lukasz@sieradz-praga.pl
tel. 696-458-972

Zakon Dominikanów w Sieradzu

Serdeczne podziękowania dla całej wspólnoty Sióstr Urszulanek z Sieradza za życzliwość i pomoc !
„Chwała Panu” 🙂

Klasztor XIXW Polsce początki życia zakonnego sięgają drugiej połowy X wieku. Najpierw pojawili się benedyktyni, kameduli, cystersi. Ich głównym zadaniem była chrystianizacja Polski i krajów sąsiednich. Jednocześnie przynosili ze sobą pierwiastek kulturotwórczy, który miał zbliżyć Polskę do krajów zachodnich.
Po nich przybyli dominikanie, franciszkanie i augustianie. Prowincja dominikańska powstała w Polsce w 1227 roku, a w ślad za nią – około 1233 roku fundacja dominikańska w Sieradzu… Fundatorem zakonu w Sieradzu był książę Bolesław, syn Konrada Mazowieckiego, zwany też Bolesławem Kondratowiczem. Udział w tym miał mieć arcybiskup gnieźnieński Pełka.
Wspólnotę sieradzką zakładali dominikanie krakowscy, których imiona są nam nieznane. Dominikanie byli wówczas zakonem żebraczym, którego członkami byli wyłącznie Polacy, podczas gdy wśród np: franciszkanów czy też augustianów, było wielu Niemców. Konstytucje zakonne dominikanów kładły duży nacisk na wykształcenie braci, życie bogobojne, przykładne postępowanie i ubóstwo. Nie mając początkowo żadnego majątku, utrzymywali się z ofiar w naturze i pieniędzy wiernych. Klasztor (kupcy)Kościół św. Stanisława służył nie tylko im ale także mieszkańcom Sieradza. po mszy św. i wysłuchaniu kazania, wierni składali zakonnikom dary m.in. chleba, mąki, kaszy, jaj, drobiu i innych produktów rolnych i hodowlanych, a od XVI wieku – tacę monet, który to zwyczaj utrzymał się w kościele do dzisiaj. Ulokowany w północno-wschodniej części miasta klasztor był jeszcze nie wykończony, także z powodu rozbudowy. Nabożeństwa miały skromną oprawę, nie wprowadzono wówczas jeszcze śpiewów i muzyki. W liturgii panowała łacina. Sytuacja ta zaczynała się zmieniać  w XIII wieku, kiedy to synod wrocławski w 1248 roku a później synody łęczyckie w latach 1285-1287, nakazały duchowieństwu odmawianie w kościołach z ludem modlitw: Ojcze nasz, Wierzę w Boga Ojca i Zdrowaś Maryjo oraz odprawianie nabożeństw w języku polskim.

SpiewnikZbiór polskich pieśni religijnych w średniowieczu był jeszcze niewielki. W sumie śpiewano jedynie około czternastu pieśni religijnych (m.in. Wstał Zmartwiały Król nasz Syn Boży). W XV wieku repertuar pieśni religijnych był już bogatszy. Na Boże Narodzenie śpiewano np. Chrystus się nam narodził. Rozwijała się kultura muzyczna i śpiewacza w Kościele w Polsce. Nabożeństwa stawały się bliższe wiernym. Przyciągały do Kościoła co raz więcej ludzi. Szerzył się kult świętych, powszechnym stawało się pielgrzymowanie do ich relikwii i miejsc szczególnego kultu – do miejsc świętych. Szczególnie upowszechnił się kult Matki Boskiej na Jasnej Górze, gdzie Władysław książę opolski ufundował klasztor przybyłym z Węgier paulinom i ofiarował słynący łaskami Obraz, nazwany z czasem Obrazem Matki Bożej Częstochowskiej Królowej Korony Polskiej, stał się najważniejszym dla Polaków obiektem kultu religijnego. Upowszechnił się też zwyczaj odmawiania Różańca św. Od XIV wieku niemal w każdym kościele wieczorne bicie dzwonu wzywało wiernych do modlitwy o pokój i pomyślność dla króla. W XVI wieku przyjął się zwyczaj odmawiania w południc modlitwy Anioł Pański. Urządzano też procesje w Wielką Sobotę. Za przykładem franciszkanów w okresie Bożego Narodzenia śpiewano kolędy i wystawiano jasełka. Modlitwy i pieśni kościelne były coraz częściej śpiewane także przez rycerstwo przed i po zwycięskich bitwach. Bogurodzica miała wówczas znaczenie hymnu narodowego.

