lukasz@sieradz-praga.pl
tel. 696-458-972

Droga Krzyżowa w Lourdes

Sieradz, 8 marca 2018

Jednym z punktów programu pielgrzymki do Lourdes we Francji w 2017 roku było uczestnictwo w monumentalne Drodze Krzyżowej. To niezwykłe dzieło o długości ok. 1600 m, rozpoczyna się po lewej stronie bazyliki Niepokalanego Poczęcia i wznosi się serpentyną, chwilami stromą, coraz wyżej, aż na szczyt Golgoty, która znajduje się 140 m powyżej Groty Massabielskiej. Cała Kalwaria, przedstawiająca historię męki i śmierci Pana Jezusa: od Pretorium Piłata do złożenia do Grobu, składająca się ze 115 postaci z patynowanego żelaza (z których każda osiąga wysokość ok. 2 m) została wykonana przez słynną firmę Raffl z Paryża.

DSC_1782
Droga Krzyżowa bywa także drogą życia – chrześcijanin nie powinien o tym nigdy zapomnieć; fot. 31 maja 2017

Gdy kilka dni wcześniej spacerowałem po sanktuarium, zapragnąłem sfotografować całą wspomnianą Drogę Krzyżową, a następnie w okresie Wielkiego Postu przedstawić ją na swojej stronie internetowej z dodanym odpowiednim rozważaniem. Krótkie rozważania, które zamieściłem pod każdą stacją Drogi Krzyżowej pochodzą z mojego modlitewnika pierwszokomunijnego tak bardzo mi bliskiego, bo otrzymanego w dniu, kiedy pierwszy raz przyjąłem do swojego serca Pana Jezusa. 

W dniu 30 maja 2017 r. późnym popołudniem udałem się na wzgórze, na którym znajduje się ta piękna Droga Krzyżowa. Chciałem tego dnia pobyć trochę w samotności i w ciszy z dala od wszystkich pielgrzymów, którzy każdego dnia nawiedzają sanktuarium w Lourdes. Rzeczywiście podczas mojej refleksyjnej pielgrzymki pomiędzy poszczególnymi stacjami Drogi Krzyżowej nie spotkałem ani jednej osoby. Mogłem być podczas tej wędrówki sam na sam z Panem Bogiem i byłem szczęśliwy, że było dane mi być w tym świętym miejscu.

Zapraszam Was, moi drodzy czytelnicy, byśmy wspólnie przeszli za Panem Jezusem drogę Jego męki. Zobaczmy, jak bardzo nas kocha. Wziął przecież na siebie grzechy nas wszystkich, by przez mękę i śmierć odkupić nas z niewoli grzechu i byśmy Boga mogli nazywać Ojcem.

Łukasz Piotrowski

 

 

***

Panie Jezu, Ty powiedziałeś, że kto chce być uczniem Twoim, ma wziąć krzyż swój i iść za Tobą razem z Bolesną Matką aż pod krzyż, nie tylko dlatego, by litować się nad Tobą, ale żeby pomóc dźwigać Ci krzyż, powiedzieć Ci, że Cię kocha. Ja też chcę z Tobą cierpieć za siebie i za innych. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

 

Stacja I – Pan Jezus na śmierć skazany

Dlaczego, Panie? Czy nikt nie stanął w Twojej obronie? Przecież tylu uzdrowiłeś, tylu nawróciłeś chlebem. Nikt nie miał odwagi? Nie, dziecko. Ty też kiedyś zostaniesz sam. Ludzie cię nie zrozumieją, często potępią. Ojciec tak chciał, a ja przyjmuję wyrok, bo cię kocham.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

DSC_1162

DSC_1152 

 

Stacja II – Pan Jezus bierze krzyż na ramiona swoje

Dlaczego wyciągasz ręce? Naprawdę chcesz sam unieść krzyż? Słaby jesteś, Panie. Jest południe, a droga pod górę. Nie poradzisz. Pomogę Ci. Nie, dziecko. Sam będę dźwigał . Zostawię ci krzyżem ślad na ziemi, abyś poznał drogę swojego cierpienia i żebyś miał nadzieję.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

DSC_1164

DSC_1165

 

Stacja III – Pan Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem

Panie mój, pomogę Ci podnieść krzyż, oprzyj się o moje ramię. Ty masz zranione ręce, upadłeś na kamienie. Żołnierzu, dlaczego Go popychasz? Nie, dziecko, ja poradzę, ja dojdę do końca. Do końca cię ukochałem, chcę, żeby się wszystko wykonało.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

DSC_1166

DSC_1167

 

Stacja IV – Pan Jezus spotyka Matkę swoją

Matko Bolesna. Dobrze, że przyszłaś. Wiem, że Twoją duszę przeszył miecz boleści. Dlaczego nie mówisz? On czeka na Twoje słowo. Nie, dziecko, nie trzeba. Przecież On widzi ból w moich oczach. Przecież On czuje moje serce. Jemu nie trzeba słów. On wie, że Matka zawsze stanie pod krzyżem.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami.

