Podniebny kadr. Prezentacje filmowe z drona!
28 lutego 2026Rozważania Drogi Krzyżowej:
- Droga Krzyżowa ze św. Franciszkiem z Asyżu. Rozważania autorstwa m. Józefy Marii Revai z klasztoru Sióstr Bernardynek w Warcie
- Droga Krzyżowa w Kibeho / Rozważania oparte na myślach św. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego (Mała Arabka)
- Droga Krzyżowa w kościele Gesù Nuovo w Neapolu – rozważania oparte na Piśmie Świętym i Dzienniczku św. Siostry Faustyny
- Droga Krzyżowa w przyklasztornym kościele Sióstr Bernardynek pw. NMP Matki Kościoła i św. Józefa w Warcie. Rozważania s. Józefy Marii Revai
- Droga Krzyżowa w Lourdes / Rozważania ks. Dolindo Ruotolo
- Droga Krzyżowa w Lourdes / Rozważania z mojego modlitewnika pierwszokomunijnego
- Droga Krzyżowa na krużgankach w klasztorze Sióstr Urszulanek SJK w Sieradzu. Rozważania ks. dr. Janusza Żyźniewskiego
*
Sieradz, 19 marca 2026
Uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny
„Ci, którzy są postawieni nad innymi, tak powinni się chlubić z tego przełożeństwa, jakby zostali wyznaczeni do obowiązku umywania nóg braciom” (św. Franciszek z Asyżu).
Święty Franciszku, nasz bracie, ty, który osiemset lat temu wyszedłeś na spotkanie siostrze śmierci jako człowiek pełen pokoju, wstawiaj się za nami u Pana.
Ty, który w krucyfiksie z San Damiano rozpoznałeś prawdziwy pokój, naucz nas szukać w Nim źródła wszelkiego pojednania które burzy każdy mur.
Ty, który jako nieuzbrojony przekroczyłeś linie wojny i niezrozumienia, daj nam odwagę budować mosty tam, gdzie świat wznosi granice.
W tym czasie targanym konfliktami i podziałami, wstawiaj się, abyśmy stali się budowniczymi pokoju: nieuzbrojonymi i rozbrajającymi świadkami pokoju, który pochodzi od Chrystusa. Amen
papież Leon XIV
*
W Kościele katolickim przeżywamy szczególny Rok Jubileuszowy, ogłoszony przez papieża Leona XIV z okazji 800-lecia śmierci św. Franciszka z Asyżu. Ponieważ trwamy obecnie w czasie Wielkiego Postu, dzisiaj obchodzimy uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny i przybranego ojca Pana Jezusa, to chciałbym zaprezentować wyjątkową i piękną Drogę Krzyżową. Rozważania do stacji namalowanych przez m. Kingę Reginę Józefowicz (1923-2013), wieloletnią przełożoną Sióstr Bernardynek w Kończyskach, gdzie ukazany jest św. Franciszek z Asyżu towarzyszący Panu Jezusowi w drodze na Kalwarię, opracowała bliska mojemu sercu m. Józefa Maria Revai z klasztoru Sióstr Bernardynek w Warcie. Moja wdzięczność i radość są tym większe, że to już drugie rozważania, którymi przewielebna Matka Józefa zechciała się podzielić. Link do tych pięknych tekstów o Męce Pańskiej opublikowanych w 2024 roku znajdziecie tutaj.
Charyzmatem Sióstr Bernardynek jest życie apostolskie, wyrażające się przez kontemplację, przeżywane w duchu Ojca i mistrza Zakonu św. Franciszka z Asyżu. Duchowa spuścizna Biedaczyny z Asyżu, z jego radykalizmem wiary i jego entuzjazmem miłości do Chrystusa (chrystocentryzm), jest fundamentem życia wszystkich Sióstr Bernardynek.
Siostry Bernardynki w Warcie w sposób szczególny jednoczą się z duchowością św. Franciszka z Asyżu. Wyrazem tego jest nie tylko życie zakonne oparte na jego regule, ale także codzienna troska o drugiego człowieka. Rok ten jest dla Sióstr czasem wdzięczności, gdyż przypada w nim jubileusz 35-lecia istnienia Domu Pomocy Doraźnej dla starszych pań, którego patronem jest właśnie Biedaczyna z Asyżu.