Zakładano szkoły przy kościołach i klasztorach. Przygotowywały one także kandydatów do stanu duchownego i organistów: Ta wszechstronna działalność Kościoła i zakonów była zakłócana przez najazdy Tatarów, Czechów i Krzyżaków, którzy w 1331 roku złupili m.in. Sieradz, w tym także klasztor dominikanów i spalili jego zabudowania. W roku 1416 król Władysław Jagiełło ofiarował sieradzkim dominikanom m.in. 1 /5 słodu z młyna sieradzkiego stojącego pod zamkiem. Podobne ofiary poczynili też inni możni, jak Świętopełk z Bańczy, podwojewoda sieradzki; Mikołaj Gruszczyński, kasztelan sieradzki. Dominikanie w Sieradzu nie tylko przyjmowali darowizny, ale także zakupywali grunta w mieście i poza miastem. Próbowali też pozyskać dla siebie cechy sieradzkie, jak bogaty cech prasalski (handlujących solą), kupiecki, krawiecki i inne. Dzięki temu rosły dochody i majątek zakonny. W ten sposób wiodło im się co raz lepiej, co kłóciło się z regułą zakonu żebraczego. W rezultacie klasztor dominikanów w Sieradzu zyskał w końcu XV wieku złą sławę łamiącego reguły zakonne. Zeświecczony zakon wymagał daleko idących zmian personalnych i reformy. Z kryzysu wyszli dominikanie zwycięsko. Szczególnie dobrze rozwijał szkolnictwo. O wysokim poziomie nauczania niech świadczy choćby Cyprian Bazylik, pierwszy tłumacz dzieł Andrzeja Frycza Modrzewskieg. ks FeliksNa przełomie XVI i XVII wieku dominikanie sieradzcy prowadzili prace budowlane i remontowe. M.in. urządzono 25 obszernych cel dla zakonników, do gmachu głównego dobudowano skrzydło, w którym ulokowano bibliotekę zakonną, wzbogaconą przez ks. Feliksa Gozdawę. Na początku XIX wieku liczyła ona kilka tysięcy tomów. Sam klasztor wyglądał imponująco na tle małych i szarych domów Sieradza. A trzeba pamiętać, że miasto w tym czasie (1616 r.) posiadało 356 domów, z których 28 należało do duchowieństwa świeckiego i dominikanów. Miasto liczyło od 4 do 5 tysięcy mieszkańców. Pomyślny rozwój został zahamowany przez najazdy szwedzkie. Po wojnie trwającej od 1655 do 1660 roku. liczba ludności zmniejszyła się o ponad połowę, a zamieszkalnych domów było w mieście około 140, spośród 356 sprzed „potopu” szwedzkiego. Pozostałe domy zostały spalone lub spustoszone. Szwedzi, którzy zajęli Sieradz 2 XI 1655 roku i stali jakiś czas garnizonem, rabowali wszystko, co miało jakąś wartość i wywozili cenniejsze łupy z miasta i okolicy. Wielkich spustoszeń dokonali we wsiach sieradzkich, szczególnie królewszczyznach: Monicach, Męce, Rudzie, Woźnikach itp. Z 170 kmieci po najeździe szwedzkim pozostało tylko 36, reszta uciekła lub została wymordowana. Również wielkich spustoszeń dokonano we wsiach szlacheckich, o czym świadczą liczne supliki w księgach grodzkich sieradzkich. Bardzo ucierpiał klasztor sieradzki. Nie na próżno najazd szwedzki został przez Henryka Sienkiewicza porównany do potopu, gdyż takich zbrodni i zniszczeń nie notowano nawet w okresie najdzikszych najazdów tatarskich. Klęski klasztoru dopełnił  w czerwcu 1693 roku wielki pożar, który objął klasztor z kościołem oraz ok 60 budynków w mieście.
W 1793 roku Sieradz zajęli Prusacy, którzy postępowali równie okrutnie jak Szwedzi. W czasie Insurekcji Kościuszkowskiej zamordowali w mieście kilkanaście osób. w tym trzy kobiety; a w klasztorze -zakrystianina. Rozwiązali studia zakonne i nowicjat, klasztorowi groziła likwidacja. Liczba zakonników spadła z ośmiu do pięciu. Ustanowili też ścisłe taryfy opłat za usługi kościelne, których pod karą nie wolno było przekraczać. W 1797 roku dokonali sekularyzacji klasztoru i dóbr kościelnych. Dobra wcielili do ekonomii Męka i podarowali hrabiemu Ludwikowi Rittbergowi, zasłużonemu Prusakowi. Pomieszczenia klasztorne wykorzystali dla potrzeb świeckich. Początkowo umieścili w nim swoje wojsko: 4. batalion fizylierów majora Bonina Klocha, a po wybudowaniu odwachu w rynku, koszar przy Krakowskim Przedmieściu, stajni przy ul. Podrzecze i przeniesieniu do nich załogi pruskiej; znalazły tu siedzibę Landratura Powiatowa. Komisja Sprawiedliwości i Urząd Podatkowy. Jeszcze gorzej stało się jesienią 1806 roku. kiedy do Sieradza wkroczyły wojska francuskie i ich sprzymierzeńcy, traktując ziemie polskie jako kraj podbity. Każdy ich postój w mieście znaczony był rabunkami, rozbojami, gwałtami i rzezią zrabowanych zwierząt. Ludność wraz z dobytkiem, uciekała przed nimi z miasta i kryła się w różnych zakamarkach, lasach, zaroślach, gdzie się dało. Miasto się wyludniało.

