lukasz@sieradz-praga.pl
tel. 696-458-972

Antoni Cierplikowski / Xawery Dunikowski. Przyjaciele

Sieradz, 15 lipca 2016

W piątkowe pochmurne i chłodne południe postanowiłem udać się do Muzeum Okręgowego w Sieradzu, by zobaczyć i obejrzeć interesującą wystawę dwóch wielkich artystów, przyjaciół, żyjących w ubiegłym stuleciu. Podczas wykonywania zdjęć Pani kustosz wręczyła mi broszurę poświęconą tej wystawie, z której możemy dowiedzieć się bardzo wiele o tej bliskiej przyjaźni. Wpadłem na pomysł, żeby poza zdjęciami wykonanymi tego dnia, zamieścić również na swojej stronie ten tekst. Szkoda by było, żeby tak ciekawe informacje nie zostały utrwalone dla przyszłych pokoleń. Wszyscy sieradzanie, którzy interesują się historią naszego miasta, powinni wybrać się do muzeum i na własne oczy zobaczyć wystawione eksponaty, zwłaszcza że wystawę można oglądać tylko do 4 września 2016 roku. Bardzo się cieszę, że o tej historii będą mogły dowiedzieć się również osoby, które dziś nie mieszkają w Sieradzu, bo wyemigrowały do innego miasta bądź za granicę, ale którym Sieradz i jego dzieje są szczególnie bliskie sercu.

Łukasz Piotrowski

Wstęp

Paweł OsiewałaXawery Dunikowski – jak pisał jeden z krytyków Młodej Polski – „płynie pod prąd, robi swoje wbrew smakowi i uczuciom otoczenia”. Ta niepokorność wobec ówczesnych czasów, panujących konwenansów i zamiłowanie do sztuki, niewątpliwie połączyły osobowości Xawerego Dunikowskiego i Antoine’a Cierplikowskiego. Dziś łączy ich ukochane, rodzinne miasto Antoine’a – Sieradz.

Pierwszy raz w mieście Mistrza prezentowane są prace Jego przyjaciela – rzeźbiarza i malarza Xawerego Dunikowskiego. Wystawa „Cierplikowski/Dunikowski. Przyjaciele” to zaproszenie do poznania przyjaźni, która dała „TCHNIENIE” artystom, by tworzyć i zostawiać po sobie piękno, naznaczone nieśmiertelnym „FATUM”. To próba pokazania wszechstronności fryzjera, stylisty, który z układania i cięcia włosów uczynił sztukę.

W sali wystawowej Muzeum Okręgowego w Sieradzu można zobaczyć efekt kilku miesięcy przygotowań do tego wyda­rzenia. A zaczęło się od styczniowego spotkania z panią Ewą Ziembińską. Ta inspirująca rozmowa w Królikarni w Warszawie dała początek wystawie w naszym mieście, z której jeste­śmy niezwykle dumni. Za tę inspirację dziękujemy także pani Agnieszce Tarasiuk i pani Joannie Torchale, oraz całemu zespo­łowi Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego w Warsza­wie. Dziękujemy dyrektorowi Muzeum Okręgowego w Sieradzu, panu Jerzemu Kowalskiemu, za dobrą współpracę, a także pra­cownikom, za dbałość o szczegóły. I wreszcie panu Andrzejowi Wodzyńskiemu, właścicielowi Grupy Tubądzin, za wrażliwość na sztukę i za szczery lokalny patriotyzm.

Paweł Osiewała
Prezydent Miasta Sieradza

Początki znajomości

Strona1Antoni Cierplikowski w swoich wspomnieniach „Antoine. J‘ai coiffe le monde entier” przywołuje moment, w którym po raz pierwszy spotkał Xawerego Dunikowskiego. Było to w 1914 roku, kilka miesięcy po przyjeździe artysty do Paryża, tuż po jego zwolnieniu z Legii Cudzoziemskiej (Dunikowski podczas pierw­szej wojny światowej służył w Polskim Legionie w Bayonne, tzw. Bajończyków). Antoine często podkreślał, że ich przyjaźń rozpo­częła się podczas sesji pozowania do portretu, który zamówił u rzeźbiarza. Wówczas także narodziła się w nim samym, jak pi­sał, chęć pracy w materiale rzeźbiarskim. Uważał, że zaczął rzeź­bić pod wpływem znajomości z Dunikowskim. Antoine wspomi­nał: „Patrząc uważnie w lustro, wykonałem autoportret. To nie­zwykłe przeżycie”. Cierplikowski wielokrotnie próbował swoich sił jako rzeźbiarz. Wystawiał nawet swoje prace w Salonie Nieza­leżnych w latach 20. i 30. XX wieku.

