lukasz@sieradz-praga.pl
tel. 696-458-972

Pogrzeb śp. ks. Józefa Frątczaka

ŚP.
Ks. Józef Tadeusz Frątczak (1923-2013)

Kapelan Jego Świętobliwości, Prałat Kapituły Sieradzkiej, Kanonik Honorowy Kapituły Kolegiaty Kaliskiej.
Były proboszcz parafii: Siniarzewo, Skulsk oraz Wszystkich Świętych w Sieradzu, były dziekan kleczewski i sieradzki, oficer Wojska Polskiego.

 

StronaTrudno jest mówić w czasie przeszłym o ludziach, jeszcze nie tak dawno obecnych wśród nas na co dzień i towarzyszących nam poprzez swoją aktywność w życiu publicznym Sieradza. Jedną z takich osób był z całą pewnością śp. ksiądz prałat Józef Frątczak, który objął stanowisko proboszcza najstarszej sieradzkiej parafii pw. Wszystkich Świętych w 1983 roku, jako następca kochanego przez  sieradzan księdza infułata Apolinarego Leśniewskiego, na rok przed jego śmiercią. Ksiądz Józef Frątczak pełnił posługę proboszczowską przez kolejnych 15 lat, aż do roku 1998, kiedy to przeszedł na zasłużoną emeryturę. Tak bardzo pokochał Sieradz, że pozostał tu do końca swoich dni, zamieszkując jako ksiądz-emeryt w dawnej „organistówce”, przy kolegiacie. W ostatnich latach wielu parafian z szacunkiem, a  nawet ze wzruszeniem obserwowało jego gorliwą, wręcz niezłomną kapłańską posługę podczas wszystkich procesji, dróg krzyżowych i kościelnych uroczystości. Młodzi księża się zmieniali, stosownie do bieżących zajęć i możliwości, ale stała obecność dawnego proboszcza, mimo widocznego ubytku sił, była rozpoznawalnym i mocnym świadectwem.

Ksiądz Józef Frątczak odchodził z tego świata świadomie, wiedział, że nadchodzi już kres jego dni. Ostatni raz widziałem go 18 listopada 2012 roku podczas uroczystej Mszy św. transmitowanej przez TVP Polonia, po której został poświęcony przez J.E. ks. bp. Wiesława Meringa, pasterza diecezji włocławskiej, odnowiony plac przed kolegiatą. Ksiądz Józef był obecny, mimo że bardzo osłabiony chorobą. Na koniec tej uroczystości poprosił księdza biskupa o błogosławieństwo. Był to dla mnie bardzo wzruszający moment, który mogłem z bliska zaobserwować.

Kiedy postanowiłem odwiedzić księdza Józefa w sieradzkim szpitalu, okazało się, że kilkadziesiąt minut wcześniej został wypisany na Święta Bożego Narodzenia do domu. Niestety, kilka dni później, 3 stycznia 2013 roku, otrzymałem informację o śmierci śp. księdza prałata, którą przyjąłem z wielkim żalem i smutkiem. Kiedy został ogłoszony termin pogrzebu, pragnąłem w tej ostatniej drodze śp. księdzu Józefowi Frątczakowi towarzyszyć, a przy tym wykonać zdjęcia dokumentujące ową uroczystość – dla przyszłego pokolenia, jak i dla osób, które nie mogły wziąć w niej udziału.

Strona2Pierwsza część uroczystości pogrzebowych miała miejsce w poniedziałek ( 7 stycznia 2013) w sieradzkiej kolegiacie, z którą ksiądz prałat był związany od 30 lat. Licznie przybyli mieszkańcy Sieradza, najbliższa rodzina, kilkudziesięciu księży, siostry zakonne, władze miasta, służby mundurowe, kompania honorowa Wojska Polskiego, ministranci starsi i młodsi, poczty sztandarowe, chór parafialny. Tego dnia uroczystej Mszy św. pogrzebowej przewodniczył biskup pomocniczy diecezji włocławskiej Stanisław Gębicki, a piękne i mądre kazanie wygłosił ks. dr Marian Bronikowski, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Sieradzu, spełniając wolę zmarłego, którego życzeniem było, by pożegnał go od ołtarza jego następca. Oto fragment kazania:

Czas na pożegnanie śp. księdza prałata Józefa Frątczaka, długoletniego proboszcza i zarazem wieloletniego emeryta zamieszkałego w naszej parafii, tak bardzo oddanego służbie Kościołowi. Służyć to znaczy pracować dla kogoś, być do czyjejś dyspozycji, działać w czyimś interesie, być przydatnym, nie zawodzić. Nieważne, jaki rodzaj pracy się wykonuje, służąc najbliższym. Najpierw rodzice służą dzieciom, gdy je karmią, pielęgnują, a potem dzieci służą rodzicom, doglądając ich w chorobie i starości. Służy się wiedzą, zwłaszcza w szkole, służy się chorym, ratując im zdrowie, służy się obywatelom, strzegąc porządku publicznego, służy się Ojczyźnie, małej czy dużej, strzegąc jej dobra, działając dla niej. […] Jezus, mając władzę nad światem, powiedział, że nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć, i zapragnął, aby ta służba była rozciągnięta na ludzi wszystkich czasów, aby była ciągle uobecniana. W tym celu potrzebował i potrzebuje ludzkich rąk i ludzkich warg, dlatego wybierał  i szukał tych, co będą służyli ludziom, niosąc im zbawienie. Wśród tych wybranych, powołanych do zaszczytnej służby, znalazł się nasz brat, kapłan Józef. […] Przeżyliśmy 55-lecie i 60-lecie jego kapłaństwa, gratulując ciągle otwartej Księgi życia Jubilata, bo słowa i czyny płynące ze szlachetnego serca, ze służby pełnionej dla Kościoła, dla Sieradza, ciągle nas zaskakiwały wzmożoną aktywnością duszpasterską i swoistym rozumieniem, że emerytura w przypadku księdza jest jedynie zwolnieniem z administracji powierzonej przez biskupa, ale nie z misji danej nam przez Chrystusa.