DSC_1170

DSC_1169 

 

Stacja V – Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi

Szymonie, nie wymawiaj się. Jesteś silniejszy ode mnie. Pomóż mojemu Panu dźwigać krzyż. Szymonie, przyjdź i pomóż. Panie Jezu, pozwól wziąć Ciebie za rękę. Będzie Ci lżej iść pod górę. Dziecko moje, wiem, że chcesz mi pomóc, tyle ludzi będzie mi pomagać dźwigać krzyż.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

DSC_1173

DSC_1174

 

Stacja VI – Święta Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

Weroniko święta, dobrze, że miałaś odwagę, aby przedrzeć się przez tłum i otrzeć swoją chustą twarz Panu Jezusowi. Panie mój, zobacz, jak wielu jest tych, którzy Cię kochają. Wiem, dziecko. Zauważę każdy gest dobroci. Krew i pot zalewa mi oczy. Ty, Weroniko, weź ode mnie moje zdjęcie. Chcę zawsze, Panie, nosić Ciebie w swoim sercu.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

DSC_1177

DSC_1175 

 

Stacja VII – Pan Jezus po raz drugi upada pod krzyżem

Oj, Panie, dlaczego nie kazałeś Szymonowi iść dłużej? Panie mój, sam chcę wziąć krzyż. Twoje ręce krwawią. Twoje nogi są zranione. Żołnierzu, dlaczego Go popędzasz? Nic to, dziecko moje. Ty też wiele razy upadniesz, tylko ani na chwilę nie zostawaj na ziemi.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

DSC_1179

DSC_1182

 

Stacja VIII –  Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Zobacz, Panie, one wyszły, aby pokazać, że Cię kochają. Zobacz przez łzy, one płaczą nad Tobą. Dziecko moje, ja tego nie chcę, ja chcę, żeby płakały nad tym, że ich dzieci są niedobre. Panie, ja im powiem, że Ty za nie cierpiałeś, a ja to widziałem.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

DSC_1183

DSC_1185

 

Stacja IX – Pan Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem

Panie mój, Ty już nie wstaniesz. Przywarłeś do ziemi, jakbyś po raz ostatni chciał ją ucałować, świętą matkę ziemię. Panie, Ty przecież wiesz, że jestem bezradny. Nie udźwignę Ciebie ani Twego krzyża. O wy, wszyscy, którzy idziecie drogą , zobaczcie, czy jest cierpienie większe niż Jego cierpienie? Nie, dziecko, nie wołaj, ja dojdę, jeszcze trochę. Tylko pamiętaj, że twój trzeci upadek bardzo mnie boli, ale zawsze ci przebaczę. Nie zostań na ziemi. Jeszcze trochę. Miej cierpliwość. Bądź mocny. Stój prosto. Patrz ludziom i Bogu prosto w oczy.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

DSC_1186

DSC_1188

 

Stacja X – Pan Jezus z szat obnażony

Dlaczego zdzierasz Mu szatę? To jedyna Jego własność. To dała mu Matka. Okropny jesteś, oprawco. Panie, suknia przywarła Ci do zeschniętych ran. To nic, Panie, że jesteś nagi, dla mnie jesteś święty. Dziecko moje. Bardzo bolą mnie grzechy nieskromności. Zostań zawsze święty, nawet gdyby ludzie ze wszystkiego cię obdarli, z ubrania i z dobrego imienia, miej czyste oczy, dobrą myśl i święte serce.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

DSC_1190

DSC_1191

 

Stacja XI – Pan Jezus do krzyża przybity

Całuję Twoje święte stopy, które chodziły po ziemi i uczyniły ją świętą. Całuje Twoje dobre ręce, które błogosławiły, rozdawały chleb. Dobrze, dziecko. To już mój pogrzeb. Gdy będę podwyższony na krzyżu, pociągnę wszystkich do siebie. Pamiętaj, dla ciebie zostawię na krzyżu zawsze otwarte ramiona i otwarte serce.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

DSC_1192

DSC_1193

 

Stacja XII – Pan Jezus umiera na krzyżu

„Wykonało się. Ojcze, w ręce Twoje polecam ducha mojego”. Klękam przed Tobą, ukrzyżowany Panie mój. Wiem, że nikt nie będzie kochał mnie bardziej. Pozwoliłeś na zawsze otworzyć swoje serce. Nie odejdę stąd. Nie umiem Cię kochać bez słowa tak jak Twoja Matka. Nie zasłużyłem, abyś kochał mnie jak Jana. Zostanę z Magdaleną, której przebaczyłeś grzechy. Całuje Twe święte stopy, obmywam je łzami, do serca przytulam. Jezu, Boże mój ukrzyżowany, Ty dla mnie jesteś zawsze Bogiem żywym.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

DSC_1196

DSC_1198

 

Stacja XIII – Pan Jezus z krzyża zdjęty

Matko Bolesna. Ty w stajence tuliłaś Dzieciątko. Dziś jesteś Matką Bolesną. Wezmę Cię odtąd do siebie. Chcę być Twoim synem. Wiem, że nigdy nie straciłaś wiary. Wiem, że zawsze miałaś wielką nadzieję. Naucz mnie tak wierzyć, tak ufać i tak kochać Boga jak Ty.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

DSC_1200

DSC_1201

 

Stacja XIV – Pan Jezus do grobu złożony

Józefie z Arymatei, dobry jesteś, że użyczyłeś grobu naszemu Panu. Ja wiem, że On zmartwychwstanie. To nic, że przytoczyli grób kamieniem, że zapieczętowali, że postawili straże. Wiem, Panie, że trzeba mi przeżyć wiele piątków. Nie dozwól mi stracić cierpliwości i wytrwałości. Po piątku przyjdzie radość Wielkiejnocy. A gdy spotkam Cię po zmartwychwstaniu, wyznam Ci z Piotrem: Tak, Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

DSC_1205

DSC_1207

 

Na zakończenie

Dziękuję Ci, Panie, że pozwoliłeś mi przyjść śladami Twojej męki, że pozwoliłeś mi być tak blisko Ciebie, że pozwoliłeś mi zobaczyć i odczuć, jak bardzo mnie ukochałeś. Całuję Twój święty krzyż, Twoje święte rany. Zostaw mi w duszy znak Twojej męki. Ukryj mnie na zawsze w swoim sercu.

Ks. Tymoteusz