Prawdopodobnie osobą, dzięki której artyści się poznali, była Sara Lipska – dawna uczennica Dunikowskiego z Warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych, przyjaciółka, partnerka, a także matka jego jedynej córki, z którą pod koniec 1912 roku zamieszkała w Paryżu. Lipska to wyjątkowa artystka – rzeźbiarka, malarka, designerka, graficzka oraz projektantka kostiumów i strojów teatralnych – m.in. dla Baletów Rosyjskich Siergieja Diagilewa. Z Cierplikowskim łączyła ją głęboka przyjaźń, trwająca ponad pół wieku. Zrealizowała dla niego wiele projektów, począwszy od aranżacji jego słynnego szklanego apartamentu przy uli­cy Saint-Didier w Paryżu, tzw.„maison de verre” przez portrety Antoine’a, zarówno malarskie, jak i rzeźbiarskie, aż po stroje, w tym kostium Buddy, w którym sportretował fryzjera słynny malarz Kees van Dongen.

Wzajemne inspiracje
Przyjaźń łącząca Dunikowskiego i Cierplikowskiego nie pozostała bez wpływu na ich działalność zawodową i artystyczną. Konfrontacja tych dwóch ekscentrycznych osobowości sprzyjała rozwojowi ich talentów. Korzyści były obopólne. W latach 1914-1920 w twórczości Dunikowskiego nastąpiła zmiana, widoczna przede wszystkim w portretach kobiecych, do których pozowały damy „z wielkiego świata” – często klientki Antoine’a. Rzeźbiarz, tworząc ich wizerunki, zaczął posługiwać się reprezentacyjną formą 3/4 postaci, którą dotychczas wykorzystywał tylko w portretach męskich (Amerykanka I. Portret p. Kempt; Amerykanka II, Francuzka) – przedstawiał je w kunsztownych, wykreowanych przez Antoine’a fryzurach oraz modnych strojach, dbając o szczegóły w oddaniu finezji uczesania i materii oraz kroju ubiorów. Fascynacja Dunikowskiego światem mody znalazła odzwierciedlenie także w barwnej i odważnej polichromii rzeźb, bogatych złoceniach i dbałości o detal (portrety Polek, Portret Antoine’a, Portret Sary, Portret Wiktora Poznańskiego, Portret Zofii Minderowej5. Cierplikowski z inspiracji Dunikowskiego podniósł rzemiosło fryzjerskie do rangi sztuki.

Dunikowski w 1921 roku powrócił do Polski. Mimo rozłąki przyjaciele kontynuowali znajomość. Cierplikowski odwiedzał rzeźbiarza w Krakowie, a Xawery podczas nielicznych pobytów w stolicy Francji bywał u Antoine’a.

Strona2
Dunikowski i Cierplikowski w przerwie malowania portretu Antoine`a na tarasie apartamentu przy avenue Paul Doumer,
fot. Gilbert Boisgontier, 1957

Spotkanie po latach
Czas II wojny światowej Cierplikowski spędził w Stanach Zjednoczonych. Dunikowski od 1940 roku przez pięć lat był więźniem obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Po wojnie przyjaciół rozdzieliła „żelazna kurtyna”. Antoine nie chciał przyjechać do Polski, gdyż nie akceptował wprowadzonego w ojczyźnie nowego, socjalistycznego ustroju.
Dunikowski, pozbawiony możliwości tworzenia w czasie wojny, po wyzwoleniu ze zdumiewającą siłą i energią zaangażował się w pracę. Rzeźbiarz tęsknił za Paryżem, w którym, poza serdecznym przyjacielem nadal mieszkała jego córka i Sara Lipska. Po ukończeniu pomników w Olsztynie w 1953 i na Górze św. Anny w 1955 roku, rozpoczął starania o wyjazd. Już na początku sierpnia 1956 Lipska z troską o zdrowie rzeźbiarza doradzała mu odpowiedni termin wyjazdu i informowała o rozmowach z Cierplikowskim: „Antoine jak zawsze serdecznie wspomina Dunikowskiego, cieszy się on bardzo na jego przyjazd do Paryża szykuje oddzielny pokój w jego prywatnym domu, gdzie pragnie gościnność swoją mu ofiarować”. Rzeźbiarz wziął pod uwagę radę Sary, żeby do Paryża nie wybierać się w marcu i wraz ze swoją sekretarką Marią Flukowską pojawili się w stolicy Francji 12 maja 1957. Skorzystał z oferowanej gościny u Cierplikowskiego, który przyjął go po królewsku i zorganizował przyjacielowi wiele atrakcji podczas pobytu. Były to między innymi podróż do Cannes oraz pobyt w podparyskiej willi Cierplikowskich w Gravigny, połączony z oglądaniem „ich” grobowca na pobliskim cmentarzu w Longjumeau, ozdobionego kompozycją Dunikowskiego Dusza odrywająca się od ciała.

