lukasz@sieradz-praga.pl
tel. 696-458-972

2008 – „Żołnierz Sieradzanin”

Dziękuję za artykuł na temat mojej osoby, który ukazał się w 7Dni. Pragnę po raz kolejny podziękować tym wszystkim, którzy przyczyniają się do rozbudowy strony, nadsyłając zdjęcia, artykuły. Szczególnie dla Pana Andrzeja Jasiewicza z Sieradza, Włodzimierza Janczara, Zbigniewa Kowalskiego. Wielkie DZIĘKI !

Zolnierz Sieradzanin (7 VII 2010)

Jak na zawodowego żołnierza ma bardzo nietypowe hobby. Od lat bowiem gromadzi wszelkie możliwe materiały, zwłaszcza historyczne, dotyczące Sieradza. Nazywa się Łukasz Piotrowski, ma 27 lat, mieszka na Pradze i od czterech lat jest starszym szeregowym zawodowym w 15. Sieradzkiej Brygadzie Wsparcia Dowodzenia.

W czasach, kiedy wielu (jeśli nie większość) młodych mieszkańców Sieradza marzy o wyjeździe z miasta w poszukiwaniu lepszej pracy i wyższych zarobków, on mówi, że nigdy nie chciałby zmienić miej sca zamieszkania. Dokładnie sześć lat temu wraz z dwoma kolegami założył stronę internetową www.Sieradz-Praga.pl, na której zamieszcza informacje na temat wydarzeń dotyczących Sieradza. – Nie ukrywam, że szczególnie interesuje mnie historia miasta. Gromadzę zdjęcia, które przysyłają mi mieszkańcy. Mam ogromny sentyment do Sieradza i nigdy nie myślałem o wyjeździe stąd – mówi Łukasz.

Wszystko zaczęło się w kwietniu 2004 roku. Dokładnie w dzień prima aprilis w internecie pojawiła się strona, która w zamierzeniu miała się opierać na materiałach nadesłanych przez mieszkańców miasta. Na witrynie ukazał się wówczas apel o dostarczanie fotografii i tekstów dotyczących Sieradza. Z kilkoma osobami, które wtedy się odezwały, współpracuje do dzisiaj. – Odzew był ogromny, zwłaszcza ze strony starszych ludzi, którzy bardzo chętnie udostępniali gromadzone w domach przez lata zdjęcia. Cieszyli się, że ktoś się tym zainteresował – wspomina nasz rozmówca. Z trójki osób, które wówczas tworzyły tę stronę, został tylko on, pozostałe dwie „wykruszyły” się po drodze, nie znajdując czasu na to wymagające przecież zaangażowania hobby.

Żeby nabrać doświadczenia, wstąpił do Sieradzkiego Towarzystwa Fotograficznego. Robi zdjęcia w zasadzie wszędzie, ale szczególnie interesują go kościoły. – Ludzie, którzy odwiedzają moją stronę, czasami zarzucają mi, dlaczego tak wiele miejsca poświęcam obiektom sakralnym. Tłumaczę to tym, że po pierwsze historyczny rozwój Sieradza ściśle wiąże się z kościołami, a po drugie – jestem osobą bardzo religijną – odpowiada.

Komentując to, co teraz dzieje się w Sieradzu, jest optymistą, choć na niektóre sprawy patrzy bardzo chłodnym okiem. – W mieście praktycznie nie ma przemysłu, dlatego bezrobocie jest duże. W pozostałych sferach widać, ze coś się dzieje. Powoli zmienia się stara część miasta. Wiem, że wielu mieszkańcom to się nie podoba, bo proponowane zmiany bardzo unowocześnią rejon Rynku i Pragi, z której się wywodzę i w której mieszkam. Zauważyłem jednak, że najbardziej narzekają ci, którzy nic nie robią. Tymczasem widać, że miasto mimo wszystko się rozwija. Remontowane są drogi, odbywa się coraz więcej imprez promujących miasto. Na wszystko jednak potrzeba czasu – kończy swoją wypowiedź Łukasz.
Na jego stronie można obejrzeć m.in. zdjęcia pochodu pierwszomajowego z 1986 roku, a także sieradzkiego targowiska z lat 60. Są tu również informacje na temat aktualnychwydarzeń odbywających się w mieście.

Źródło: 7Dni
Tekst: Tomasz Oszczęda