lukasz@sieradz-praga.pl
tel. 696-458-972

Nieistniejący sieradzki cmentarz świętoduski przy szpitalu im. św. Józefa w Sieradzu

Strona1Są w Sieradzu miejsca, z upływem lat zapomniane, zdewastowane, o których jednak z pobudek religijnych i historycznych powinniśmy pamiętać i otaczać je należytym szacunkiem oraz troską. Należy do nich miejsce po nieistniejącym już cmentarzu świętoduskim, który znajdował się niegdyś na terenie przylegającym do obecnego szpitala św. Józefa w Sieradzu. Artykuł o nim, który zamieszczam poniżej, zaczerpnięty jest z najnowszego numeru (2/110/2013) kwartalnika „Na Sieradzkich Szlakach”, a napisany przez jego redaktora naczelnego, p. Andrzeja Ruszkowskiego.

Autor w sposób przejrzysty przedstawia nam historię tego miejsca, nierozerwalnie powiązanego z historią sieradzkiego grodu. Na archiwalnych zdjęciach „starego szpitala” możemy zauważyć stojący duży krzyż, który upamiętniał miejsce, gdzie znajdował się kościół pw. św. Ducha (wotum zwycięskiej bitwy pod Grunwaldem w 1410 roku), a obok niego teren pochówku wielu sieradzan.

Strona2Artykuł ten stanowi również wymowny apel do władz miasta o godne upamiętnienie tego miejsca, które na przestrzeni lat zostało niemal całkowicie zapomniane. Ja także poprzez swoją stronę internetową pragnę włączyć się do tej akcji, apelując do wszystkich, którym nasze miasto nie jest obojętne, i wzywając do godnego upamiętnienia i zagospodarowania dzisiejszego zaniedbanego skweru przy „starym szpitalu”. Uszanujmy to miejsce i oddajmy należyty szacunek zmarłym, których szczątki do dziś tam spoczywają. Zróbmy wszystko, co w naszej mocy, by ten niewielki plac przypominał nam o wszystkich zapomnianych miejscach, które należy uporządkować i zadbać o nie. Niech inni wiedzą, że sieradzanie chcą pamiętać i mówić o bogatej historii swojego miasta, liczącej prawie 900 lat.

Do tekstu p. Andrzeja Ruszkowskiego pozwoliłem sobie dodać zdjęcia, które wykonałem w opisywanym miejscu 30 kwietnia 2011 roku. Przyłączam się gorąco również do jego apelu.

Łukasz Piotrowski

 

Apeluję do Radnych Miasta Sieradza i Prezydenta Sieradza jako szefa władzy administracyjnej. Oznaczcie i uczcijcie, zgodnie z polską tradycją, nieistniejący cmentarz świętoduski przez ufundowanie krzyża i głazu z tablicą objaśniającą dawne przeznaczenie tego miejsca.

 

Strona3

Uszanujmy groby naszych przodków na nieistniejącym sieradzkim cmentarzu świętoduskim

W czasach pogańskich ciała zmarłych palono, prochy grzebano w glinianych urnach wśród pól i lasów. Nie znano nazwy „cmentarz” (od łacińskiego słowa coemeterium), miejsca pochówków zwano „żalami, żalnikami)”. Zwyczaj grzebania zmarłych wprowadzono za czasów chrześcijaństwa, nakazując chowanie zwłok zmarłych na poświęconej ziemi. Sobór Rzymski w 1059 roku nakazywał, aby wokół nowo budowanych kościołów zostawiano przestrzeń o szerokości 60 kroków (30 kroków wokół kaplic) z przeznaczeniem na groby. Wielkość cmentarza wyznaczał też zasięg smugi cienia kościoła przy zachodzącym słońcu. W kościołach chowano kapłanów, dobroczyńców świątyń i ich krewnych, pozostałych zmarłych obok świątyń. Taki stan rzeczy istniał do czasu, gdy w miastach wobec przyrostu ludności musiano miejsca pochówków przenieść poza rogatki. Działo się tak u schyłku XVIII i na początku XIX wieku. Przyjmuje się, że w Polsce pierwszy cmentarz poza miastem (Powązkowski) utworzono w Warszawie w 1790 roku, a założyli go misjonarze św. Wincentego a Paulo. Wobec sprzecznych źródeł możemy stwierdzić tylko tyle, iż teren pod Cmentarz Powązkowski podarowała rodzina Szymanowskich (Melchior Korwin Szymanowski, pułkownik wojsk saskich, stolnik warszawski i jednocześnie starosta niegrodowy klonowski w województwie sieradzkim, oraz jego spadkobiercy).

