświęconej Wojskowym Powązkom relacji i skłoni nas do głębszej refleksji nad przemijaniem i drogą ku życiu wiecznemu.

 

Modlitwa światłem do Boga / Regina Sobik

W zapalonej świecy płomień życia zgasł
tylko szary dymek w niebo ulatuje
dni się wypełniły i już nadszedł czas
idź duszo do Boga bo Cię potrzebuje

Nie wędruj po ziemi przyjaciół nie szukaj
że ich opuściłeś z tym się pogodzili
nie zawracaj z drogi i do drzwi nie pukaj
oni z twym odejściem już się oswoili

Modlitwa i pamięć niech w sercu zostanie
lecz ona nie zwróci życia ulotnego
dla Ciebie pielgrzymie światełkiem się stanie
i Cię zaprowadzi do Pana naszego

Drogę Ci oświetli byś nie szedł w ciemności
i bez trudu trafił wprost do nieba bram
w duszy twojej radość i spokój zagości
bo tam cię przywita sam nasz Bóg i Pan

 

 Łukasz Piotrowski

 

Zapraszam do obejrzenia łącznie 150 zdjęć, które wykonałem w Poniedziałek Wielkanocny, 5 kwietnia 2021 r. na Wojskowych Powązkach w Warszawie

 

 

***

Ponadto zapraszam do obejrzenia fotorelacji z: