21 lutego 2023
CIĄG DALSZY WSPOMNIEŃ... Kolejny dzień pielgrzymki śladami św. Charbela tak, jak to miało miejsce również wczoraj, przywitał nas bezchmurną i słoneczną pogodą. Jednak już na samym początku, kiedy spożywaliśmy śniadanie, nasz przewodnik powiedział, żebyśmy zabrali ze sobą w podróż trochę cieplejszą odzież, bo w górach, w które się wybieramy, jest chłodniej, a pogoda bywa często nieprzewidywalna. Jak się później okazało, miał słuszność.Dzisiejszego dnia w naszym programie pielgrzymki mieliśmy do zobaczenia trzy główne punkty. Pierwszym jest wizyta w Dimanie, gdzie znajduje się letnia siedziba Patriarchy Kościoła Maronickiego. Następnie udamy się do Beka Kafra, gdzie urodził się św. Charbel, a na sam koniec zwiedzimy rezerwat cedrów libańskich w rejonie miasta Baszarri, nazywany „Lasem Bożych Cedrów”.Już po wyjechaniu z naszego hotelu i pokonaniu kilkunastu kilometrów, napotkaliśmy pierwsze problemy w postaci protestów. Te liczne protesty, o których wiedzieliśmy już wcześniej od naszego przewodnika, wręcz sparaliżowały kraj, a szczególnie Bejrut – stolicę Libanu. Protesty towarzyszyły nam praktycznie przez cały nasz pobyt. Na szczęście nasz przesympatyczny kierowca, który był muzułmaninem, robił wszystko, żebyśmy nie przeoczyli niczego z naszego programu i to się na szczęście udawało...