lukasz@sieradz-praga.pl
tel. 696-458-972

11 lutego – Najświętsza Maryja Panna z Lourdes / Światowy Dzień Chorego

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że zakryłeś te
rzeczy przed mądrymi i roztropnymi,
a objawiłeś je maluczkim.
(Mt 11,25)
 

W dniu 11 lutego każdego roku Kościół katolicki obchodzi wspomnienie liturgiczne Matki Bożej z Lourdes. W 1858 roku Maryja objawiła się prostej wiejskiej dziewczynie – Bernadecie Soubirous w Lourdes we Francji. W swoim orędziu Maryja wzywała grzeszników do nawrócenia i zobowiązywała Kościół do modlitwy i pokuty. Bernadeta pytała pojawiającą się Panią, kim jest. W odpowiedzi usłyszała: „Jestem Niepokalanym Poczęciem”. Lourdes stało się później miejscem pielgrzymek i licznych uzdrowień wypraszanych przez wstawiennictwo Tej, którą „błogosławią wszystkie pokolenia”.

 
***

Stefano De Fiores

Strona1Imię Lourdes, jakie w niektórych krajach daje się dziewczynkom, często połączone z imieniem Maria, przywodzi na myśl miasteczko w południowej Francji, położone u stóp Pirenejów, gdzie rozegrały się niezwykłe wydarzenia, które uczyniły to miejsce ważnym celem pielgrzymek. Wszystko zaczyna się 11 lutego 1858 r., kiedy to 14-letnia Bernadeta Soubirous (1844-1879), wychodzi ze swego ubogiego domu, aby zbierać drewno. Towarzyszą jej siostrzyczka Toinette i przyjaciółka Jeanne Abadie. Gdy docierają do groty Massabielle nad rzeką Gave, jej dwie towarzyszki przechodzą w bród i również ona, pomimo astmy i słabego zdrowia, zdejmuje buty, chcąc iść w ich ślady. Lecz oto pojawia się nagły szum gwałtownego wiatru, który jednak nie porusza drzewami. Huk się powtarza i wówczas Bernadeta, patrząc na niszę groty, dostrzega jakąś promienną postać, która się do niej uśmiecha i zachęca, by podeszła bliżej. Dziewczynka myśli, że ma jakieś przywidzenie. Przeciera oczy, potem bierze do ręki różaniec i odmawia go przed Białą Panią.

Strona5
Bernadeta Soubirous w grocie Massabielle (zdjęcie z 1863)

Potem wszystko wraca jak dawniej. Dochodząc do siostry i przyjaciółki, Bernadeta pyta je: „Nic nie widziałyście?” Toinette odpowiada: „A ty co zobaczyłaś?”. Bernadeta próbuje uchylić się od odpowiedzi, lecz siostra zapala się coraz większą ciekawością i koniecznie chce wiedzieć, co się wydarzyło, obiecując, że nikomu nic nie powie. Potem jednak ujawnia wszystko mamie, która zamyka sprawę krótko kilkoma uderzeniami kija. Bernadeta dostaje pozwolenie na powrót do groty 14 lutego z tymi samymi towarzyszkami. Przyniosła buteleczkę z wodą święconą i kropi nią ukazującą się jej znów postać, która pochyla głowę i uśmiecha się. W czwartek 18 lutego na skutek interwencji pani Millet, pracodawczyni mamy Luizy, Bernadeta wraca do groty po raz trzeci, a Biała Pani kieruje do niej pytanie w dialekcie, zwracając się do niej w formie grzecznościowej: „Chcesz być tak uprzejma i przychodzić tu przez 15 dni?” po czym daje jej obietnicę: „Nie obiecuję ci, że cię uczynię szczęśliwą na tym świecie, ale na innym”. Od 19 lutego do 4 marca Bernadeta jest świadkiem 15 objawień. W czasie jednego z nich odkrywa źródło wskazane jej przez Panią: „Idź się napić u źródła i obmyć”. Dostaje też inne zachęty: „Módl się do Boga o nawrócenie grzeszników”, „Pocałuj ziemię na pokutę za grzeszników”, „Pokuty, pokuty, pokuty!”. Drugiego marca otrzymuje polecenie: „Idź i powiedz księżom, aby przychodzono tu w procesji i zbudowano kaplicę”. Bernadeta udaje się zatem na plebanię, gdzie surowo przyjmuje ją proboszcz Peyramale. Potem wraca tam jeszcze, ponieważ zapomniała powtórzyć zdanie o procesji, niczego jednak nie uzyskuje. Tymczasem coraz więcej ludzi udaje się do groty, tak iż 4 marca, w ostatni z 15 dni, obecnych jest tam 8 tysięcy osób.