W dniu 16 listopada, podczas wizyty złożonej choremu prałatowi przez obecnego tu z nami księdza biskupa Stanisława, zostałem poproszony o spotkanie w cztery oczy, i to nasze spotkanie odbyło się wieczorem. Spokojnym głosem powiedział mi o wynikach przeprowadzonych badań, o chorobie, a następnie przekazał kopertę z zawartością 3 tysięcy złotych z intencją przeznaczenia tej kwoty na dalsze szerzenie kultu św. Józefa i renowację ołtarzy. Był moment bardzo wzruszający, gdy ów obolały i doświadczony wiekiem kapłan całuje kapłańską dłoń swojego następcy na urzędzie proboszcza parafii, dziękując ze łzami w oczach za dobre sąsiedztwo, kapłańską solidarność i wdzięczną troskę, za to, że mógł tu doczekać spokojnej starości i przeżywać swoje jubileusze. Wtedy też poprosił o wygłoszenie homilii na swoim pogrzebie…

Fragment kazania wygłoszonego przez ks. dr. Mariana Bronikowskiego,
proboszcza parafii pw. Wszystkich Świętych w Sieradzu

 


Testament ks. prałata Józefa Frątczaka,
proboszcza parafii pw. Wszystkich Świętych w Sieradzu w latach 1984–1998.
Testament został odczytany w dniu pogrzebu 7 stycznia 2013 roku przez ks. Jarosława Szpolorowskiego.

 

***

Strona3Następnego dnia uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się, zgodnie z wolą zmarłego, we włocławskim Michelinie, w kościele parafialnym Świętego Ducha. Tego dnia Mszy św. przewodniczył pasterz kościoła włocławskiego ks. bp Wiesław Mering wraz z biskupem seniorem Bronisławem Dembowskim. Z Sieradza udały się do Włocławka dwa autokary osób, pragnących towarzyszyć  w ostatniej drodze naszego drogiego księdza prałata Józefa Frątczaka. Zgodnie z życzeniem, ksiądz prałat został pochowany w rodzinnym grobowcu wraz z rodzicami i bratem, o których często wspominał.

Na koniec pragnę zacytować fragment testamentu spisanego na łożu śmierci przez p. Weronikę, wieloletnią opiekunkę księdza prałata:

Dziękuję wszystkim za modlitwę w mojej intencji i w czasie mojej choroby. Wiedziałem i czułem, że Sieradz się modli i jest przy mnie w trudach choroby. Wszystkich, których spotkałem na mojej drodze i doświadczyłem od nich dobra, nie sposób wymienić. Wszystkim dziękuję i zabieram w moim sercu, oraz przyrzekam, że będę się wstawiał za nimi u tronu Wszechmogącego Boga. Bóg zapłać! Do zobaczenia w Domu Ojca.

To ja dziękuję Ci, czcigodny Księże Prałacie, za Twoją obecność w naszym życiu, za Twoją życzliwość. Dziękuję za uśmiech na twarzy, za dobre słowo i za niestrudzoną aktywność dla naszego miasta. Sieradz zawsze miał szczęście do wyjątkowych i szlachetnych kapłanów, o których nie sposób zapomnieć – wiernych i oddanych temu miastu, które na ich drodze postawił Bóg. Wstawiaj się, Księże Prałacie Józefie, za nami, grzesznikami, u miłosiernego Ojca, a kiedy dojdziemy do kresu naszego życia, wyjdź nam na spotkanie, byśmy wspólnie mogli wielbić Boga, który jest w niebie, i tam nas tak bardzo oczekuje.

Łukasz Piotrowski
 
Zapraszam wszystkich do obejrzenia 88 zdjęć z uroczystej Mszy św., która odbyła się 7 stycznia 2013 roku w kolegiacie pw. Wszystkich Świętych w Sieradzu, gdzie w latach 1983-1998 proboszczem był śp. ks. prałat Józef Frątczak.

 

Zapraszam do obejrzenia 96 zdjęć z uroczystej Mszy św. pogrzebowej, odprawionej 8 stycznia 2013 roku w kościele parafialnym pw. Ducha Świętego we włocławskim Michelinie, gdzie następnie na parafialnym cmentarzu spoczął śp. ks. prałat Józef Frątczak.