lukasz@sieradz-praga.pl
tel. 696-458-972

Prezydent idzie na Wawel

Henryk Krzyżanowski

 

PREZYDENT IDZIE NA WAWEL – SMUTNA PIOSENKA

strona1

Dźwięczy requiem pod dzwonu kloszem,
Salonowcy – skończcie tę wrzawę.
O czas smutnej zadumy proszę,
gdy Prezydent idzie na Wawel.

Kogo wiedzie w żałobnej gali?
Jakieś cienie, mundury krwawe,
ci w Katyniu z dołów powstali;
z Prezydentem idą na Wawel.

Idą wolno, lecz równym krokiem,
bo im marsza rozbrzmiewa grave.
Niezbadanym Boga wyrokiem
z Prezydentem ciągną na Wawel.

Gdy próg przejdą królewskich pokoi,
krótki apel – czas z misji zdać sprawę,
potem spać – pierwsza noc już wśród swoich
z Prezydentem, co wwiódł ich na Wawel.

Ciiiiiicho! śpią …Ale może obudzi
ich los w nas to, co czyste i prawe?
Niech pojedna – i partie i ludzi,
dzień, gdy oni dotarli na Wawel.

——-
 

henryk-krzyzanowskiW tygodniu po 10 kwietnia 2010 doświadczaliśmy wszyscy swoistej kondensacji czasu. Uczuciami, refleksjami, obrazami dałoby się obdzielić rok, albo i więcej normalnego życia. Pamiętam, że gdy w środę rano usłyszałem o proteście Andrzeja Wajdy wobec idei pochowania prezydenta na Wawelu, napisanie tego wiersza – polemiki z Wajdą – zajęło mi tylko kilka godzin. Zamieszczony na blogu na Frondzie „Prezydent idzie na Wawel” odpowiadał widać ciśnieniu chwili, bo w mig obiegł internet.

W niedzielne rano na wysokości Olkusza (gdyśmy dojeżdżali do Krakowa na pogrzeb) dopada mnie telefon od zaprzyjaźnionej pary kompozytora i piosenkarki: Bohdana Błażewicza (dziś poznańczyk, ale z wileńskiej rodziny) i Marii Gabler, anglistki, mojej dawnej uczennicy i studentki. „Zgodzisz się, żebyśmy nagrali «Prezydenta»?”. „Jasne!”.

I znów: zrobienie muzyki, aranżacji i nagranie całości skondensowały się w jakimś niewiarygodnie krótkim czasie.

We wtorek nagranie poszło w internet, osiągając szybko kilkadziesiąt tysięcy odsłon. Kompozytor świetnie, moim zdaniem, osiągnął rozpoznawalność utworu majestatycznym dzwonem na otwarcie. Słuchaczy proszę tylko, by zauważyli, że „Ciiiicho! śpią…” ma swoją logikę i uzasadnienie, inne z pewnością niż wykonane „cicho śpią”.

I smutna refleksja na koniec: przesłanie wiersza okazało się (bo nie mogło być inaczej ) całkowicie nierealistyczne…

Henryk Krzyżanowski
sieradzanin, absolwent sieradzkiego liceum