Strona2
Pocztówka wysłana z Lourdes do Paryża, ok. 1910 rok

Zaczyna się kult, pomimo powściągliwości proboszcza i sprzeciwu władz cywilnych: świece, ofiary pieniężne i dary w naturze. Już mówi się o objawieniach Matki Bożej, choć Bernadeta nie zna jeszcze tożsamości wizji. Nazywa ją wciąż Aquerò (= Tamta). 25 marca wreszcie otrzymuje odpowiedź na pytanie o imię ukazującej się jej Pani: „Que soy era Immaculada Councepciou” – „Ja jestem Niepokalane Poczęcie”. Proboszczowi nie brzmi dobrze ta definicja, ma jednak pewność, że Bernadeta sama jej sobie nie wymyśliła. Z czasem zrozumie, że Maryja stanowi jedność z łaską zachowania od grzechu pierworodnego, utożsamiając się z nią. 7 kwietnia, podczas przedostatniego objawienia, doktor Dozous stwierdza cud świecy, to znaczy zauważa, że dłonie Bernadety pomimo kontaktu z płomieniem nie są w żaden sposób oparzone. W trakcie ostatniego objawienia z 16 lipca Bernadeta widzi Niepokalaną pomimo parkanu, który zamyka grotę. Ale co sobie mówiły – nie wyszło na jaw. Był to ostatni raz, gdy widziano Ją na ziemi. Po wydaniu 13 tomów, jakie René Laurentin poświęcił Lourdes (7 zawiera dokumenty, a 6 opowiada historię) ucichły obiekcje i szyderstwa niewierzących, którzy musieli uznać istnienie ogromnej masy relacji, zinterpretowanych krytycznie i obiektywnie, przemawiających za prawdziwością wydarzeń. Odwołanie się do tych dokumentów wystarczy, żeby wzbudzić w czytelniku pewne przekonanie: choć objawienia nie są możliwe do skonstatowania, to jednak nie można zanegować jasności świadectwa Bernadety, która rozbraja najbardziej zaciekłych poszukiwaczy oszustwa. Sam komisarz Jacomet nie jest w stanie ani po dobroci, ani groźbami zmusić dziewczyny do wyznania, że wszystko to jest nieprawdą. Przeciwnie, musi zarejestrować jej zawsze jasne i spójne odpowiedzi. Strona3 (Pius XI)Bernadety bowiem nie można porównać z osobą mającą halucynacje, gdyż w całym swoim krótkim życiu do tej pory wykazywała – stwierdza doktor Mangiapane – „wyraźną równowagę psychiczną, pomimo znacznej presji, jaką wywierali na nią jedni i drudzy w Lourdes i Nevers”. Ponadto dała ona dowód prostoty i skromności, całkowitej bezinteresowności i świętości życia, uznanej bez trudności przez Kościół, który w osobie Piusa XI zaliczy ją uroczyście do grona świętych (8 grudnia 1933 r.). Poza tym są znaki czegoś nadzwyczajnego i nadprzyrodzonego zarówno wówczas, gdy Bernadeta wchodzi w ekstazę, jak i gdy przytacza wyrażenie „Niepokalane Poczęcie”, którego nie mogła sobie wymyślić. Podobnie też w odniesieniu do źródła, które wytrysnęło w grocie i zaczęły się pojawiać informacje o uzdrowieniach, poczynając od kamieniarza Louisa Bouriette, któremu wbił się do oka odprysk kamienia i który teraz odzyskuje wzrok, obmywając się w tej wodzie. Bernadeta, która nigdy nie chciała wyjść z cienia, w 1865 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Nauczania , Chrześcijańskiego w Nevers, gdzie zakończyła swój świt żywot w 1879 r.

