lukasz@sieradz-praga.pl
tel. 696-458-972

2012 – Spotkanie z czytelnikami kwartalnika „Na Sieradzkich Szlakach” i strony Sieradz-Praga.pl

StronaW środowe słoneczne popołudnie 25 kwietnia w czytelni Powiatowej Biblioteki Publicznej w Sieradzu o godz. 17 odbyło się spotkanie z czytelnikami kwartalnika „Na Sieradzkich Szlakach” oraz miłośnikami strony Sieradz-Praga.pl – pod hasłem „Sposoby utrwalania pamięci – tradycyjny i nowoczesny”. Okazuje się, że oba  sposoby są cenne i wartościowe, oba się wzajemnie uzupełniają.

Spotkanie rozpoczęło się od wprowadzenia pani Krystyny Brodowskiej, prezesa oddziału PTTK w Sieradzu, która w sposób ciepły i życzliwy przedstawiła osoby mające tego dnia wystąpić.  Panów Andrzeja Ruszkowskiego i Józefa Szubzdy nie trzeba było nikomu przedstawiać, ponieważ są to osoby ogólnie znane i zasłużone dla miasta dzięki swojej wieloletniej działalności publicystycznej i społecznej. Tym razem zaś i mnie spotkał zaszczyt wystąpienia u ich boku.

Muszę przyznać, że byłem nieco onieśmielony perspektywą pierwszego publicznego zabrania głosu wobec grupy ludzi, którym na sercu leży Sieradz. Moje krótkie przemówienie miało dotyczyć strony internetowej Sieradz-Praga.pl, jaką przed ośmiu laty założyłem i którą do dziś prowadzę. Teraz, po zakończonym spotkaniu, mam wrażenie, że następnym razem lepiej sobie poradzę, bo jak to się mówi, pierwsze koty za płoty (uśmiech).

Strona2

Po sympatycznym wprowadzeniu pani Krystyny Brodowskiej głos zabrał pan Andrzej Ruszkowski – założyciel i redaktor naczelny kwartalnika „Na Sieradzkich Szlakach”. Pan Andrzej przedstawił i scharakteryzował zawartość najnowszego numeru kwartalnika, a także powiedział o zamierzeniach dotyczących kolejnego numeru, który jest już przygotowywany. Zachęcał również wszystkich do dzielenia się własnymi, dziś już archiwalnymi zdjęciami, które często zalegają w rodzinnych szufladach czy szafach.

Strona3

Strona4Z kolei pan Józef Szubzda odniósł się do znanych osób, które poprzez swoje oddanie dla naszego miasta tworzą jego historię. W moim przekonaniu, w dzisiejszych czasach takimi osobami są ludzie, którzy poświęcają czas, dzieląc się bezinteresownie zdobytą wiedzą, żeby inni mogli dowiadywać się jak najwięcej o swoim mieście i jego historii. Tacy właśnie ludzie zaszczycili nas swoją obecnością, przychodząc na to spotkanie. Nie spodziewałem się, że przyjdzie tylu mieszkańców, ale z radością dostrzegłem wśród gości m.in. osoby, które pomagają mi przy tworzeniu strony: Jana Erenca, Zbyszka Kowalskiego, Jana Pietrzaka, Andrzeja Stępnia, Jerzego Błaszczyńskiego, Jana Hołubowicza, Piotra Nogalę, Mateusza Kutę, Pawła Kapicę, Marysię Strózik, Justynę Kaniewską, no i mojego brata Dominika. Niestety, na spotkaniu ze względów obiektywnych zabrakło bardzo bliskich mi osób, pani Ity Turowicz z Warszawy, i księdza dr. Tadeusza Miłka z Sieradza, ale wiem, że byli z nami obecni duchem (uśmiech).

Doświadczyłem tego, że dzięki takim spotkaniom możemy się lepiej poznawać, jak i rozmawiać o łączących nas wspólnych zainteresowaniach. Cieszę się również, że tym razem dane mi było poznać osoby, których wcześniej nie znałem.

Strona5

Na koniec chciałbym zatrzymać się przy podziękowaniach tym wszystkim, którzy nam gratulowali i życzyli wytrwałości w tym, co robimy. Wzruszyłem się słowami, które wypowiedział do mnie pan Waldemar Bohdanowicz. Panie Waldemarze, jestem głęboko przekonany, że to Bóg stawia na naszej drodze takich właśnie życzliwych i szlachetnych ludzi jak pan. U chrześcijan nic nie dzieje się przypadkowo, i ja w to wierzę. Przy okazji zaś zapraszam wszystkich, którzy będą czytać te moje słowa, do dzielenia się swoimi wspomnieniami i przemyśleniami z różnych okresów życia, tak by w przyszłości powstała żywa i bogata kronika dziejów Sieradza, poprzez utrwalone dzieje jego mieszkańców, czego Państwu i sobie gorąco życzę.

Poniżej pragnę zaprezentować zdjęcia, które podczas spotkania 25 kwietnia 2012 roku wykonał mój brat Dominik