lukasz@sieradz-praga.pl
tel. 696-458-972

Figura na dominikańskiej ambonie w klasztorze Sióstr Urszulanek SJK w Sieradzu

Sieradz, 11 października 2015

Ambona w sieradzkim kościele podominikańskim zawieszona jest po lewej stronie nawy, na jednym z filarów przyściennych. Prowadzą na nią schody połączone z emporą, dzięki czemu duchowny udający się na kazalnicę nie musiał przechodzić przez część wnętrza przeznaczoną dla osób świeckich. Ten szczególnie ważny element wyposażenia każdego kościoła zakonu kaznodziejskiego, w świątyni sieradzkiej jest stosunkowo skromny i nie wyróżnia się okazałą dekoracją figuralną ani ornamentalną.

Archiwum
Na klasztornej ambonie o. Kalikst Suszyło, dominikanin,
główny kaznodzieja przed uroczystością jubileuszu 50-lecia Sióstr Urszulanek SJK w Sieradzu, 1972

001
Współczesny widok na nawę główną kościoła św. Stanisława, z organami i ławkami dla wiernych,z prawej strony ambona zwieńczona figurą
św. Piotra z Werony; fot. 10 października 2015

007 Piotr z weronyAmbona jest jednym z elementów nowego wyposażenia kościoła, które wykonano po pożarze w 1693 roku. Powstała zapewne w tym samym okresie, co ołtarz główny, czyli ok. 1715. Znaczne podobieństwa stylistyczne rzeźb i ornamentów pozwalają przypuszczać, że oba dzieła wykonał ten sam warsztat snycerski.

Sześcioboczny, silnie wybrzuszony w dolnej części, kosz ambony ozdobiony jest obecnie jedynie na narożach wiciami akantowymi, tworzącymi pionowe pasy zakończone od góry wolutami i oplatającymi zwojami wypukłą dolną część. Z nieznanych przyczyn część dawnej dekoracji została usunięta, prawdopodobnie podczas gruntownego remontu około roku 1910. Zdjęcia wykonane na początku XX wieku dowodzą, że wcześniej na wypukłości kosza siedziały putta, a płyciny na ściankach były wypełnione malowidłami.

Baldachim składa się z profilowanej części dolnej z charakterystycznym gzymsem powyłamywanym na kształt gwiazdy oraz ze stojącego na niej cebulastego hełmu. Całość wieńczy figura świętego klęczącego na chmurze. W jego stronę zwracają się w geście adoracji dwa aniołki siedzące na obłokach. Ów święty, nierozpoznany w dotychczasowej literaturze, ubrany jest w habit dominikański, w lewej ręce trzyma powiewającą czerwoną chorągiew, a w prawej – księgę. Przedstawienie dominikanina z chorągwią nie należy do popularnych na ziemiach polskich, występuje natomiast dość często w sztuce włoskiej. W ten sposób ukazywano św. Piotra z Werony. Omawiana figura jest niewątpliwie również wizerunkiem tego świętego.

Św. Piotr z Werony, pierwszy męczennik dominikański, poświęcił się zwalczaniu sekty albigensów. Jej przedstawiciele w zemście zamordowali go na drodze z Mediolanu do Como w 1252 roku. Piotr z Werony słynął również ze swojej ożywionej działalności duszpasterskiej, a zwłaszcza z płomiennych kazań. Do najczęściej przedstawianych scen z życia świętego należy właśnie jego męczeńska śmierć. W sieradzkim kościele Dominikanów również nie zabrakło obrazu o tym temacie. Znajdował się on na zasuwie ołtarza św. Dominika, a obecnie zdobi korytarz klasztorny. Nawiązanie do męczeńskiej śmierci Piotra z Werony widać również na obrazie w zwieńczeniu ołtarza Różańca Świętego. Wśród świętych zgromadzonych pod płaszczem Madonny jest dominikański męczennik ze sztyletem wbitym w głowę. Jeszcze innym, dość rzadkim, wariantem wizerunku św. Piotra z Werony jest jedna z figur stojących na ołtarzu św. Wincentego Ferreriusza w tym samym kościele. Święty został tam ukazany z kluczem w ręku, czyli atrybutem swojego patrona, św. Piotra Apostoła.

Chorągiew trzymana przez świętego na ambonie symbolizuje powołaną przez niego w 1244 roku organizację o nazwie Compagna Maggiore di Santa Maria zajmującą się zwalczaniem herezji, ochroną czystości wiary oraz krzewieniem kultu maryjnego. Znane są obrazy narracyjne, w których św. Piotr wręcza chorągiew członkom bractwa, a także wyizolowane z kontekstu historycznego przedstawienia tegoż świętego z chorągwią w ręku. Często dodawano jeszcze drugi atrybut, podkreślający męczeństwo świętego: sztylet lub topór tkwiący w głowie, tym razem jednak chodziło o uwypuklenie charakteru jego działalności, a nie pokazywanie rodzaju śmierci. Św. Piotr z Werony, jako mówca przyciągający tłumy, jeden z najwybitniejszych kaznodziejów zakonu, a zarazem oddany obrońca czystości wiary, miał patronować nauczającym z sieradzkiej ambony.

Dr Paweł Migasiewicz
„Na Sieradzkich Szlakach” 4/2005


Zdjęcia wykonane 10 października 2015 roku

000

002

003

004

005

006

007a

008

009

010

011

012

013

014
Pierwszy raz podczas robienia zdjęć towarzyszyła mi moja ukochana
siedemnastomiesięczna córeczka Klara.
Nie mogliśmy więc nie zrobić sobie pamiątkowego zdjęcia 🙂

***

Dr Paweł Migasiewicz, sieradzanin, absolwent Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego. Stopień doktora uzyskał na Wydziale Historycznym UW na podstawie dysertacji Stanisław Wolnowicz (ok. 1670-1738). Rzeźbiarz baroku w Polsce, napisanej pod kierunkiem prof. dr hab. Mariusza Karpowicza, obronionej w 2010 r. i wyróżnionej nagrodą Prezesa Rady Ministrów RP (2011 r.) oraz nagrodą w konkursie im. ks. prof. Szczęsnego Dettloffa przyznawaną przez Stowarzyszenie Historyków Sztuki (2011 r.). Obecnie postdoktorant w Ecole Pratique des Hautes Etudes – Sorbonne w Paryżu (w katedrze prof. Sabine Frommel). Laureat wielu stypendiów polskich i zagranicznych, m.in. Fundacji Lanckorońskich (Londyn, Rzym), Rządu Republiki Francuskiej (Paryż), The Robert Anderson Research Charitable Trust (Londyn) i Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (Paryż). Autor licznych opracowań naukowych z dziedziny sztuki nowożytnej, zwłaszcza rzeźby i małej architektury XVII i XVIII w., problematyki kondycji społecznej artystów oraz relacji artystycznych między Francją i Europą Środkową.