Warckie Siostry żyją za klauzurą, przez co niewiele osób „ze świata” zdaje sobie sprawę z tego, co dzieje się za murami klasztoru i komu służy ich piękna wspólnota. Swoje życie całkowicie poświęciły Bogu i Kościołowi. Idąc śladami św. Franciszka, Siostry Bernardynki z Warty niosą pomoc potrzebującym. Mimo życia w ukryciu czynią ogromne dobro – zarówno poprzez nieustanną modlitwę, jak i szczególną posługę chorym.
Święty Franciszek przed swoim nawróceniem wiódł beztroskie życie. Skupiał się na wydawaniu pieniędzy ojca i marzył o rycerskiej sławie; lubił śpiewać i tańczyć, będąc prawdziwą duszą towarzystwa. Zapewne nigdy nie przypuszczał, że jego los tak diametralnie się odmieni i że to właśnie jego Pan Jezus wybierze do odbudowania swojego Kościoła.
W tamtych czasach jedną z najczęstszych i najstraszniejszych chorób był trąd. Każdy, kogo dotknęła ta przypadłość, był skazany na ogromne cierpienie i całkowite wykluczenie. Chorzy mieszkali poza murami miast i musieli nosić znaki ostrzegawcze, by zdrowi mogli w porę usunąć się im z drogi. Uważano ich za nieczystych, naznaczonych karą Bożą. Choć choroba niszczyła ich ciała, prawdziwą raną była samotność i odrzucenie szczególnie przez najbliższych.
Franciszek przed nawróceniem unikał takich osób. Nie tylko się ich bał, ale też czuł do nich głęboką odrazę. Kiedy, podróżując poza miasto, wyczuwał odór wydobywający się z ich ran, odruchowo zakrywał nos i nie pozwalał chorym zbliżać się do siebie.
Proces jego przemiany nie był jednorazowym wydarzeniem – trwał kilka lat. Jednym z przełomowych momentów, o którym warto wspomnieć, było spotkanie Franciszka z trędowatym. Doszło do niego podczas przejażdżki, już po tym, jak pod wpływem wizji Franciszek porzucił wyprawę do Apulii i wrócił do Asyżu. Tym razem jednak nie uciekł, jak to zwykle czynił. Zszedł z konia, ucałował rękę trędowatego i wręczył mu jałmużnę. Skutki tego zdarzenia najtrafniej opisał on sam w swoim Testamencie:
„Gdy byłem w grzechach, widok trędowatych wydawał mi się bardzo przykry. I Pan sam wprowadził mnie między nich i okazywałem im miłosierdzie. I kiedy odchodziłem od nich, to, co wydawało mi się gorzkie, zmieniło mi się w słodycz duszy i ciała; i potem nie czekając długo, porzuciłem świat”.
W tym jednym miłosiernym geście dokonał się kluczowy etap nawrócenia Franciszka. Od tej pory całkowicie zmienił swoje postępowanie, choć wciąż jeszcze korzystał z zasobów bogatego ojca. Coraz częściej jednak szukał miejsc odosobnionych, w których spędzał czas na modlitwie i głębokich rozważaniach.
Dlaczego wspominam to zdarzenie? Ponieważ św. Franciszek potrafił dostrzec Chrystusa w każdym chorym i wykluczonym człowieku. Tę samą postawę odnajduję u naszych kochanych warckich Sióstr, które z wielką czułością pochylają się nad swoimi podopiecznymi, nazywając ich pieszczotliwie „babciami”.
Siostry każdego dnia trwają na wielogodzinnej modlitwie i adoracji. Choć Pan Jezus pozostaje ukryty w Najświętszym Sakramencie, one czują Jego obecność i kojącą Miłość. Ta bliskość z Oblubieńcem przenosi się na ich codzienną pracę. Idąc do chorych, nie widzą jedynie cierpiącego człowieka – widzą w jego oczach samego Mistrza. Wypełniają tym samym obietnicę: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).