Strona3
Xawery Dunikowski malujący „Portret Antoine`a w stroju Arlekina” w paryskim apartamencie Cierplikowskiego przy avenue Paul Doumer, fot. Gilbert Boisgontier, 1957

Praca twórcza była dla rzeźbiarza najważniejsza. Już dwa tygodnie po przyjeździe zaczął rozważać namalowanie portretu przyjaciela. Szkice wykonał w ciągu jednego dnia. Malowanie obrazu rozpoczął na początku czerwca, przestrzegając dyscypliny pracy. Sesje trwały codziennie od 9 rano do 13 w salo¬nie apartamentu przy avenue Paul Doumer. Dla Cierplikowskie go było to bardzo ważne wydarzenie. Zadbał o jego udokumentowanie, zlecając wykonanie sesji fotograficznej. Na zdjęciach widzimy wzajemną życzliwość, serdeczność i przyjacielską atmosferę. W liście napisanym do Dunikowskiego prawie półtora roku później Antoine przyznawał, że trudno było mu się rozstać z tak drogim przyjacielem. Miał nadzieję na kolejne odwiedziny Xawerego w Paryżu lub swój przyjazd do Polski, jeśli w kraju stosunki polityczne się poprawią. Niestety, dla tych wyjątkowych artystów było to ostatnie spotkanie.

Strona4
Xawery Dunikowski i Antoine w stroju arlekina przy rzeźbie „Tchnienie”, apartament Cierplikowskiego przy avenue Paul Doumer,
fot. Gilbert Boisgontier, 1957

Wizyta Antoine w Polsce w 1965 roku
Śmierć Xawerego Dunikowskiego w styczniu 1964 roku głęboko poruszyła Cierplikowskiego. W pierwszą rocznicę śmierci artysty, w odbudowanym po wojennych zniszczeniach warszawskim pałacu Królikarnia zostało otwarte muzeum poświęcone jego twórczości. Dunikowski zapisał Narodowi Polskiemu cały swój dorobek artystyczny, wraz z prywatnym archiwum i księgozbiorem. Na uroczystość otwarcia muzeum Antoine Cierplikowski został oficjalnie zaproszony przez Ministra Kultury i Sztuki. Jego przylot do Polski budził duże zainteresowanie mediów ze względu na sławę fryzjera oraz oryginalność strojów. Tuż po wylądowaniu na lotnisku Okęcie, pytany przez dziennikarza „Expressu Wieczornego” o program pobytu, powiedział: „Zamierzam przede wszystkim odwiedzić grób mojego bliskiego przyjaciela Xawerego Dunikowskiego i wziąć udział w otwarciu jego muzeum”. Wygląd Antoine’a podczas inauguracji muzeum komentowany był przez prasę. W relacji „Przekroju” możemy przeczytać o oryginalnym stroju Cierplikowskiego – dwurzędowym garniturze granatowo-fioletowym, czarnych mokasynach na wysokim obcasie i o przeźroczystych czarnych skarpetkach. Na wielu fotografiach z uroczystości fryzjer stoi blisko córki artysty, Marii Xawery Dunikowskiej, którą znał od wczesnego dzieciństwa.

Strona5
Uroczystość otwarcia Muzeum Xawerego Dunikowskiego w warszawskiej Królikarni, 25 stycznia 1965.
Pierwszy od lewej w drugim rzędzie Antoine Cierplikowski, fot. nieznany

Dary
Antoni Cierplikowski przyjaźń i szacunek dla Xawerego Dunikowskiego wyraził także poprzez przekazanie swojej kolekcji dla powstałego muzeum rzeźbiarza w warszawskiej Królikarni. Ofiarował do zbiorów muzeum trzy cenne dary w 1966, 1967 i w 1969 roku. Pierwszy z nich był najliczniejszy: 13 rzeźb, 3 obrazy i 4 szkice Xawerego Dunikowskiego oraz 2 obrazy Olgi Boznańskiej, w tym portret rzeźbiarza. Uroczystość przekazania daru wraz z jego prezentacją odbyła się w siedzibie polskiego Konsulatu Generalnego w Paryżu. W styczniu 1967 roku, po przeprowadzeniu koniecznych zabiegów konserwatorskich, dar Cierplikowskiego został pokazany publiczności na wystawie w Królikarni. Znalazły się na niej tak cenne rzeźby Dunikowskiego jak: Ewa (dwie wersje w różnych materiałach – w drewnie i cemencie), Tchnienie, czy Dusza odrywająca się od ciała. Przed donacją wszystkie dzieła stanowiły ważny element wystroju paryskich apartamentów Antoine’a przy rue Saint-Didier i avenue Paul Doumer. Zachowały się fotografie tych wnętrz, na których możemy dostrzec podarowane muzeum prace. W kolejnym darze dla muzeum przekazał swoje portrety autorstwa Keesa van Dongena i Sary Lipskiej.