s UrszulaW 1864 roku. po kasacie zakonu dominikanów, w klasztorze było pięciu ojców, wśród nich m.in. przeor Urban Morzi OP, jego zastępca – Emilian Dworakowski OP (który w 1861 roku nabył na rzecz zakonu od Józefa Osuchowskiego połowę domu i placu przy ul. Rybackiej 230) oraz Zefiryn Kołomyski OP. Ojcom towarzyszyli trzej bracia zakonni. Przeor Urban Morzi OP (1826-1876) przeszedł po kasacie zakonu jako wikariusz świecki do parafii Wojków. Ojciec Zefiryn Kołomyski OP pozostał w Sieradzu jako ksiądz świecki. Zarząd kościołem podominikańskim objęło duchowieństwo diecezjalne w osobach rektorów, wyznaczanych przez biskupa włocławskiego. Księgozbiór zakonny w przeważającym stopniu został wywieziony furmankami do Włocławka. Budynki poklasztornc przejęły władze carskie, które odpłatnie lub bezpłatnie przekazywały je w zarząd i użytkowanie różnym instytucjom i urzędom w mieście.
W 1919 roku przejął je świeżo powstały Urząd Wojewódzki w Łodzi. W 1922 roku wydzierżawił je z całą nieruchomością Towarzystwu z ograniczoną poręką Urszuli Ledóchowskiej i S-ka na 20 lat za opłatą czynszu dzierżawnego w wysokości 1000 marek rocznic, co po rewaloryzacji w 1924 roku dało 40 groszy polskich. Liczba wszystkich pomieszczeń klasztornych liczyła wtedy 50 izb, a ich powierzchnia 1522 metrów kw. Powierzchnia gruntu, według księgi wieczystej, obejmowała 1 ha 17 arów 69 metrów kw. kwadratowych.


Źródło: „Na Sieradzkich Szlakach”