20 grudnia 2024
Miał to być początek zamierzonego na większą całość tekstu pod roboczym tytułem, jak poniżej. Na razie skończyło się na nim. Nie aspiruje on w żadnej mierze do miana tekstu teologicznego, nie jest nawet ortodoksyjny (choć pewien zaprzyjaźniony redemptorysta nazwał go całkiem poprawną egzegezą Ity), nie doczekałby się Imprimatur ze strony władzy duchownej. Jednak wyrasta z moich zamyśleń, przemodleń, z czytania Ewangelii sercem. Ita Turowicz