Memento mori
Antoine’owi stale towarzyszyła myśl o śmierci. Być może inspirowały go wzory ze świata artystycznego i modnej na przełomie wieków obsesji końca czasów. Faktem jest, że już za życia oswajał własną śmierć. Nosił bransoletę z napisami „Memento mori”. Spał w łożu z kryształowego szkła w kształcie trumny, które zaprojektowała na jego specjalne życzenie Sara Lipska. Przygotowywał też miejsca swojego pochówku. Pierwszym z nich miał być grobowiec dla niego i jego żony na cmentarzu w Longjumeau. Tam też została ustawiona czteroipółmetrowa kompozycja, Dusza odrywająca się od ciała z 1918 roku, autorstwa Xawerego Dunikowskiego. Jej pierwowzorem była stworzona przed 1904 rokiem rzeźba Fatum. Symbolika tej kompozycji odwołuje się do ujętej metafizycznie walki ducha i materii, człowieka z przeznaczeniem, wewnętrznego rozdarcia, emocji. Dla wyrażenia tak skomplikowanej treści, Dunikowski posłużył się nowatorską formą przedstawiającą dwie splecione w śmiertelnym uścisku postacie, z których mniejsza jest „nagą duszą”. Kompozycja dedykowana Cierplikowskiemu ma bardziej optymistyczne przesłanie niż Fatum sprzed 1904 roku. Dłonie postaci zdają się uwalniać z uścisku przeznaczenia.

Strona6
Pomnik nagrobny Antoine`a na cmentarzu w Longjumeau.
Kompozycja Xawerego Dunikowskiego „Dusza odrywająca się od ciała”, ok.1957

W latach 60. XX wieku Antoine nabył kwaterę na paryskim cmentarzu Passy, widoczną z okien jego apartamentu przy avenue Paul Doumer. Żartował, że ma najkrótszą „ostatnią drogę”. Na grobie miała stanąć kompozycja zdemontowana i przewieziona z cmentarza Longjumeau, jednakże względu na duży ciężar nie udało się jej zamontować na nowym miejscu. Ostatecznie rzeźba ta została podarowana Muzeum Xawerego Dunikowskiego w warszawskiej Królikarni, a na Passy została ustawiona jej mniejsza wersja.

W 1974 roku Antoine powrócił do Polski i zamieszkał w rodzinnym Sieradzu. Myśląc o śmierci, przygotowywał w najdrobniejszych szczegółach aranżację własnego pogrzebu. Opracował precyzyjny scenariusz tej uroczystości. Na ulicach rodzinnego miasta przeprowadził „próbę generalną”. Starannie wyreżyserowaną ceremonię, w której sam uczestniczył, sfilmowano. Przygotowywał ją z myślą o własnym pogrzebie w stolicy Francji. Niestety, to życzenie Antoine’a nie zostało spełnione. Pochowano go na cmentarzu w Sieradzu, a kompozycja Dunikowskiego z paryskiego grobowca została usunięta w 2004 roku, gdy z powodu braku stosownych opłat zarząd cmentarza Passy sprzedał miejsce.

W 1984 roku, staraniem cechu sieradzkich rzemieślników, na grobie Cierplikowskiego umieszczono rzeźbę wykutą przez miejscowego kamieniarza, niewłaściwie określaną repliką lub kopią Fatum. Do kompozycji Dunikowskiego nawiązuje ona w sposób dość powierzchowny.

Opracowanie naukowe
Joanna Torchała
Ewa Ziembińska

 

Zapraszam do obejrzenia 28 zdjęć z wystawy Cierplikowski/Dunikowski. Przyjaciele, które wykonałem 15 lipca 2016 roku w Muzeum Okręgowym w Sieradzu. Wystawa została przygotowana przez Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego w Królikarni, oddział Muzeum Narodowego w Warszawie we współpracy z Urzędem Miasta Sieradza i Muzeum Okręgowym w Sieradzu