Dokumentując do jubileuszowego albumu te chwile aparatem, czułem ogromne wzruszenie. Patrząc, jak Siostry karmią, podają leki, czeszą, tulą i rozmawiają z podopiecznymi, myślałem tylko o jednym: „Boże, jakie to piękne”. W tych prostych, a zarazem wielkich gestach, na moich oczach wypełniało się Boże przykazanie Miłości.
Choć przed nawróceniem życie św. Franciszka dalekie było od pobożności, radykalna przemiana serca sprawiła, że odnalazł on jedynego Mistrza. Oddał Mu wszystko, choć jego ziemska droga trwała zaledwie 44 lata. Wypełnił misję odbudowy Kościoła, do której wezwał go sam Chrystus. Ukoronowaniem tej drogi były stygmaty otrzymane w 1224 roku na górze Alwernia. Wizja ukrzyżowanego Serafina pozostawiła na ciele Świętego krwawe ślady męki Pańskiej – realny znak mistycznego zjednoczenia z Miłością, która nie jest kochana.
Przesłanie Franciszka o ubóstwie i całkowitym zawierzeniu Bogu do dziś porywa miliony. Jednak lektura rozważań m. Józefy i namalowanych obrazów m. Kingi to nie tylko historia – to wezwanie dla nas. W świecie, w którym media społecznościowe i codzienny pośpiech często odpychają od Boga, stajemy przed wyborem: czy iść za kusicielem w ciemność, czy za Chrystusem ku światłu? Niech te teksty będą dla nas okazją do pokornego wyznania: „Jezu, kocham Cię i przepraszam”. Pójdźmy drogą św. Franciszka, nie uciekając przed krzyżem, lecz odnajdując w nim ratunek i najgłębszy sens życia.
Zanim, Drodzy Czytelnicy, zagłębicie się w lekturę tych rozważań, pragnę zaprosić Was do wspólnego zatrzymania się nad zdjęciami, na których z cichym podziwem mogłem utrwalić codzienność klasztoru Sióstr Bernardynek w Warcie. Niech te fotografie – będące ukłonem w stronę tamtejszych Gospodyń, które z serca pozdrawiam – staną się dla Was bramą do sfery sacrum. Niech nie będą tylko wstępem, lecz duchowym zaproszeniem, by przekroczyć próg tego rozmodlonego miejsca i poczuć pokój, który w nim trwa.
Łukasz Piotrowski
+++
Stacja I – Pan Jezus na śmierć skazany
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Piłat skazuje na śmierć Jezusa.
Święty Franciszku, Ty przeżywałeś na sobie sądy wielu osób. Nawet Twoi najbliżsi posądzali Cię o postradanie umysłu, kiedy radykalnie zacząłeś kroczyć za Jezusem.
Święty Franciszku, nasz Ojcze, naucz nas, Twoich naśladowców, nie osądzać i nie oskarżać nikogo.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.
Stacja II – Pan Jezus bierze krzyż na ramiona swoje
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona.
Święty Franciszku, Ty po swoim nawróceniu odważnie i dosłownie wziąłeś krzyż swojego życia na swoje ramiona.
Święty Franciszku, naucz nas, Twoich naśladowców brać na swoje ramiona krzyż obowiązku naszego stanu.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.
Stacja III – Pan Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Pan Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem.
Święty Franciszku, zapewne miałeś wiele upadków w swoim życiu, ale nic nie zrażało Cię, żebyś powstał i szedł dalej.
Święty Franciszku, naucz nas, Twoich naśladowców, powstawać ze swoich upadków, złości, niecierpliwości, niezrozumienia.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.
Stacja IV – Pan Jezus spotyka Matkę swoją
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Jezus spotyka swoją Najdroższą Matkę, Maryję.
Święty Franciszku, Twoja Matka zawsze wychodziła Ci naprzeciw, kiedy wracałeś ze swoich wypraw życiowych. Rozumieliście się niemalże bez słów. Kochała Cię bezgraniczną miłością, jak Matka swojego Syna. To ona przynosiła Ci po kryjomu pokarm, kiedy Ojciec zamknął Cię w lochu.
Święty Franciszku, naucz nas, Twoich naśladowców, miłości bezgranicznej Matki naszej, Kościoła świętego, tak jak Ty Go kochałeś.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.
Stacja V – Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Pan Jezus przyjmuje pomoc Szymona.
