25 listopada 2018
Moje przedszkole, czyli to, do którego uczęszczałam, mieściło się nadal w poniemieckim baraku, tyle że teraz pod patronatem Caritasu państwowego. Na szczęście, było to w dalszym ciągu dobre przedszkole. Jak twierdzą same siostry, ingerencja władz owszem była, ale na tyle mała, że wszystko, albo prawie wszystko szło po staremu...