Strona1
Dom (klasztor) Sióstr Szarytek z Nevers.

Przeniesienie zwłok Błogosławionej Bernadety do Oratorium Nowicjatu,
aby w tym miejscu zostały złożone, pod przewodnictwem Jego Eminencji Chatelus Biskupa Nevers 18 Lipca 1925

Strona6Ciało św. Bernadety po jej śmierci nie ulega procesowi rozkładu, mimo że go nie balsamowano. Skóra, włosy, mięśnie i paznokcie zachowały giętkość i elastyczność. Organy wewnętrzne podobnie. Św. Bernadeta wygląda jakby spała.

Dnia 18 stycznia 1862 r. biskup Bernard Laurence, ordynariusz diecezji Tarbes, w obrębie której leży Lourdes, opierając się na relacji komisji badawczej, podpisuje mandement, czyli list pasterski, w którym stwierdza: „Art. 1. Uważamy za pewne, że Niepokalana Maryja, Matka Boża, rzeczywiście ukazała się Bernadecie Soubirous (…). Że te objawienia mają wszelkie cechy prawdziwości. W konsekwencji, wierni mogą spokojnie dawać im wiary. Poddajemy ten nasz osąd ocenie papieża, do którego należy rządzenie Kościołem powszechnym. Art. 2. Zezwalamy na kult Matki Bożej w Grocie w Lourdes w diecezji Tarbes. Art. 3. Odpowiadając na wolę Maryi Panny, wielokrotnie wyrażaną w czasie objawień, podejmujemy inicjatywę zbudowania sanktuarium w grocie, która stała się własnością Kurii Biskupiej w Tarbes”.

Nad skałami, gdzie nastąpiło objawienie, wzniesiono zatem gotycki kościół. Bazylika ta, konsekrowana w 1876 r., szybko okazała się zbyt mała i dołączono do niej inny kościół, zwany Różańcowym, obszerniejszy, w stylu bizantyjskim, usytuowany przed pierwszym. W 1958 r. zbudowano kościół św. Piusa X, mieszczący 10 tysięcy osób. Wreszcie w okresie posoborowym postawiono kolejny, na drugim brzegu rzeki Gave.

Strona4
Bazylika Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny.
Została wzniesiona w latach 1866-1872

Do kontroli uzdrowień dokonanych przy użyciu wody wypływającej w grocie biskup Tarbes ustanowił w Lourdes w 1882 r. Bureau medical pod kierunkiem doktora Saint-Maclou. Przypadków „cudownych uzdrowień” jest ok.70, a ilość uzyskanych łask przez wstawiennictwo Matki Bożej z Lourdes jest niemożliwa do oszacowania. Powstała w ten sposób wielka rodzina Lourdes, złożona z wiernych, chorych i ich opiekunów, znajdująca swój wyraz w białych pociągach i pielgrzymkach. Znaczenie Lourdes polega na odtworzeniu atmosfery Ewangelii w obrębie świętego terenu przeznaczonego na modlitwę, błogosławieństwo chorych, sprawowanie sakramentów, zwłaszcza pojednania, Eucharystii i namaszczenia chorych.