Święty Franciszku, Ty też niosłeś pomoc potrzebującym, spotkanym na Twojej drodze życia. Byłeś bardzo czuły i wrażliwy na niedolę ludzką.
Święty Franciszku, naucz nas, Twoich naśladowców empatii i braterskiego służenia potrzebującym.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.
Stacja VI – Święta Weronika ociera twarz Panu Jezusowi
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Weronika ociera twarz Jezusowi.
Święty Franciszku, Ty również nie bałeś się otrzeć twarz trędowatego. Opatrzyłeś jego rany i ucałowałeś jego oblicze.
Święty Franciszku, naucz nas, Twoich naśladowców, opatrywać rany, które zadaliśmy lub zadajemy naszym braciom i siostrom.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.
Stacja VII – Pan Jezus po raz drugi upada pod krzyżem
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Jezus upada po raz drugi na krzyżowej drodze.
Święty Franciszku, Ty wiele razy upadałeś na swojej drodze nawrócenia. Potrafiłeś jednak przełamać swój wstyd, szczególnie kiedy drugi raz wyruszyłeś w świat, a Pan zadał Ci pytanie: „Komu lepiej służyć: Panu czy słudze?”.
Święty Franciszku, naucz nas, Twoich naśladowców, przełamywać wstyd i wszelkie animozje, aby służyć braciom.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.
Stacja VIII – Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Jezus pociesza płaczące niewiasty.
Święty Franciszku, Ty pocieszałeś biednych tułaczy, trędowatych. Wszystkim okazywałeś bezgraniczną miłość. Przejawiała się ona nie tylko do ludzi, ale i do wszystkich stworzeń.
Święty Franciszku, naucz nas, Twoich naśladowców, pocieszać załamanych na duchu.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.
Stacja IX – Pan Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Pan Jezus upada po raz trzeci na krzyżowej drodze.
Święty Franciszku, Ty jesteś dla wszystkich wzorem jak dźwigać się z kolejnego upadku. Potrafiłeś być bardzo rygorystyczny wobec siebie, kiedy dręczyły Cię pokusy.
Święty nasz Ojcze Franciszku, naucz nas, Twoich naśladowców, ukochania pokory, ubóstwa i życia w umniejszeniu.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.
Stacja X – Pan Jezus z szat obnażony
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Pan Jezus obnażony z szat i losy rzucono o Jego suknię.
Święty Franciszku, Ty przeżyłeś na sobie obnażenie z szat, kiedy to wobec zebranego licznego ludu na czele z biskupem Gwidonem, Twój ociec wydziedziczył Cię ze wszystkiego. Oddałeś mu wówczas nawet szaty, które miałeś na sobie. To dla nas lekcja radykalnego ubóstwa.
Święty nasz Ojcze Franciszku, naucz nas, Twoich naśladowców, nie obnażać naszych braci i sióstr z dobrego imienia.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.
Stacja XI – Pan Jezus do krzyża przybity
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Pan Jezus do krzyża przybity.
Święty Franciszku, Ty po swoim nawróceniu oddałeś się całkowicie Bogu-Jezusowi. A On w dowód miłości naznaczył Twoje ręce, nogi i bok, swoimi ranami. W ten sposób stałeś się Alter Christi, żywym obrazem Chrystusa.
Święty nasz Ojcze Franciszku, naucz nas, Twoich naśladowców, wszystkich pogubionych, zniechęconych – wielkiej miłości do Boga i naszych bliskich.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.
Stacja XII – Pan Jezus umiera na krzyżu
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Pan Jezus umiera na krzyżu, wypowiadając ostatnie „siedem słów”.
Święty Franciszku, Ty umierałeś w cierpieniu, bardzo świadomie, prosząc swoich Braci o czytanie opisu Męki Pańskiej. Byłeś złączony z Chrystusem już przez życie, a w śmierci godzinie karmiłeś się Jego słowem i zjednoczyłeś się Nim.
Święty nasz Ojcze Franciszku, naucz nas, Twoich naśladowców, umierania swoim pokusom i grzechom i wyjednaj nam laskę dobrej śmierci.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.
Stacja XIII – Pan Jezus z krzyża zdjęty
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył .
Pan Jezus zdjęty z krzyża i złożony na ręce Matki, Maryi.
