lukasz@sieradz-praga.pl
tel. 696-458-972

401 Piesza Sieradzka Pielgrzymka (2011r.)

Rok 2011

Hasło: „W Komunii z Bogiem”

Kierownik: ks. Tomasz Kalinowski

***

„Ale ja już jestem pogodzona z Panem Bogiem…”
Tak powiedziała 23 -letnia Justynka do naszego opiekuna duchownego, księdza Sławomira Kacprzaka, który zapraszał wszystkich pielgrzymów do spowiedzi.

 
Nie tak miała wyglądać 401 Piesza Sieradzka Pielgrzymka na Jasną Górę. Miała być radość, dziękczynienie, wspólne wielbienie Boga przez śpiew, modlitwę, integracja z innymi pielgrzymami, ale stało się inaczej. Modliliśmy się gorąco o uzdrowienie Justyny, która wyszła razem z nami radośnie z kolegiaty, by pielgrzymować na Jasną Górę – a kiedy Bóg wezwał ją do siebie, prosiliśmy w modlitwach o zbawienie jej duszy.

Strona

W poniedziałek 22 sierpnia 2011 roku, po wyjściu z Burzenina Justyna nagle upadła i straciła przytomność. Mimo prób reanimacji służb medycznych pielgrzymki nie odzyskała przytomności. Justynka zmarła 26 sierpnia 2011 roku, tuż przed Apelem Jasnogórskim, w dniu imienin Matki Bożej Częstochowskiej. W naszych sercach pozostał smutek , ból i niedowierzanie – trudno było uwierzyć, że już jej nie ma z nami. Od kilku lat wraz z zespołem muzycznym Soli Deo towarzyszyła nam na pielgrzymim szlaku. Była wychowywana w wyjątkowej rodzinie, gdzie zawsze na pierwszym miejscu stawiany jest Bóg.
Pragnę zacytować słowa, które zostały zapisane w księdze gości na pielgrzymkowej stronie internetowej:

„Justyna zaszła najdalej. Doszła na osobiste spotkanie z Matka Najświętszą.
Swoim życiem zostawiła nam przykład, jak żyć.
Swoimi talentami będzie działać na większą skalę, dużo większą…”

Otrzymała od Boga piękny talent, był nim jej wyjątkowy głos. Grała również na różnych instrumentach muzycznych, jeździła na obozy z młodzieżą niepełnosprawną, pomagała innym – „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.
W mojej pamięci pozostanie jej dobroć, spokój, ciepły i radosny głos, i ten szczególny uśmiech, kiedy miałem przyjemność robienia zdjęć podczas jej śpiewu z zespołem Soli Deo.


Ostatnia piosenka Justynki, którą nagrałem przed wyjściem na pielgrzymi szlak.
Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach
.
Do zobaczenia w niebie !

Śmierć Justyny pokazała, że nasze życie na ziemi jest krótką chwilą, że w każdej chwili możemy znaleźć się po drugiej stronie tęczy. I Bóg z pewnością nie zapyta nas o majątek, o stanowisko w pracy, o karierę, nie zapyta o samochód i mieszkanie – ale o to, jakim byłeś człowiekiem, jak wykorzystałeś talenty, którymi cię obdarzył, jak traktujesz ludzi ze swojego otoczenia? A Jezus mówi: „Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego”. Być uczniem Jezusa nie jest łatwo, nigdy nie było, ale szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie chrześcijan traktuje się jak obywateli drugiej kategorii, wyszydzając wszystko, w co wierzą, raniąc ich uczucia i prześladując w różny sposób.

Wejście do Sieradza 29 sierpnia było inne od tych, które pamiętamy. Nie było pięknych kwiatów, radości, lecz smutek, łzy w oczach i zaduma. Mieszkańcy Sieradza łączyli się w bólu z rodziną, z przyjaciółmi, z pielgrzymami.
Wierzę głęboko, że śmierć Justyny nie poszła na marne, że dla wielu z nas stała się rodzajem osobistego Bożego listu, „chwilą sposobną”, byśmy zauważyli wreszcie Boga w naszym życiu, byśmy się do Niego zbliżyli, okazali mu wdzięczność i miłość, bo tylko w Nim możemy nadal obcować z naszymi drogimi, których On powołał do siebie. Do prawdziwego życia. A my, pielgrzymi, mamy już swojego Anioła, który jest u Naszego Ojca w niebie i który modli się za nas.

Łukasz Piotrowski

Dzień I
(22.VIII.2011r.)

Dzień II
(23.VIII.2011r.)

Dzień III
(24.VIII.2011r.)

Dzień IV
(25.VIII.2011r.)

Dzień V
(26.VIII.2011r.)

Dzień VI
(27.VIII.2011r.)

Dzień VII
(28.VIII.2011r.)

Dzień VIII
(29.VIII.2011r.)