Na zewnątrz pozostawiono miejsce do nabywania pamiątek i artykułów religijnych, jak też przyjmowania pielgrzymów dzięki sieci hoteli. Dla tych osób Lourdes staje się okazją do przemyślenia własnego życia poprzez posługę chorym, osobistą modlitwę przed figurą Niepokalanej, kąpiel w basenach, gdzie płynie woda z groty, procesję aux flambeaux i odprawianie drogi krzyżowej. W Lourdes łatwiej jest wniknąć w przesłanie objawień, które przywołują do wartości ewangelicznych: modlitwy o wymiarach kościelnych, Kościoła w drodze i Eucharystii (procesja i kaplica), nawrócenia jako oddalenia od grzechu, by wrócić do Boga (pokuta), piękna łask, którą napełniona jest Niepokalana. W ślad za Dziewicą z Nazaretu, która dziękuje Bogu za ubóstwo Jego służebnicy, podąża Bernadeta, niewykształcona, należąca do ubogiej rodziny, w początkowym stadium gruźlicy. W niej jaśnieje prawo historiozbawcze uniżenia-wywyższenia, co zresztą sama uznaje w modlitwie do Maryi: „Tak, czuła Matko, Ty zniżyłaś się aż do ziemi, aby ukazać się słabej dziewczynce. (…) Ty, Królowa nieba i ziemi, chciałaś posłużyć się tym, co było najniższe w oczach świata”. Spowiednik wizjonerki powiedział: „Najlepszym dowodem objawień jest sama Bernadeta”. Jej życie jasno to pokazało.

 

Źródło: Stefano De Fiores, Najświętsza Maryja Panna z Lourdes,
[w:] Swięci na każdy dzień, wyd. Jedność, Kielce 2011

***

Strona12
To były jedne z piękniejszych dni w moim życiu.
Międzynarodowa Żołnierska Pielgrzymka do Lourdes, 2007

Strona10
W Lourdes pielgrzymi odczuwają szczególną bliskość Maryi, dlatego tutaj pragną podziękować Jej za radości,
powierzyć Jej troski oraz prosić Ją o macierzyńską opiekę.

Strona11
W Lourdes przede wszystkim liczą się zmysły, odczuwanie i przeżywanie.
To jest brama otwierająca dostęp do zmysłów ducha, którymi można uszczknąć chociaż kawałek tajemnicy tego miejsca.

Strona8
Chorzy są w Lourdes bardzo uprzywilejowani i rzucają się w oczy.
Światowy Dzień Chorego obchodzony jest corocznie 11 lutego,
a ustanowiony został przez papieża Jana Pawła II w dniu 13 maja 1992 roku.

Strona9
Sanktuaria są sercem religijności, są domami modlitwy i szkołami duchowości, są celem indywidualnych i zbiorowych pielgrzymek, a czasem ostatnią deską ratunku dla tych, którzy zagubili sens życia i szukają ulgi oraz prawdziwego, duchowego wytchnienia.

Strona13
Jan Paweł II w grocie Massabielle przed figurą Matki Bożej z Lourdes.
„Klękając tutaj, przy grocie Massabielle, ze wzruszeniem odczuwam,
że dotarłem do kresu mej pielgrzymki”, 15 sierpnia 2004 roku

Strona14
„Chrystus daje swoje zbawienie poprzez sakramenty, a osobom dotkniętym chorobą lub kalectwem daje je w sposób szczególny poprzez łaskę namaszczenia chorych. Dla każdego człowieka cierpienie jest zawsze czymś obcym. Z cierpieniem nigdy nie można się oswoić”.  Benedykt XVI, homilia, Lourdes, 15 września 2008 roku

***

Sieradz, 11 lutego 2017

Orędzie Papieża Franciszka na XXV Światowy Dzień Chorego 2017 r.
„Zdumienie tym, czego dokonuje Bóg: «wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny» (Łk 1,49)”

 

FranciszekDrodzy Bracia i Siostry!