Święty Franciszku, Ty po ostatecznym zatwierdzeniu Reguły, dla zakonu Twoich braci, oddałeś się wyłącznie modlitwie, głoszeniu słowa i pokucie.
Święty nasz Ojcze Franciszku, naucz nas, Twoich naśladowców, uprzedzającej miłości wobec naszych braci i sióstr.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.
Stacja XIV – Pan Jezus do grobu złożony
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Pan Jezus złożony do grobu. Ale grób nie był końcem życia…Chrystus zmartwychwstał!
Święty Franciszku, Twoje ciało było naznaczone wielkim cierpieniem i wycieńczeniem, ale Twój duch był niezwyciężony. Ostatkiem sił nakazywałeś braciom wzajemną miłość, wierność „Pani Ubóstwa” i szacunek dla duchownych.
Święty nasz Ojcze Franciszku, naucz nas, Twoich naśladowców, ukochania Reguły, życia wspólnotowego i ewangelicznego apostołowania.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała, Matko Bolesna przyczyń się za nami.
+++
WSPOMNIENIE O Ś.P. m. KINDZE JÓZEFOWICZ (1924-2013)
Są ludzie, których Bóg zesłał z Nieba, bo wiedział, że będziemy ich potrzebować.
Są ludzie, którzy nigdy nie chodzą na skróty, bo wiedzą, że trzeba od siebie wymagać.
Są ludzie, którzy zachwycili się Chrystusem tak bardzo, że bez wahania oddali dla Niego wszystko.
Takim właśnie człowiekiem była zmarła 18 października 2013 roku, w 90-tym roku życia, ś.p. M. Kinga Regina Józefowicz, wieloletnia Przełożona Sióstr Bernardynek w Kończyskach.
Ś.P. M. Kinga Józefowicz urodziła się 4 października 1924 roku na Janowszczyźnie, w diecezji wileńskiej. Do Sióstr Bernardynek w Łodzi wstąpiła 15 sierpnia 1949 r. 24 czerwca 1950 r. z rąk Matki Franciszki Wierzbickiej przyjęła habit zakonny oraz imię Kinga i rozpoczęła nowicjat w Klasztorze Sióstr Bernardynek w Łodzi. Po jego zakończeniu, dnia 5 sierpnia 1951 r. złożyła swoje pierwsze śluby zakonne, a w 1954 r. śluby wieczyste. Przez 5 lat przebywała w Klasztorze w Łowiczu, gdyż pragnęła życia w odosobnieniu i ścisłej klauzurze. Następnie na kolejne 5 lat, powróciła do Łodzi, gdzie pełniła urząd Mistrzyni Nowicjatu, a 22 sierpnia 1964 r. została przeniesiona wraz z S. Jadwigą Wojtarowicz do Klasztoru w Zakliczynie. W pierwszych trzech latach pełniła urząd Wikarii Klasztoru, a od 1967 r. Przełożonej Klasztoru. W Zakliczyńskiej Wspólnocie, łącznie przez 29 lat była Matką Przełożoną /1967-1982; 1988-2002/. Dwa lata temu – w 2011 r. M. Kinga świętowała Jubileusz 60-ciu lat życia zakonnego, w służbie Jezusowi i naszej Wspólnocie Zakonnej Sióstr Bernardynek.
Ś.P. M. Kinga całe swoje życie bez reszty poświęciła modlitwie, trosce o drugiego człowieka i wspólnotę. Swoje powołanie każdego dnia realizowała z wielkim oddaniem i sercem, po cichu, w ukryciu klauzury, w duchu Miłosierdzia. Tylko sam Miłosierny Jezus wie, ile osobistej modlitwy zostało przekazane do jego Otwartego Serca w różnych intencjach, ile ludzi dzięki tej cichej modlitwie otrzymało od Boga dar uzdrowienia, wiary, umocnienia.