Strona4arch
Szpital z widokiem krzyża i ul. Warckiej

Pierwszy pisany ślad świadczący o istnieniu cmentarza w Sieradzu wiąże się z synodem duchowieństwa polskiego odbytym w Sieradzu w 1233 roku (pod przewodnictwem arcybiskupa Pełki), na którym uchwalono, iż znieważanie cmentarzy będzie zagrożone ekskomuniką. W Sieradzu chowano zmarłych w kościołach i na cmentarzach wokół kościołów: św. Stanisława przy klasztorze dominikańskim, Wszystkich Świętych, nieistniejących już: św. Mikołaja na Górce Poświętnej, św. Trójcy na Pradze – dawnej kolegiacie i św. Ducha – przy zbiegu obecnych ulic: Sienkiewicza, Warckiej i Nenckiego. Kościółek św. Ducha stał na Przedmieściu Warckim (Świętoduskim 3) poza bramą warcką i obwałowaniami miasta od XV wieku do czasu przeniesienia w 1836 roku na nowo utworzony cmentarz, do dziś funkcjonujący przy ul. Wojska Polskiego. Kiedy w dniu 18 lutego 1792 roku Komisja Policji Obojga Narodów wydała Uniwersał dla Miast Wolnych względem cmentarzy

i szlachtuzów, także w Sieradzu zlikwidowano cmentarze wokół kościołów, a zaczęto chować zmarłych tylko przy kościele św. Ducha, uznano bowiem, iż ten cmentarz nie podlegał likwidacji, jako że był położony już poza wytyczonymi granicami ówczesnego miasta. Gdy Sieradz zagarnęli Prusacy w następstwie II rozbioru Polski, wydali w dniu 13 lutego 1795 roku swoje zarządzenie, zakazujące grzebania zwłok w kościołach (i obok nich) w mieście, ale zgodzili z istniejącym stanem rzeczy, tj. z istnieniem cmentarza na Przedmieściu Świętoduskim. Cmentarz ten na przełomie XVIII i XIX wieku był wyznaczony jako jedyne miejsce pochówków dla całej parafii sieradzkiej. Zmiana miejsc pochówków następowała jednak z oporami i stopniowo, skoro jeszcze w 1802 roku rejestrowało się pochówki przy kościele farnym tj. Wszystkich Świętych.

Za czasów Królestwa Polskiego, w 1823 roku, podjęto decyzję o rozbudowie przemysłu sukienniczego, także w Sieradzu, co spowodowało przebudowę ciągu komunikacyjnego w płn.-zach. części Sieradza. Na wniosek Stanisława Staszica w Sieradzu miała powstać fabryka sukna i aby ułatwić jej powstanie, oddano w użytkowanie Adolfowi Harrerowi z Sulechowa położony nad Wartą dwupiętrowy budynek wraz z sześcioma morgami i 135 prętami gruntu przeznaczony dotychczas na magazyn furażowy. Tam miała powstać manufaktura produkująca sukno. Wówczas mierniczy miejski W. Ziółkowski wytyczył nowy układ wjazdu i wyjazdu z miasta i spowodował powstanie ulicy nazwanej Fabryczną (potem Szpitalną) – obecnie jest to fragment ul. Sienkiewicza. Ulica ta wybiegała od tzw. rogatki (w miejscu dzisiejszego ronda im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego) w kierunku kościółka św. Ducha, aby połączyć się z ulicą Warcką.