11 lutego przyszłego roku będzie obchodzony w całym Kościele, a zwłaszcza w Lourdes, XXV Światowy Dzień Chorego, na temat: „Zdumienie tym, czego dokonuje Bóg: «wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny» (Łk 1,49)”. Ustanowiony przez mojego poprzednika św. Jana Pawła II w 1992 roku i obchodzony po raz pierwszy właśnie w Lourdes 11 lutego 1993 roku, dzień ten jest okazją do zwrócenia szczególnej uwagi na sytuację chorych, a ogólniej rzecz biorąc cierpiących. Jednocześnie zachęca tych, którzy poświęcają się na ich rzecz, począwszy od ich rodzin, pracowników służby zdrowia i wolontariuszy, do dziękowania za otrzymane od Pana powołanie towarzyszenia chorym braciom. Ponadto obchody te odnawiają w Kościele dynamikę duchową, aby coraz lepiej wypełniać tę zasadniczą część jego misji, która obejmuje posługę ostatnim, chorym, cierpiącym, wykluczonym i usuwanym na  margines (por. JAN PAWEŁ II, Motu proprio, Dolentium hominum, 11 luty 1985, 1). Z pewnością czas modlitwy, liturgii eucharystycznej i namaszczenia chorych, dzielenie się z chorymi a także pogłębienie wiedzy bioetycznej i teologiczno-pastoralnej, które będą miały miejsce w tych dniach w Lourdes wniosą nowy ważny wkład w tę posługę.

Już teraz, stając duchowo w Grocie Massabielskiej przed wizerunkiem Niepokalanej Dziewicy, w której Wszechmocny dokonał wielkich rzeczy dla odkupienia ludzkości, pragnę wyrazić moją bliskość względem was wszystkich, bracia i siostry, którzy przeżywacie doświadczenie cierpienia oraz wobec waszych rodzin. Pragnę też wyrazić moje uznanie dla tych wszystkich, którzy w różnych funkcjach i we wszystkich placówkach służby zdrowia na całym świecie kompetentnie, odpowiedzialnie i z poświęceniem działają, by wam ulżyć, uleczyć was i zapewnić wam codzienne dobre samopoczucie. Chciałbym was wszystkich chorych, cierpiących, lekarzy, pielęgniarki, członków rodzin, wolontariuszy zachęcić do kontemplowania w Maryi, Uzdrowieniu Chorych, tej, która zapewnia czułość Boga wobec każdego człowieka i wzór powierzenia się Jego woli, a także do znajdowania zawsze w wierze karmiącej się Słowem Bożym i sakramentami mocy, by miłować Boga i braci, również w doświadczeniu choroby.

Podobnie jak na świętą Bernadetę, spogląda na nas Maryja. Pokorna dziewczyna z Lourdes opowiadała, że Dziewica, którą nazwała „Piękną Panią”, spojrzała na nią, tak jak się patrzy na osobę. Te proste słowa opisują pełnię relacji. Bernadeta uboga, niepiśmienna i chora czuje, że Maryja spogląda na nią jako na osobę. Piękna Pani mówi do niej z wielkim szacunkiem, bez politowania. Przypomina to nam, że każdy chory jest i pozostaje istotą ludzką i musi być traktowany jako taka. Ludzie chorzy, podobnie jak osoby niepełnosprawne, nawet bardzo poważnie, posiadają swoją niezbywalną godność i swoją misję w życiu i nigdy nie mogą stawać się jedynie przedmiotami, nawet jeśli czasami mogą się wydawać jedynie biernymi, choć w rzeczywistości nigdy tak nie jest.

Bernadeta po pobycie w grocie, dzięki modlitwie przekształciła swoją kruchość we wsparcie dla innych, dzięki miłości stała się zdolna do ubogacenia swego bliźniego, a przede wszystkim poświęciła swoje życie dla zbawienia ludzkości. Fakt, że Piękna Pani poprosiła ją, aby modliła się za grzeszników przypomina nam, że chorzy, cierpiący noszą w sobie nie tylko pragnienie uleczenia, ale także przeżywania po chrześcijańsku swego życia, dochodząc do oddawania go jako autentyczni uczniowie-misjonarze Chrystusa. Maryja dała Bernadecie powołanie służenia chorym i wezwała ją do tego, by stała się siostrą miłosierdzia, do misji którą wyraża Ona w stopniu tak wzniosłym, by stać się wzorem, do którego może się odnieść każdy pracownik służby zdrowia. Prośmy zatem Niepokalane Poczęcie o łaskę, byśmy umieli zawsze odnosić się do chorego jak do osoby, która z pewnością potrzebuje pomocy, czasami nawet w rzeczach najbardziej elementarnych, ale która nosi w sobie swój dar, którym powinna dzielić się z innymi.

