Bez kategorii

2 października 2021

2020 – Cmentarz Rakowicki w Krakowie

|WSPOMNIENIA Z MINIONYCH LAT| Czas tak bardzo szybko upływa, że nie wiadomo, kiedy minęły trzy miesiące od mojego spaceru po alejkach Cmentarza Rakowickiego w Krakowie. Pora w ten styczniowy poranek wrócić do refleksji, jakie przyszły do mnie 26 października 2020 roku, gdy zwiedzałem jeden z najstarszych krakowskich cmentarzy, na którym spoczywają m.in. rodzice i brat naszego ukochanego papieża św. Jana Pawła II. Dzień wcześniej, korzystając z pięknej jesiennej aury, udałem się jeszcze na cmentarz żydowski we Wrocławiu. Krocząc między macewami z aparatem w ręku, chłonąłem atmosferę tego miejsca i zebrałem materiał na fotoreportaż, który od jakiegoś czasu jest dostępny na stronie. Wówczas, upewniwszy się, że pogoda będzie mi sprzyjać, zdecydowałem, że z samego rana udam się w podróż do Krakowa, gdyż od dawna pragnąłem zobaczyć Cmentarz Rakowicki. Sieradz od „Miasta Polskich Królów”, bo tak nazywany jest Kraków, dzieli ponad 280 km, a więc miałem do pokonania spory kawałek drogi. Wszystkie cmentarze w całej Polsce, a szczególnie te najstarsze, zabytkowe prezentują się wyjątkowo pięknie w jesiennych barwach. Byłem podekscytowany swoim wyjazdem i już nie mogłem się doczekać chwili, w której przekroczę bramę rakowickiego cmentarza i rozpocznę zbieranie materiału do swojego fotoreportażu...
14 października 2021

2021 – Łódzki Ogród Botaniczny im. Jakuba Mowszowicza

Chociaż za oknem (3 października) mamy piękną polską złotą jesień, to jednak chciałbym cofnąć czas o kilka miesięcy i zaprezentować zdjęcia z mojego kilkugodzinnego pobytu w łódzkim ogrodzie botanicznym, który 28 kwietnia 2021 roku powitał mnie mnóstwem barw. Tak się złożyło niestety, że wcześniej nie miałem okazji zająć się zrobionymi wówczas zdjęciami i – jak to bywa czasami u mnie – skryłem je głęboko do „szuflady” mojego domowego archiwum (uśmiech). Chyba nie ma takiej osoby, która po długiej zimie nie wyczekuje dnia, kiedy przy pierwszych słonecznych promieniach i cieplejszym powiewie wiatru świat budzi się do życia, wybuchając pierwszymi zielonymi pąkami na gałązkach drzew. Wiosna dla wielu z nas jest zapewne najpiękniejszą porą roku, bardzo wyczekiwaną po zimowej chandrze. Na dworze jest coraz cieplej i dni stają się dłuższe, a otaczający nas świat z każdym dniem staje się coraz piękniejszy i bardziej kolorowy. Taka właśnie jest wiosna...
17 października 2021

Kazania ks. dr Tadeusza Miłka, ówczesnego proboszcza parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Sieradzu w latach 2001–2017

|NIEPUBLIKOWANE KAZANIE| Ksiądz Tadeusz w kazaniu, które dane mi było nagrać 23 października 2011 roku, porusza piękny, choć niełatwy temat miłości. „Prawdziwa miłość zawiera w sobie ofiarę, poświęcenie, wyrzeczenie, toteż miarą miłości zawsze będzie zdolność do ofiary, do poświęcenia się na rzecz drugiej osoby” – mówi kaznodzieja. Jednocześnie zwraca uwagę na to, jak nie tylko w wielu rodzinach, ale i między sąsiadami bywa wiele nienawiści, kłótni, zazdrości. Wskazuje też na dramatyczne statystyki rozwodów: „Bardzo młodzi ludzie, ci, którzy tak niedawno zapewniali o swojej wielkiej miłości, często po roku, dwóch w wielkiej nienawiści się rozchodzą”. Odnosi się również do ludzi starszych, samotnych, niejednokrotnie zapomnianych przez swoich najbliższych. A przecież wszystkie te przykłady dotyczą osób, które w pacierzu wypowiadają słowa: „Będziesz miłował Pana Boga swego, a bliźniego swego jak siebie samego”. Na zakończenie ks. Tadeusz podsumowuje: „Każdy człowiek, żeby był szczęśliwy, musi kochać i być kochanym. Dziś zbyt wielu ludzi mówi – nikt mnie nie kocha, nikt o mnie nie pamięta. Jest to smutne stwierdzenie, ale nie zapominajmy, że choćby nawet bliscy o nas zapomnieli, to jesteśmy wszyscy umiłowani przez Boga”. I podsumowuje: „Miłość jest tą wartością, która nigdy nie przestanie być w cenie, za którą wszyscy tęsknimy, a która jest w zasięgu naszej ręki”. To bardzo mądre i życiowe kazanie, które choć upłynęło od jego wygłoszenia 10 lat, jest wciąż, a może jeszcze bardziej aktualne niż wtedy, kiedy ks. Tadeusz wygłaszał je w swojej parafii na sieradzkich Brzezinkach...