Ulica Fabryczna w swej części końcowej została poprowadzona przez ówczesny cmentarz miejski, którego plan się wprawdzie nie zachował, ale musiał on obejmować otoczenie kościółka, a więc obszar przylegający do dzisiejszego starego szpitala, a także teren, przez który przebiega dzisiejsza ulica Sienkiewicza. Gdzie stał kościółek? Najpewniej na przylegającym obecnie do starego szpitala placyku, zajmując też częściowo teren, na którym wybudowano później pałac dla Adolfa Harrera, przeznaczony po upadku manufaktury na szpital. Za taką lokalizacją przemawia usytuowanie krzyża, który z pewnością postawiono na miejscu przeniesionego na nowy cmentarz kościółka. Krzyż ten stał w niewielkiej odległości od budynku pałacu (szpitala) aż do czasu przewrócenia go około 1950 roku podczas letniej burzy przez stary kasztanowiec. Krzyż jest widoczny na zachowanych zdjęciach. Nowego krzyża w tym miejscu już nie postawiono. Podobno część grobów z tego miejsca ekshumowano na nowy cmentarz, jest to jednak wysoce wątpliwe, ponieważ od lat przy robotach ziemnych na tym odcinku ulicy Sienkiewicza odkopuje się kości ludzkie. Piszący te słowa przez wiele lat mieszkał przy ulicy Nenckiego i wielokrotnie obserwował odsłaniane przy różnych wykopach szczątki ludzkie. W ostatnich latach także w prasie lokalnej pojawiały się na ten temat wiadomości.

Strona5arch
Pałac A. Harrera z widocznym krzyżem

Tak więc ponad wszelką wątpliwość istniał cmentarz w tej części miasta i to bardzo długo, jeżeli się zważy, że kościółek św. Ducha, obecnie stojący na starym cmentarzu, został ufundowany w XV wieku jako wotum po bitwie grunwaldzkiej w 1410 roku i stał tu do roku 1836, a wokół niego, zgodnie z polską tradycją i odwiecznymi zwyczajami, grzebano doczesne szczątki dawnych mieszkańców Sieradza, w tym kanoników regularnych (zwanych też bożogrobcami, miechowitami lub braćmi szpitalnymi), którzy od XV wieku aż do 1850 roku przebywali w Sieradzu, ponieważ mieli w posiadaniu kościółek św. Ducha. Cmentarz świętoduski był użytkowany zapewne do początków lat dwudziestych XIX wieku, jako że nowy cmentarz parafialny przy obecnej ulicy Wojska Polskiego został poświęcony dopiero 22 listopada 1824 roku.

W 1992 roku uczestniczyłem w narodowej i patriotycznej uroczystości w Dyneburgu (Daugavpils) na Łotwie. To dawniej polskie miasto, stolica polskiej Łatgalii, zamieszkałe jeszcze dziś przez wielu Polaków, miało polski cmentarz zniszczony i zbezczeszczony w czasie sowieckiego tam panowania. W czasie tej uroczystości poświęcono duży krzyż upamiętniający nieistniejący już polski cmentarz. Stoi tam do dzisiaj.

W naszym kręgu kulturowym szanuje się zmarłych i miejsca ich pochówku. Tak też jest w Sieradzu. Kaplica św. Kajetana, ufundowana przez Kajetana Trąbczyńskiego, stoi na kościach zmarłych, pochowanych niegdyś wokół nieistniejącego już kościółka św. Mikołaja ma Górce Poświętnej. Piękna Boża Męka (tak nazywano niegdyś krzyż), szanowana i czczona przez mieszkańców Pragi, upamiętnia poprzednią kolegiatę sieradzką – św. Trójcy na Rynku Praskim. Dawne cmentarze wokół kościołów Wszystkich Świętych i św. Stanisława są  integralną częścią sacrum – przestrzenią wokół czynnych świątyń. Dlaczego ma być inaczej z nieistniejącym, zapomnianym cmentarzem świętoduskim? Odtwórzmy postawiony tu po przeniesieniu świątyni św. Ducha dawny krzyż! Odtworzenie krzyża spowodować powinno także uporządkowanie zaniedbanego placyku, co przyczyni się zarazem do podniesienia walorów estetycznych tej części miasta.

Andrzej Ruszkowski