17 lipca 2022
Wtorkowy dzień rozpocząłem po raz kolejny wcześnie rano. Akumulatory do aparatu miałem już naładowane, powerbank był również doładowany, tak więc mogłem pożegnać się z klasztorem i wyruszyć dalej w drogę. Dziękuję bardzo Asi, za jej życzliwość, wspólną rozmowę, a szczególnie za to, że po zakończeniu wczorajszej Mszy św., gdy podchodząc do ołtarza po specjalne, indywidualne błogosławieństwo udzielane pielgrzymom, byłaś dla mnie też i tłumaczem. Dziękuję Asiu!Z mojego przewodnika, ale i po wczorajszej rozmowie z Asią, gdy wszystko dobrze mi wytłumaczyła, wiedziałem, że pierwszy etap dzisiejszego dnia będzie dosyć ciekawy. Droga prowadzić będzie wzdłuż plaży, aż do jej samego końca. Następnie, aby przedostać się z Laredo na drugi brzeg, będę musiał wejść na niewielki statek i nim przepłynąć do miejscowości Santoña.Klasztor, w którym miałem nocleg, znajdował się na początku miasta, a do plaży była stosunkowo niewielka odległość. Mogłem wybrać równą drogę – deptakiem, ale zdecydowałem, że pokonam ją, idąc po plaży i mocząc sobie stópki w oceanie (uśmiech)...