W swoim zakonnym życiu Ś.P. M. Kinga zawsze obdarzała miłością całą Wspólnotę. Miała wielu przyjaciół, cieszyła się ogromnym szacunkiem wśród wszystkich Sióstr oraz miejscowej społeczności. Zawsze uśmiechnięta, pogodna z niezwykłą cierpliwością i wrażliwością. Byłą osobą, która wyczuwała każdą ludzką duszę, niezależnie od tego czy ktoś miał 30, 60, czy 80 lat. Swoją mądrością, cennymi radami potrafiła trafić do różnych pokoleń. Spędzone wspólnie lata życia zakonnego będziemy wielokrotnie wspominać i odtwarzać w naszych sercach.
Tak właśnie wyglądało ciche, ofiarne, ale wspaniałe życie Ś.P. M. Kingi, ukazujące piękno i zachwyt Panem Bogiem, który hojnie udzielał jej swoich łask i darów, między innymi wielkiego talentu malarskiego. Cała Wspólnota pragnie okazać M. Kindze swoją wdzięczność za ten najcenniejszy dar, jaki człowiek może ofiarować człowiekowi – swoje serce i wielką mądrość.
Uroczystość ostatniego pożegnania, przypomina nam o szybkim przemijaniu czasu, a zarazem o jego wielkim znaczeniu w naszym życiu. Bogu niech będą dzięki za to, że stawia na naszej drodze ludzi, którzy nigdy swoim życiem nie zaprzeczają temu, co głoszą słowami, których postawa przekonuje nas, że tylko w prawdzie można i warto żyć. Każdy czas potrzebuje takich świadków miłości i miłosierdzia Boga, aby człowiek mógł się tym darem zachwycić i uczynić go celem swego życia.
Życie Ś.P. M. Kingi stawiamy sobie za wzór, jak wielkim darem i tajemnicą jest powołanie. Po trudzie pracy i radości poświęcenia swego życia Jezusowi M. Kinga może spokojnie zaufać temu, co jest po drugiej stronie Nieba…
Ostatnie miesiące życia M. Kingi były naznaczone cierpieniem (upadła w nocy, w swojej celi zakonnej – 5 sierpnia 2013 t., w kolejną rocznicę swoich ślubów zakonnych i złamała kość udową). Została poddana operacji, a następnie rehabilitacji, która niestety nie przyniosła oczekiwanych i spodziewanych efektów. Odeszła do Domu Ojca po wieczną nagrodę dn. 18 października 2013 r. Pogrzeb odbył się w niedzielę 20 października. Mszy św. przewodniczył Delegat ks. Biskupa – Ks. Infułat Władysław Kostrzewa a współcelebransami byli O. Tytus Fułat – Asystent Federacji Sióstr Bernardynek, Ks. Jerzy Jurkiewicz – Wikariusz Biskupi ds. zakonnych, O. Tomasz Kobierski – Proboszcz i Gwardian Klasztoru OO. Franciszkanów w Zakliczynie oraz zaprzyjaźnieni z naszym Klasztorem kapłani. W pogrzebie uczestniczyła również M. Łucja Siejka – Prezeska Federacji, Bracia Nowicjusze z pobliskiego Klasztoru, Siostry Zakonne z Tuchowa i Zakliczyna oraz licznie zebrana Rodzina i Przyjaciele.
Biuletyn Sióstr Bernardynek
*
Rozważania Drogi Krzyżowej:
- Droga Krzyżowa ze św. Franciszkiem z Asyżu. Rozważania autorstwa m. Józefy Marii Revai z klasztoru Sióstr Bernardynek w Warcie
- Droga Krzyżowa w Kibeho / Rozważania oparte na myślach św. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego (Mała Arabka)
- Droga Krzyżowa w kościele Gesù Nuovo w Neapolu – rozważania oparte na Piśmie Świętym i Dzienniczku św. Siostry Faustyny
- Droga Krzyżowa w przyklasztornym kościele Sióstr Bernardynek pw. NMP Matki Kościoła i św. Józefa w Warcie. Rozważania s. Józefy Marii Revai
- Droga Krzyżowa w Lourdes / Rozważania ks. Dolindo Ruotolo
- Droga Krzyżowa w Lourdes / Rozważania z mojego modlitewnika pierwszokomunijnego
- Droga Krzyżowa na krużgankach w klasztorze Sióstr Urszulanek SJK w Sieradzu. Rozważania ks. dr. Janusza Żyźniewskiego




