Spojrzenie Maryi, Pocieszycielki strapionych, rozświetla oblicze Kościoła w jego codziennym zaangażowaniu na rzecz potrzebujących i cierpiących. Cenne owoce tej troski Kościoła dla świata cierpienia i choroby są powodem do dziękczynienia Panu Jezusowi, który stał się solidarny z nami, będąc posłusznym woli Ojca, aż do śmierci na krzyżu, aby ludzkość została odkupiona. Solidarność Chrystusa, Syna Bożego narodzonego z Maryi, jest wyrazem miłosiernej wszechmocy Boga, która przejawia się w naszym życiu – szczególnie gdy jest ono kruche, zranione, upokorzone, usunięte na margines, naznaczone cierpieniem – zaszczepiając w nim moc nadziei, która nas podnosi i wspiera.

Tak wiele bogactwa humanizmu i wiary nie może zostać zmarnowane, lecz powinno nam raczej pomóc w zmierzeniu się z naszymi ludzkimi słabościami, a jednocześnie z wyzwaniami istniejącymi w dziedzinie opieki zdrowotnej i technologii. Z okazji Światowego Dnia Chorego możemy odnaleźć nowy impuls, aby przyczynić się do upowszechnienia kultury szacunku dla życia, zdrowia i środowiska; nowy impuls do walki o poszanowanie integralności i godności osoby, w tym poprzez właściwe podejście do kwestii bioetycznych, ochrony najsłabszych i troski o środowisko naturalne.

Z okazji XXV Światowego Dnia Chorego ponawiam moją modlitewną solidarność i poparcie dla lekarzy, pielęgniarek, wolontariuszy i wszystkich mężczyzn i kobiet konsekrowanych zaangażowanych w posługę chorym i cierpiącym; dla instytucji kościelnych i świeckich, które działają w tym obszarze; a także dla rodzin, które z miłością opiekują się swoimi chorymi krewnymi. Wszystkim życzę, aby byli zawsze radosnymi znakami obecności i miłości Boga, naśladując wspaniałe świadectwo tak wielu przyjaciół i przyjaciółek Boga, wśród których wspomnę św. Jana Bożego i św. Kamila de Lellis, patronów szpitali i pracowników służby zdrowia, a także świętą Matkę Teresę z Kalkuty, misjonarkę czułości Boga.

Bracia i siostry, wszyscy chorzy, pracownicy służby zdrowia i wolontariusze, razem wznieśmy naszą modlitwę do Maryi, aby Jej macierzyńskie wstawiennictwo wspierało i towarzyszyło naszej wierze   i wyjednało nam u Chrystusa, Jej Syna, nadzieję na drodze uzdrowienia i zdrowia, poczucie braterstwa i odpowiedzialności, zaangażowania na rzecz integralnego rozwoju człowieka oraz radość wdzięczności, za każdym razem, kiedy zaskakuje nas Swoją wiernością i miłosierdziem.

Maryjo, nasza Matko,
która w Chrystusie przygarniasz każdego z nas jako dziecko,
podtrzymuj ufne oczekiwanie naszych serc,
spiesz nam z pomocą w naszych chorobach i cierpieniach,
Prowadź nas do Chrystusa, Twojego Syna a naszego Brata,
i pomóż nam powierzyć się Ojcu, który dokonuje wielkich rzeczy.

Zapewniam was wszystkich o mojej stałej pamięci w modlitwie i z serca udzielam wam Apostolskiego Błogosławieństwa.

Watykan, 8 grudnia 2016, w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny

Franciszek